• Choć testowana Skoda Kamiq ma litrowy silnik i 95 KM, to jednak da się nim ruszyć na trasę
  • Skoda Kamiq zbudowana jest na podwoziu znanym z Volkswagena Polo, ale zdecydowanie wydłużonym
  • Zużycie paliwa w mieście jest bardzo rozsądne, ale na trasie na pewno przydałaby się skrzynia biegów o sześciu przełożeniach

Skoda, prezentując Kamiqa, niczym nie zaskoczyła. Wiadomo było, że po Seacie Arona i Volkswagenie T-Cross, również czeska marka włączy do oferty małego SUV-a, zbudowanego na podwoziu MQB-A0. Niektórzy tę architekturę nazywają płytą podwoziową Volkswagena Polo. I jest to prawda – na niej właśnie niemiecki koncern buduje auta do miasta. Tyle że Skoda, i to też nie jest niespodzianką, wykorzystując te klocki, wybudowała auto większe niż bliźniacze modele. Kamiq gabarytami jest bliski Scali, o której Czesi mówią, że to kompaktowy hatchback. Kamiq, przynajmniej rozmiarami, jest zatem bliski kompaktowym SUV-om. To zresztą nic dziwnego, bo inne modele czeskiej marki również są bardziej przestronne niż konkurenci. Wspomnijmy choćby o Octavii, Superbie, czy Kodiaqu.

Skoda Kamiq – proste zawieszenie, dobre prowadzenie

Zastosowanie płyty MQB-A0 oznacza, że nie ma co się spodziewać skomplikowanego zawieszenia. Z przodu mamy zatem kolumny MacPherson, z tyłu – belkę skrętną. Napęd może być przenoszony jedynie na przód, a jego źródłem mogą być tylko i wyłącznie małe silniki, na czele z litrowymi jednostkami. Prosta konstrukcja nie oznacza jednak, że Kamiq jeździ źle. Choć udostępniony mi egzemplarz miał zwykłe zawieszenie (w opcji, za 1850 zł, są amortyzatory o zmiennym stopniu tłumienia), to autem kierowało się bardzo przyjemnie. Owszem, Kamiq nie jest superkomfortowy – ustawiono go całkiem twardo – ale mimo to dobrze amortyzuje nierówności, a na dodatek na zakrętach nie robi niespodzianek, ani też nie musi korzystać z pomocy elektroniki.

Fakt, auto rodzinne mogłoby być bardziej komfortowe, ale z drugiej strony w przypadku taniego zawieszenia wygoda podróżowania na nierównych drogach oznaczałaby pogorszenie trakcji oraz mocniejsze pochylanie się wysokiego samochodu na zakrętach. Coś za coś. Ja jednak wolę więcej stabilności. Tym bardziej że w dużych miastach, a to pewnie główny habitat Kamiqa, asfalty są zwykle w miarę równe.

Skoda Kamiq – nie taka słaba

Oczywiście Kamiqiem można też wybrać się na trasę. Jeśli w planach są częste i dalekie wojaże, lepiej oczywiście kupić wersję ze 115-konnym silnikiem. Jednak na sporadyczne wypady, nawet rodzinne, wystarczy też 95-konna jednostka. Niektórzy koledzy z redakcji twierdzili, że ten Kamiq do niczego się nie nadaje, a już na pewno nie do tego, by ruszyć nim w daleką drogą. Może jestem już stary i nudny, ale ja uważam, że owszem, można nim śmiało ruszać na trasę. Nie spodziewajmy się superosiagów, to oczywiste, ale te 95 koni wyciśniętych z litra z użyciem turbodoładowania pozwala się rozpędzić do tych 120 km/h na drodze ekspresowej (i o 20 km/h większej prędkości na autostradzie) oraz utrzymać tę prędkość bez żadnego problemu. Przyspieszanie jest powolne, ale nie irytująco długie.

Jest tylko jeden minus – przy prędkości rzędu 140 km/h Kamiq, wyposażony w 5-biegową, ręczną skrzynię, robi się głośny, bo silnik wchodzi na wysokie obroty. Poza tym, zaczyna sporo palić –grubo ponad 8 l/100 km.

A w mieście? Wiadomo, to żywioł Kamiqa z małym silnikiem na benzynę. W korkach i na zatłoczonych ulicach Kamiq okazuje się zwinny i poręczny. Na dodatek, pali niewiele, bo przy odrobinie dyscypliny auto potrafi zużyć tylko około 5 l/100 km, choć tak normalnie jest to o około litr na setkę więcej. Oczywiście w ulicznym tłoku przyjemniej by się prowadziło auto ze skrzynią DSG, ale ta dostępna jest jedynie z mocniejszym, 115-konnym, litrowym „benzyniakiem”.

Skoda Kamiq – optymalny SUV do miasta

Czy warto kupić Kamiqa? Moim zdaniem tak, i to nawet tego w najsłabszej wersji, o ile oczywiście weźmie się do serca uwagi dotyczące jazdy na trasie. Nie jest to demon prędkości. Pamiętajmy jednak, mały SUV Skody po pierwsze wcale nie jest taki mały (np. bagażnik ma objętość 400 litrów), po drugie zaś okazuje się porządnie zrobionym autem z pomysłowo zaaranżowaną kabiną. Ta ostatnia też zresztą jest przestronna, bo sporo miejsca jest w niej nie tylko z przodu, ale też dla osób siedzących z tyłu. To spora niespodzianka w aucie tego segmentu. Biorąc pod uwagę wielkość Octavii albo Superba, ta cecha Kamiqa nie powinna nas zaskakiwać.

Skoda Kamiq 1.0 TSI – dane techniczne:

Pojemność skokowa i rodzaj silnika 999 cm3, R3, turbo benz.
Moc 95 KM przy 5000 obr./min
Moment obrotowy 175 Nm
Skrzynia biegów i napęd 5-biegowa ręczna, napęd na przód
Prędkość maksymalna 181 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 11,1 s
Średnie zużycie paliwa 5,7 l/100 km (WLTP)
Masa własna 1214 kg
Cena od 67 150 zł