Ibiza Ecomotive z dieslem pod maską ustanawiała rekordy w oszczędnej jeździe – dwa lata temu pewnemu Austriakowi udało się przejechać na jednym baku 1910 km. Teraz w ofercie pojawiła się odmiana z benzynowym silnikiem. Czy jest równie oszczędna?

Nadwozie/jakość

Wersja Ecomotive nie różni się z zewnątrz od klasycznych odmian samochodu. Ibiza po wiosennym liftingu otrzymała światła do jazdy dziennej LED (zintegrowane z reflektorami), a w środku zmieniły się materiały wykończeniowe i – delikatnie –kształt deski rozdzielczej (powiększono zamykany schowek).

Z przodu siedzi się bardzo wygodnie, z tyłu pasażerowie mogą uskarżać się na małą przestrzeń na wysokości nóg. Materiały wykończeniowe – bez rewelacji, ale też nie odbiegają od średniej w klasie.

Układ napędowy/Osiągi

Odmiana Ecomotive dostępna jest teraz wyłącznie ze 105-konnym silnikiem TSI. W obniżaniu średniego spalania pomóc mają systemy start-stop i odzyskiwania energii podczas hamowania. Producent podaje średnie spalanie na poziomie 4,9 l/100 km. Nawet delikatne traktowanie gazu nie pozwoliło nam zbliżyć się do tej obietnicy (6,0 l/100 km). Wynik mógłby być z pewnością niższy, gdyby Ibizę wyposażono w 6-stopniową przekładnię.

Układ Jezdny/komfort

Do tej pory wersje eko Ibizy były obniżane i utwardzane. W tej odmianie Seat nie zdecydował się na taki zabieg i sam określa charakterystykę zawieszenia jako komfortową. My nazwalibyśmy ją sprężystą, ale bez przesady. Auto prowadzi się bardzo stabilnie i system ESP (opcja) nie ma w nim zbyt wiele do roboty.

Koszty/Bezpieczeństwo

Ibiza Ecomotive nie jest najtańszą propozycją na rynku – porównywalna Skoda Fabia wyposażona w oszczędnościową technikę Green Tec będzie nieco tańsza. Za Seatem przemawia bogatsze niż w przypadku czeskiej konkurentki wyposażenie i... dynamiczniejszy design (to oczywiście kwestia gustu). W teście zderzeniowym Euro NCAP (2008) auto otrzymało 5 gwiazdek.