Levorg bazuje na Foresterze i XV i ma zastąpić Legacy kombi. Jego nazwa to skrótowiec od: Legacy, Revolution i Touring. Trochę karkołomne, ale nazwa wpada w ucho, egzotycznie brzmi i budzi ciekawość.

Levorg mierzy 4,69 m długości i jest przyjazny rodzinom. Jego bagażnik nie ustanawia rekordów w klasie (522-1446 l), ale to i tak więcej niż np. w Audi A4 B8 (490-1430 l). Kanapę składa się wygodnie przyciskiem w boczku bagażnika. Tworzy się równa powierzchnia, a roletę można łatwo schować pod podłogą. Funkcjonalność – wzorowa!

Pod maską pracuje nowy 1,6-litrowy bokser, który osiąga maksymalny moment obrotowy 250 Nm już przy 1800 obr./min i rozwija moc 170 KM. Na papierze wygląda to całkiem nieźle, jednak auto waży 1531 kg i dlatego do „setki” potrzebuje 8,9 s, natomiast fabryczne średnie spalanie wynosi niecałe 7 l/100 km.

Automatyczna skrzynia CVT ma 6 zaprogramowanych (symulowanych) przełożeń i tryb manualnej zmiany biegów (łopatki przy kierownicy są seryjne). Levorg z tym układem napędowym woli jednak spokojniejszy sposób jazdy. Gdy mocno wciska się gaz, skrzynia niepotrzebnie trzyma silnik na wysokich obrotach.

Bardziej dopracowane jest zawieszenie. Nawet na 18-calowych kołach Levorg sprawnie wybiera nierówności i prowadzi się go bardzo precyzyjnie w slalomie, a także podczas gwałtownej zmiany pasa ruchu. ESP bardzo wcześnie reaguje, wszelkie zapędy do dynamicznej jazdy są tu ukracane.

Auto pojawi się w Polsce na przełomie września i października i będzie dostępne tylko w jednej kombinacji skrzyni i napędu – Subaru nie przewiduje w Levorgu na razie ani diesla, ani też ręcznej skrzyni.

Subaru Levorg - nasza opinia

Subaru Levorg nie zrewolucjonizuje klasy średniej, ale za to stanowi ciekawą alternatywę dla europejskich propozycji. Wyróżnia się nie tylko techniką, lecz także stylistyką. Szkoda jednak, że Japończycy obstają przy skrzyni CVT...