• Proace City Verso występuje w dwóch długościach nadwozia
  • Ceny w promocji zaczynają się od 62 000 zł brutto
  • 110-konny silnik 1.2 turbo przy spokojnej jeździe zadowala się 5,3 l/100 km

Wygląda znajomo? Toyota Proace City Verso to kolejny efekt współpracy Japończyków z koncernem PSA. Po dobrze przyjętym, większym modelu Proace Toyota wprowadza do oferty mniejszy samochód, który technicznie jest identyczny z Citroenem Berlingo, Peugeotem Rifterem i Oplem Combo. Podobnie jak francusko-niemieckie rodzeństwo, także Proace City Verso występuje w dwóch długościach nadwozia: 4,40 lub 4,75 m. Za dopłatą 2400 zł można mieć też 3. rząd foteli.

Proace'a City Verso na tle „rodzeństwa” wyróżnia jednak 3-letnia gwarancja z limitem do aż 1 000 000 km! To oczywiście głównie trik marketingowy, bo nikt nie zdoła tyle przejechać w 3 lata. Ale przyznacie, że to bardziej działa na wyobraźnię niż zapis „bez ograniczeń km” i ma też budzić większe zaufanie w solidność konstrukcji. Ceny wersji z podstawowym, 110-konnym silnikiem 1.2 Turbo zaczynają się w promocji od 62 000 zł (w regularnej ofercie 77 500 zł). Właśnie tym wariantem napędowym mieliśmy okazję się przejechać.

Trzycylindrowy silnik to sprawdzona konstrukcja PSA. Cenimy ją za wysoką kulturę pracy i dobrą elastyczność (jeszcze lepsza pod tym względem jest wersja 130-konna). Swój maksymalny moment obrotowy 205 Nm rozwija już przy 1750 obr./min. Proace City Verso bez problemu radził sobie na podjazdach w górach, w sytuacjach po nawrocie znów trzeba się rozpędzić na dwójce.

Przy spokojnej jeździe ten silnik potrafi też być oszczędny – na trasie prowadzącej przez szwajcarskie drogi ekspresowe, krajowe i miasteczka potrzebował zaledwie 5,3 l/100 km. Jeśli dla kogoś to wciąż za dużo, może wybrać diesla (również konstrukcji PSA) o mocy 100 lub 130 KM. Ceny wynoszą odpowiednio od 67 400 zł (podstawowa wersja Combi) i 76 300 zł (mocniejszy wariant silnikowy oznacza automatycznie środkowy poziom wyposażenia Business).

Toyota Proace City Verso – co z hybrydami?

A hybrydy, z których Toyota słynie? Fajnie by było, szczególnie jeśli ktoś dużo porusza się po mieście, ale niestety takiej wersji nie przewidziano. W przyszłym roku ma zadebiutować wersja elektryczna. Póki co na otarcie łez i poprawę komfortu prowadzenia w korkach jest automatyczna, 8-biegowa skrzynia. W mocniejszej wersji benzynowej taka przekładnia jest nawet standardem, natomiast w 130-konnym dieslu dopłata wynosi 6800 zł. Może to być dobre rozwiązanie też z tego względu, że lewarek manualnej przekładni ma duży skok i nie jest też wzorem precyzji. Wbicie np. 5. biegu wymaga dość dalekiego wyciągnięcia ręki.

Takim samochodem jak Proace City Verso jeździ się jednak raczej spokojnie, do tego zachęcają też lekko pracujący układ kierowniczy i miękkie zawieszenie. Ale bez obaw – serpentyny, które pokonywaliśmy na trasie Proace zaliczył bezpiecznie i bez przysłowiowego „szurania lusterkami po asfalcie”. Podsterowność oczywiście daje się szybko wywołać, ale można ją też łatwo kontrolować. Dzięki dużemu skokowi zawieszenia Proace też dzielnie łyka dziury w asfalcie, a przy parkowaniu docenia się jego dobrą zwrotność.

Toyota Proace City Verso – pakietowane wyposażenie

Kierowcę w jeździe standardowo wspierają system unikania kolizji, asystent pasa ruchu i skaner ograniczeń prędkości. Opcjonalnie, w pakietach dla topowej wersji Family, występują też czujnik martwego pola z wykrywaniem ruchu poprzecznego oraz adaptacyjny tempomat. Żeby mieć te elementy na pokładzie trzeba jednak wydać co najmniej 9600 zł. Dużo, ale też wiele otrzymujemy w zamian: kluczyk zbliżeniowy, ładowarkę indukcyjną, podgrzewane fotele, rolety bocznych szyb, schowki w podłodze, gniazdko 230V, moduł WiFi i wyświetlacz head-up na wysuwanej szybce.

