Volkswagen Polo 1.0 TSI DSG – technologiczny update podkreślony wąsikiem

Błażej Buliński
Błażej Buliński
  • Przestronność i prowadzenie to nadal mocne cechy małego Volkswagena
  • Polo ma teraz w standardzie m.in. wirtualne zegary. Ale te, w które wyposażony był testowany egzemplarz, i tak wymagają dopłaty
  • Za testowaną wersję trzeba zapłacić aż 121 460 zł – jeszcze niedawno, za taką kwotę można było kupić bardzo dobrze wyposażone auto kompaktowe...
  • Ten tekst pochodzi z nowego wydania "Auto Świata". Dzięki naszej subskrypcji możesz przeczytać go już teraz
Mimo że mówimy tu "tylko" o Polo po liftingu, to lepiej usiąść. Gdy bowiem poprosicie w salonie VW o "coś niedużego, ale z automatem", ugną wam się kolana po usłyszeniu ceny: 87 690 zł. To za 1.0 TSI/95 KM. Testowana 110-konna odmiana w wersji Style to już 102 390 zł, a z opcjami tego egzemplarza – jeszcze o 20 000 zł więcej... W takim już "niemaluchu" można poczuć się prawie jak w Golfie (ale nie tym futurystycznie najnowszym, lecz jednym ze zwyklejszych poprzedników), bowiem podczas modernizacji do Polo spłynęło kilka nowoczesnych rozwiązań "z góry".
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Autor Błażej Buliński
Błażej Buliński

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu