- DS 9 dostępny jest z benzyniakiem oraz trzema wersjami hybrydowymi
- Limuzyna nie ma hydraulicznego zawieszenia, za to adaptacyjne amortyzatory
- Choć nadwozie DS 9 ma duży rozstaw osi (2900 mm) to wewnątrz jest wąskie
- Więcej takich tekstów znajdziesz na stronie głównej Onetu
Odważna stylistyka nowego DS 9 idzie w parze z innowacyjnymi rozwiązaniami podnoszącymi komfort i bezpieczeństwo. Kosztująca znacznie mniej niż niemieccy rywale francuska limuzyna ujmuje komfortową jazdy, zachwyca luksusowym wyposażeniem i przekonuje zaawansowaną techniką.
Nowy DS 9 – dla kogo?
Przeczytaj też:
Francuzi robili już przed laty kilka mniej lub bardziej udanych podejść do reprezentacyjnych limuzyn. Ostatnio mieli w ofercie m.in. Renault Safrane’a, Peugeota 607 i Citroëna C6. Najdłużej z wymienionych aut przetrwał na rynku produkowany w latach 1999-2010 Peugeot 607. Teraz przyszedł czas na DS 9. Mierząca ponad 4,9 m limuzyna wykorzystuje wydłużoną płytę podłogową (EMP2), stosowaną m.in. w 2. generacji Peugeota 508, Oplu Grandlandzie czy Citroënie C5 Aircrossie. I choć DS 9 jest flagową francuską limuzyną zaprojektowaną w Paryżu (siedziba marki), to montowany jest wyłącznie w Chinach. Jak głosi plotka, francuski prezydent właśnie z tego powodu nie zdecydował się na użycie DS 9 jako osobistej limuzyny podczas tegorocznej parady z okazji Dnia Bastylii.
Nowy DS 9 – charakterystyka samochodu
Testowany przez nas DS 9 PureTech 225 Performance Line+ to podstawowa wersja silnikowa i wyposażeniowa tego modelu (cena od 209 900 zł). To oznacza przednionapędowy wariant, pod maską którego pracuje doładowany benzyniak 1.6 o mocy 224 KM, współpracujący z 8-stopniową skrzynią automatyczną (dostępne są jeszcze wersje hybrydowe 225 i 250 KM z napędem FWD oraz 360-konna AWD). Mierząca ponad 4,9 m limuzyna wykorzystuje wydłużoną płytę podłogową (EMP2), stosowaną m.in. w 2. generacji Peugeota 508, Oplu Grandlandzie czy Citroënie C5 Aircrossie.
DS 9 to hołd złożony legendarnemu DS z 1955 roku. Nawiązują do niego umieszczone na tylnej krawędzi dachu innowacyjne świetlne listewki, które pełnią funkcję świateł postojowych (w DS 19 znajdowały się kierunkowskazy). Oryginalne rozwiązania to zresztą znak rozpoznawczy DS 9. Po zbliżeniu się do pojazdu klamki wysuwają się automatycznie, wokół auta rozpoczyna się minispektakl świetlny, który oferują obrotowe matryce w przednich światłach.
DS 9 - wymiary
Auto Świat
Nowy DS 9 – ilość miejsca dla pasażerów i na bagaż
Pod względem ilości oferowanego miejsca dla podróżnych DS 9 zaskakuje. Głównie pozytywnie, bo przy rozstawie osi 2900 mm w obu rzędach siedzeń przestrzeni na nogi mamy pod dostatkiem. Gorzej, że kabina DS 9 z tyłu jest dość wąska (1450 mm), zwłaszcza na tle niemieckich limuzyn (Mercedes klasy E – 1500 mm, BMW serii 5 – 1495 mm). Nisko osadzona nad podłogą kanapa nie sprzyja podparciu ud wysokich osób, które także będą miały kłopot ze schowaniem stóp pod fotel kierowcy. No, chyba że nie będzie takiej konieczności, bo rekordowa na tle rywali przestrzeń na kolana (po odsunięciu o 1000 mm przedniego fotela pozostaje z tyłu aż 800 mm) pozwala podróżnemu niemal założyć nogę na nogę.