Kluczowym atutem Proace'a City Verso jest jednak jego praktyczne, pakowne, a zarazem kompaktowe nadwozie. Kabina jest naszpikowana pojemnymi schowkami. Od środkowej wersji Business mamy przesuwane drzwi po obu bokach karoserii dające bardzo wygodny dostęp do kabiny – docenia się to szczególnie, gdy trzeba zapiąć dzieci w fotelikach, a obok naszego samochodu parkują blisko inne auta. Standardowo w drugim rzędzie siedzeń są trzy komplety mocowań ISOFIX i trzy foteliki powinny się obok siebie zmieścić.

W topowej wersji Family robi się jeszcze ciekawiej: tu montowane są trzy indywidualne, osobno składane fotele, które mogłyby mieć nieco dłuższe siedziska i być wygodniejsze dla dorosłych. Cenne centymetry nad środkowym fotele zajmuje podświetlana konsola dachowa. Składać można też oparcie fotela pasażera z przodu, dzięki czemu przewieziemy drabiny lub inne długie przedmioty (powstaje niemal równa powierzchnia od bagażnika aż do deski rozdzielczej). Składane stoliki w oparciach przednich siedzeń ucieszą małych fanów jedzenia w samochodzie.

Toyota Proace City Verso – niezwykle pakowny

Ogromna klapa wymaga trochę siły przy zamykaniu i niestety nie ma opcji elektrycznego napędu. Jej dolna krawędź sięga jednak bardzo nisko, więc i próg załadunku znajduje się na przyjaznej dla naszego kręgosłupa wysokości. Brak progu wewnętrznego ułatwia też wyjmowanie przedmiotów. Z kolei kiedy Proace City Verso stoi blisko ściany w garażu i nie ma dość miejsca na otworzenie klapy, do przestrzeni bagażowej można dostać się przez osobno otwierane okno. Drobne i lekkie przedmioty można też schować do „luku” zamontowanego pod sufitem (maks. obciążenie 10 kg). Pojemność bagażnika: od 597 l (do linii okien przy 5 fotelach) aż do 2126 l (do dachu, po złożeniu siedzeń). Kufer ma regularny kształt i aż 1,20 m szerokości. Rowerek dziecięcy czy duży wózek mieszczą się bez kombinacji.

Kokpit, podobnie jak cała kabina są wykończone twardymi tworzywami, ale to w tej klasie norma. Rodzic-kierowca na pewno doceni lusterko umieszczone na suficie, które pozwala mieć oko na pociechy siedzące w drugim rzędzie. Deska rozdzielcza jest identyczna jak w bratnich modelach Proace'a City Verso. Taki sam jest też schemat graficzny wyświetlacza między zegarami i systemu multimedialnego (standard od Business). Ośmiocalowy ekran został zwrócony w stronę kierowcy i umieszczono wysoko na desce rozdzielczej, w optymalnym polu widzenia. System inforozrywki obsługuje standardy Apple CarPlay i Android Auto – w Toyotach to wciąż istotna nowość.

Toyota Proace City Verso – to nam się podoba

  • Funkcjonalne i pakowne nadwozie
  • Gabaryty, które pozwalają łatwo poruszać się na co dzień po mieście
  • Dobra zwrotność
  • Silnik potrafi być oszczędny przy łagodnym traktowaniu
  • Zawieszenie nieźle daje sobie radę z nierównościami
  • 3-letnia gwarancja z limitem aż miliona kilometrów

Toyota Proace City Verso – to nam się nie podoba

  • Fotele w drugim rzędzie są nieco za krótkie dla dorosłych
  • Nieprecyzyjny lewarek skrzyni biegów z długim skokiem
  • Pakietowane wyposażenie
  • Pozycja za kierownicą mogłaby być wygodniejsza, szeroka konsola zabiera miejsce dla prawego kolana kierowcy

Toyota Proace City Verso – naszym zdaniem

Choć w dzisiejszych czasach rodziny preferują SUVy, to takiego modelu w ofercie Toyoty brakowało. Jak twierdzą przedstawiciele marki jest on też ważny z punktu widzenia rozwoju gamy modeli użytkowych – bo Proace City występuje także jako typowo dostawczy „blaszak”. Kombivan Toyoty debiutuje później niż jego francusko-niemieckie rodzeństwo, jednak ma w zanadrzu bardzo pozytywny wizerunek marki w naszym kraju i 3-letnią gwarancję. Szkoda tylko, że Toyota nie pokusiła się o zaoferowanie wersji hybrydowej.

Toyota Proace City Verso – dane techniczne

Pojemność skokowa i rodzaj silnika 1199 cm3, R3, turbo benz.
Moc 110 KM przy 5500 obr./min
Moment obrotowy 205 Nm przy 1750 obr./min
Skrzynia biegów i napęd manualna, 6-biegowa, napęd na przednie koła
Prędkość maksymalna bd.
Przyspieszenie 0-100 km/h 13,1 s
Średnie zużycie paliwa wg cyklu WLTP 6,7 l/100 km
Długość/szerokość/wysokość 4403/1848/1800 mm
Rozstaw osi 2785 mm
Pojemność bagażnika 597-2126 l
Cena od 62 000 zł