• To najlepiej sprzedające się auto dostawcze w 2018 roku na polskim rynku
  • Samochód w tej wersji robi duże wrażenie swoimi ponadprzeciętnymi rozmiarami
  • W Masterze nie brakuje pomysłowych i przydatnych rozwiązań

Tym razem do testu wybraliśmy Mastera w odmianie Furgon L3H2, czyli prawie najdłuższego (ok. 6,2 m) i podwyższonego (blisko 2,5 m). W dodatku auto wyposażono w akcesoria z oferty Renault Tech. Oznacza to, że na tylnych drzwiach pojawiła się aluminiowa drabinka, a na dachu dodatkowy bagażnik (można na nim przewieźć 200 kg ładunku).

Te elementy dodają dostawczakowi „bojowego” wyglądu i upodabniają do wozu pomocy technicznej. W większości przypadków ochrona otworzy szlaban bez pytania. Jedna uwaga. Należy pamiętać, że wzrosła wysokość samochodu do 2,75 m. Informuje o tym nawet naklejka na przedniej szybie. Trzeba uważać np. pod łukowymi wiaduktami.

Renault Master – kontener na kołach

„Paka” jest ogromna - jej pojemność wynosi 13 m3. O ile nie jest się bardzo wysokim, można po niej swobodnie chodzić bez konieczności uważania na głowę, ponieważ ma 1,89 m wysokości. Pozostałe wymiary są następujące: 3,73 m długości i 1,76 m szerokości (pomiędzy nadkolami 1,38 m), więc zmieszczą się np. trzy europalety z towarem.

Dostęp do przestrzeni ładunkowej umożliwiają podwójne drzwi tylne lub boczne przesuwane (po ich otwarciu automatycznie wysuwa się schodek). Załadunek ułatwia nisko umieszczony próg (548 mm). Bezpieczny przewóz ładunku zapewniają punkty mocowania w podłodze i ścianach. Łatwo też o zachowanie czystości – antypoślizgową gumową podłogę wystarczy zmyć wodą (kabinę również, dzięki gumowym dywanikom). Pakę wyposażono ponadto w dodatkowe oświetlenie LED.

Renault Master – mobilne biuro

W części pasażerskiej nie ma co się spodziewać luksusów, bo to auto użytkowe, a nie osobowe. W testowanej wersji kabina Mastera jest trzymiejscowa (oddzielny fotel ma kierowca). Pod siedziskami miejsc współpodróżnych wygospodarowano przydatny pojemny schowek. Różnych przegródek, uchwytów czy półek na desce rozdzielczej i w drzwiach jest całe mnóstwo.

Ponadto na dokumenty przewidziano specjalny uchwyt-stolik wysuwany z wnęki nad radiem. Jeśli użytkownik jest odpowiednio zorganizowany, to w tym samochodzie ma zapewnione naprawdę komfortowe warunki pracy. Nad środkowym fotelem pomyślano również o haczyku na kurtki.

Kierowca w zasięgu ręki ma również dwa gniazdka elektryczne i port USB. Za dopłatą dostępny jest system Bluetooth do bezprzewodowego podłączenia smartfonu. Testowy egzemplarz wyposażono w najwyższy system multimedialny R-LINK Evolution z nawigacją. Jego kolorowy ekran znajduje się w miejscu lusterka wstecznego (to jest zbędne przy nieprzeszklonych tylnych drzwiach). Na nim wyświetla się także obraz z kamery cofania, która jest nieoceniona podczas parkowania tyłem tak długim pojazdem.

Renault Master – długodystansowiec

Do napędu samochodu producent przewidział silnik Diesla. To jednostka 2.3 dCi, która dostępna jest w aż pięciu wariantach mocy: 110, 130, 145 i 170 KM (dwa ostatnie Twin Turbo z dopiskiem Energy). Naszego dostawczaka wyposażono w 130-konną jednostkę i przedni napęd (wybrane wersje są dostępne z napędem na tył).

Nawet z nią dostawczak jest całkiem żwawy, szczególnie z niewielkim obciążeniem (to zasługa sporego momentu obrotowego – 330 Nm). Skrzynia jest sześciobiegowa. Master spokojnie rozpędza się do prędkości autostradowej, jednak lepiej jest jeździć wolniej. W granicach 100 km/h w kabinie robi się znacznie głośniej (szczególnie z bagażnikiem na dachu, jak w tym przypadku).

Prowadzenie Mastera jest łatwe po przyzwyczajeniu się do jego wymiarów. Kierowca ma dobrą widoczność do przodu i na boki. Obserwację tyłu umożliwiają podwójne lusterka boczne, wspomniana kamera cofania oraz lusterko „Wide View” w osłonie przeciwsłonecznej pasażera, zmniejszające „martwe pole”. Wyjaśnienia wymaga przycisk aktywujący „tryb droga gruntowa”. To nic innego jak wyłączenie układu kontroli toru jazdy, bez którego ruszanie czy powolna jazda po grząskim terenie, czyli mniej przyczepnym podłożu, powinna być efektywniejsza. Po przekroczeniu 50 km/h system wraca do standardowego ustawienia.

Turbodiesel Renault nie pali zbyt dużo. Średnie zużycie paliwa w trybie mieszanym wyniosło 10 l/100 km. Producent deklaruje 8,2 l, ale uzyskany wynik też jest akceptowalny, biorąc pod uwagę wymiary, masę pojazdu i drabinkę dachową. W oszczędnej jeździe powinien pomóc tryb „Eco”. Pełny zbiornik oleju napędowego starcza na długo – opcjonalny ma 105 l (standardowy 80). Do kosztów eksploatacyjnych należy doliczyć jeszcze czynnik AdBlue, potrzebny do systemu oczyszczania spalin (jego stan znajduje się pod wskaźnikiem paliwa).

Master w testowanej wersji L3H2, silnikiem 2.3 dCi o mocy 130 KM i odmianie wyposażenia Pack Clim kosztuje od 111 300 zł (netto).

Renault Master 2.3 dCi 130 KM – naszym zdaniem

Renault ma bogate doświadczenie w samochodach dostawczych, a Master ponownie udowodnił swoją wysoką wartość. Zapunktował możliwościami transportowymi i przemyślanymi ułatwieniami dla kierowcy. Konkurencja w segmencie dużych lekkich samochodów dostawczych ostatnio mocno się zaostrzyła (nowe generacje Volkswagena Craftera i Mercedesa Sprintera), ale to Renault Master mimo wielu lat na karku był najlepiej sprzedającym się autem tego typu w 2018 roku, znacznie wyprzedzając Fiata Ducato.

Renault Master L3H2 2.3 dCi 130 KM Pack Clim - dane techniczne

Silnik t.diesel/R4/16
Pojemność 2299 cm3
Moc maksymalna 130 KM/3500 obr./min
Maks. moment obr. 330 Nm/1500-2000 obr./min
Skrzynia/napęd ręczna 6-biegowa/przedni
Wymiary długość/szerokość/wysokość 6198/2070/2488 mm
Rozstaw osi 4332 mm
Minimalna średnica zawracania 15,7 m
Pojemność ładowni 13,0 m3
Poj. zbiornika paliwa 105 l
Spalanie: miasto/trasa/średnie 9,0/7,2/7,9 l/100 km (średnio w teście 10 l/100 km)
Emisja CO2 207 g/km
Teoretyczny zasięg 1012 km
Gwarancja mechaniczna/perforacyjna 2 lata/12 lat
Przeglądy co 2 lata lub 40 tys. km
Cena podstawowa wersji testowanej 111 300 zł (netto)