Francuska limuzyna sprawdzi się jako pojazd do wożenia bagaży. I choć na tle niemieckiej konkurencji oferuje o 10-20 l mniejszy kufer, to jego pojemność wynosząca 510 l z pewnością wystarczy (z nagłośniem Focal Electra jest mniejszy o 73 l). Praktycznym dodatkiem jest otwór na długie przedmioty znajdujący się pod podłokietnikiem tylnej kanapy. Na wagę bagaży (i podróżnych także) trzeba zwracać uwagę, bo pod względem rzeczywistej ładowności (462 kg) auto wypada przeciętnie – Mercedes klasy E potrafi zabrać na pokład o 100 kg więcej.
Nowy DS 9 – wnętrze
We wnętrzu także nie brakuje stylistycznych smaczków. W centralnej części deski rozdzielczej znajduje się analogowy zegarek B.R.M. R180, który po uruchomieniu auta obraca się tarczą i wskazówkami do kierowcy. W przełącznikach sterujących szybami i w grafice wirtualnych zegarów widoczne są romby – znak rozpoznawczy, widoczny także w innych modelach marki. Ale poza stylem francuska limuzyna wyróżnia się także materiałami o wysokiej jakości, które są nienagannie spasowane.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Nowy DS 9 – osiągi i zużycie paliwa
Osiągi 225-konnej benzynowej nie są może oszałamiające (prędkość maksymalna 236 km/h, zmierzone przyspieszenie 0-100 km/h wyniosło 8 sekund), ale pozwalają na dynamiczną jazdę nie tylko na autostradzie. Wszystko za sprawą równomiernej charakterystyki silnika, który dobrze reaguje na gaz już od niskich obrotów (maks. mom. obr. 300 Nm przy 1900 obr./min). Jednostka jest świetnie wyciszona (odgłosy toczenia także), a dzięki rozsądnemu operowaniu pedałem gazu ma umiarkowany apetyt na paliwo. Na pętli pomiarowej średnie zużycie wyniosło 8,1 l/100 km (o ponad litr wyższe od obietnic producenta), ale i tak uważamy, że względem mocy silnika (224 KM) jest akceptowalne. Większych zastrzeżeń nie zgłaszamy także do pracy 8-stopniowego automatu, który sprawnie zmienia biegi „w górę” i szybko je redukuje. Gdy jednak w podróży wam się spieszy, warto wybrać tryb Sport lub przejść w tryb manualnej zmiany przełożeń łopatkami.
Nowy DS 9 – jak jeździ?
Choć testowana wersja Performance Line+ ma kilka stylistycznych sportowych smaczków, to ani pod względem osiągów, ani prowadzenia nie jest to model służący do dynamicznej jazdy. Owszem, podwozie DS 9 zachowuje się bardzo pewnie przy dużych autostradowych prędkościach, także na szybko pokonywanych łukach jest w pełni przewidywalne, ale reakcje kół na szybkie ruchy kierownicą są wolniejsze i mniej precyzyjne niż u niemieckich rywali. Pochwały należą się DS 9 za skuteczne hamulce. Droga zatrzymania ze 100 km/h do zera na dystansie 35 m to wynik bardzo dobry w tej klasie aut.
Największym atutem francuskiej limuzyny jest jednak komfort resorowania. Choć nie znajdziecie w niej znanego z modeli C5 i C6 hydraulicznego zawieszenia, to w podwoziu opartym na kolumnach MacPhersona z przodu i wielowahaczowym układzie z tyłu zastosowano adaptacyjne zawieszenie (seryjne w hybrydzie
E-Tense 360 AWD, opcja za 4000 zł w testowanym egzemplarzu). Umieszczona z przodu pojazdu kamera stale skanuje nawierzchnię i w zależności od jej stanu zmienia charakterystykę pracy amortyzatorów tak, by jazda była jak najbardziej komfortowa. Trzeba przyznać, że działało to dobrze, ale nie idealnie. Na krótko następujących po sobie pofalowaniach asfaltu nadwozie osadzone na dużych kołach potrafiło wpaść w nieprzyjemne wibracje.
Nowy DS 9 – cena i wyposażenie
Cena testowanego przez nas bazowego wariantu DS 9 PureTech 225 Preformance Line+ zaczyna się od 209 900 zł. Choć na pierwszy rzut oka wydaje się wysoka to jednak w stosunku do niemieckich rywali (Audi A6, BMW 5 czy Mercedesa klasy S) jest niższa nawet o 30 tys. zł. Na plus francuskiej limuzyny przemawia także wysoki poziom wyposażenia seryjnego w którym znajdziemy m.in. tapicerkę siedzeń pokrytą Alcantarą czy system multimedialny z nawigacją. Z długiej listy systemów asystujących (dostępne w dobrej cenie) nam najbardziej spodobała się praca układów Night Vision i monitorowania poziomu koncentracji kierowcy.
Nowy DS 9 – gwarancja i finansowanie
DS 9 objęty jest 2-letnią gwarancją mechaniczną i 12-letnią ochroną na perforację blach. I choć niemieccy producenci oferuje zbliżone warunki (wyjątek stanowi Mercedes klasy E z 30-letnią gwarancją mechaniczną) to klienci, którzy zdecydują się na japońskiego rywala Lexusa ES mogą liczyć na lepszą 3-letnią ochronę producenta.
Dla klientów indywidualnych importer DS-a w Polsce oferuje dogodne formy finansowania (od 12 do 84 miesięcy), m.in. najem długoterminowy, leasing z opcją wykupu oraz pożyczkę. Osoby kupujące na regon mają jeszcze więcej możliwości. Oni mogą bowiem dyktować warunki, tzn. określać czas trwania umowy, roczny limit przebiegu oraz wysokość wpłaty własnej. W ramach leasingu (Free2Move Lease) mogą korzystać z usługi Connect Fleet, kompleksowego serwisu mechanicznego, serwisu wymiany opon, ubezpieczenia, a nawet otrzymać kartę paliwową. Oferta leasingowa skierowana do przedsiębiorców:przy cenie katalogowej brutto 258 900 zł, okresie leasingu 48 miesięcy i rocznym przebiegu do 10 000 km, wpłacie początkowej 10 procent, miesięczna rata leasingowa netto wyniesie 2247 zł.
Nowy DS9 – oceny
FUNKCJONALNOŚĆ: oryginalna stylistyka, świetne materiały i przestronne wnętrze. Mankamenty to wąska kabina i mała ilość miejsca na stopy. Ocena: 5-
PROWADZENIE: nie jest to mistrz precyzji, ale auto prowadzi się przyjemnie i bezpiecznie. Skuteczny system Night Vision.. Ocena: 4+
OSIĄGI I SPALANIE: 225-konny benzyniak zapewnia optymalną dynamikę i dobrze współpracuje z automatem. Wyższe o litr względem obietnic producenta, ale biorąc pod uwagę moc – akceptowalne. Ocena: 4+
MULTIMEDIA: cieszą: możliwość personalizacji, nawigacja w 3D, dobra łączność ze smartfonami oraz świetne nagłośnienie. Mniej – mało intuicyjna i wolna obsługa. Ocena: 4
ZAKUP: bogato wyposażony i tańszy od niemieckich rywali. Krótka 2-letnia gwarancja mechaniczna. Ocena: 4+
OCENA KOŃCOWA: 4+
Nowy DS 9 – wyniki testu
DS 9 2021 I generacja
Igor Kohutnicki / Auto Świat
Testowy egzemplarz, wyposażony w adaptacyjne
zawieszenie ze skanowaniem drogi przed pojazdem, gwarantował wysoki komfort jazdy.
DS 9 2021 I generacja
Igor Kohutnicki / Auto Świat
Niespełna 5-metrowa limuzyna ma potężny 2,9 m rozstaw osi.
DS 9 2021 I generacja
Igor Kohutnicki / Auto Świat
Na stylowych „19-kach” osadzono wysokiej klasy opony Michelin Pilot Sport 4. Skuteczne hamulce
(100-0 km/h po 35 m).
DS 9 2021 I generacja
Igor Kohutnicki / Auto Świat
Gdy zdalnie otworzymy zamki, klamki wysuną się automatycznie. Po czasie schowają się i by się ponownie wysunęły, wystarczy lekko wcisnąć je do środka. Otwieraniu auta towarzyszy także spektakl świetlny.
DS 9 2021 I generacja
Igor Kohutnicki / Auto Świat
Kształt rombu to charakterystyczny element, widoczny w wielu miejscach modelu DS 9.
DS 9 2021 I generacja
Igor Kohutnicki / Auto Świat
Umieszczone na krawędzi dachu innowacyjne DS CORNETS pełnią funkcję świateł postojowych.
DS 9 2021 I generacja
Igor Kohutnicki / Auto Świat
Eleganckie obramowania końcówek wydechu.
DS 9 2021 I generacja
Igor Kohutnicki / Auto Świat
Wnętrze flagowego DS-a jest pełne nowoczesności i elegancji. Deska rozdzielcza, konsola środkowa i panele drzwi wykończono alcantarą. Cyfrowy kokpit jest czytelny i łatwy w obsłudze. Łączność z autem zapewnia aplikacja na smartfona My DS.
DS 9 2021 I generacja
Igor Kohutnicki / Auto Świat
Nowocześnie i stylowo: analogowy zegarek B.R.M. R180 po wyłączeniu silnika obraca się.
DS 9 2021 I generacja
Igor Kohutnicki / Auto Świat
Poręczną perforowaną kierownicę przeszyto nićmi
w kolorach Carmine i Gold.
DS 9 2021 I generacja
Igor Kohutnicki / Auto Świat
Wirtualne zegary mają wysokiej jakości ekran o przekątnej 12 cali. Ich grafika nawiązuje do stylistyki zarezerwowanej dla DS-ów.
DS 9 2021 I generacja
Igor Kohutnicki / Auto Świat
W DS 9 zastosowano seryjną nawigację z grafiką 3D.
DS 9 2021 I generacja
Igor Kohutnicki / Auto Świat
System multimedialny: radio, radio cyfrowe, nawigacja 3D, rozpoznawanie mowy, funkcja SOS, 3 gniazda USB, do tego dobre jakość i czułość ekranu
DS 9 2021 I generacja
Igor Kohutnicki / Auto Świat
Za pośrednictwem multimediów możemy personalizować wskazania cyfrowych zegarów. Dostępne jest 6 gotowych projekcji.
DS 9 2021 I generacja
Igor Kohutnicki / Auto Świat
Nie każdemu przypadnie do gustu sterowanie nawiewem i klimą przez ekran.
DS 9 2021 I generacja
Igor Kohutnicki / Auto Świat
DS 9 2021 I generacja
Igor Kohutnicki / Auto Świat
Kufer jest niski i głęboki, ale całkiem pojemny (510 l). Wersji z nagłośnieniem Focal Electra jest mniejszy o 73 l. Otwór na długie przedmioty znacznie zwiększa jego praktyczność.
DS 9 2021 I generacja
Igor Kohutnicki / Auto Świat
Fotele wykończone są skórą i alcantarą, dodajmy: bardzo wygodne (z optymalną sztywnością i wysuwanym siedziskiem) i świetnie trzymają ciało podczas dynamicznej jazdy.
DS 9 2021 I generacja
Igor Kohutnicki / Auto Świat
Elektrycznie regulowane fotele z pamięcią są seryjne. Funkcje podgrzewania, wentylacji i masażu to opcja w droższej wersji Rivoli+.
DS 9 2021 I generacja
Igor Kohutnicki / Auto Świat
Dzięki rozstawowi osi 2,9 m DS 9 oferuje z tyłu dużo miejsca na wysokości kolan. Mankamenty to mała przestrzeń na stopy pod przednimi fotelami i wąska kabina.
DS 9 2021 I generacja
Igor Kohutnicki / Auto Świat
W bazowej wersji Performance Line+ seryjnie dostępna jest 2-strefowa klimatyzacja. Trzecia strefa wymaga dopłaty 1000 zł.
DS 9 2021 I generacja
Igor Kohutnicki / Auto Świat
DS 9 jest świetnie wyciszony i ma akustyczne wnętrze. Testowy egzemplarz miał świetne nagłośnienie Hi-Fi System FOCAL Electra 515 W (5000 zł).
DS 9 2021 I generacja
Igor Kohutnicki / Auto Świat
Stylowym przyciskiem kierowca DS 9 może zmieniać tryby jazdy. Zmianie ulegają ustawienia silnika, skrzyni biegów, układu kierowniczego i aktywnego zawieszenia.
DS 9 2021 I generacja
Igor Kohutnicki / Auto Świat
Testowany przez nas DS 9 PureTech 225 Performance Line+ to podstawowa wersja silnikowa i wyposażeniowa tego modelu (cena od 209 900 zł). Dostępne są jeszcze wersje hybrydowe 225 i 250 KM z napędem FWD oraz 360-konna AWD.