• Możesz wybierać pomiędzy klasycznym Golfem lub modnym crossoverem, jakim jest T-Roc, bo ich ceny są zbliżone
  • Volkswagen w modelu T-Roc oferuje szeroką paletę silników włącznie z 2.0 TSI o mocy 190 KM oraz do wyboru napęd na przednie lub 4 koła
  • T-Roc wyróżnia się spośród konkurencji bogatym wyposażeniem oraz obszernym bagażnikiem

W ciągu ostatnich miesięcy na rynku obserwujemy wysyp kompaktowych crossoverów. Poza Kią Stonic i Hyundaiem Kona do salonów trafiły również Seat Arona i Skoda Karoq. Właśnie do gry wchodzi kolejny przedstawiciel koncernu Volkswagena - T-Roc. Popularność crossoverów rośnie bardzo szybko, a producenci próbują nadążyć za modą. Analitycy twierdzą, że w najbliższej przyszłości trend będzie się pogłębiał.

W salonie VW staniesz przed dylematem. Wybrać Golfa, czy T-Roca? Obydwa modele oferowane są w zbliżonej cenie. Golf wypada znacznie lepiej od T-Roca pod względem wykończenia wnętrza. W T-Rocu mamy twarde materiały na desce rozdzielczej i drzwiach. To poziom wykończenia znany z tańszego Polo. Poza tym Golfa możemy kupić w wersji kombi, która oferuje bagażnik o pojemności, aż 605 litrów. W T-Rocu nie możemy liczyć na tak wielką przestrzeń na bagaże. Ale na tle konkurencji, która w większości wypadków cierpi na "karłowatość" bagażnikową, Volkswagen notuje jeden z najlepszych wyników (445 litrów).

Przewaga T-Roca na hatchbackami polega natomiast na nieco większym prześwicie, wyższej pozycji za kierownicą i modniejszym wyglądzie. Rzeczywiście, nawet kiedy zaparkujemy T-Rockiem w ciasnym miejscu na zatłoczonej uliczce, znacznie łatwiej się z niego wysiada niż z Golfa. Definicja samochodu rodzinnego zaczyna ewoluować i coraz częściej crossovery z zaawansowanymi multimediami zajmują miejsce klasycznych kompaktowych hatchbacków.

Volkswagen T-Roc 2.0 TDI – do miasta, ale i na trasę

Pozycja za kierownicą T-Roca jest bardzo ergonomiczna, a z tyłu wygodnie usiądą nawet dorosłe osoby. Crossover Volkswagena błyszczy na tle konkurencji multimediami. Opcjonalnie oferowany jest ciekłokrystaliczny zestaw wskaźników, ewenement w tej klasie, który można konfigurować. Jeśli zależy ci na wskazaniach nawigacji, możesz całą powierzchnię wykorzystać na wyświetlanie mapy. Komputer pozwala też dobierać informacje uzupełniające. W tym bogactwie opcji znaleźliśmy jedną niedoskonałość. Mimo że procesor działa bez niepokojącej zwłoki, nie ma wystarczającej mocy obliczeniowej, by wyświetlać mapę nawigacji na dwóch ekranach. Taka funkcja przydaje się, kiedy poruszamy się po nowym terenie i szukamy optymalnej drogi. Wtedy można wyświetlać mapy nawigacji w dwóch skalach, co ułatwia orientację.

Za to w standardzie znajdziemy takie dodatki jak Lane Assist utrzymujący samochód w pasie ruchu oraz Front Assist, który automatycznie zahamuje, jeśli kierowca nie dostrzeże przeszkody. Opcjonalnie można zamówić zaawansowany aktywny tempomat, który może przejąć kontrolę nawet przy prędkości 210 km/h. Zwykle takie urządzenia można używać do prędkości rzędu 140-160 km/h. Choć w Polsce nie potrzebujemy tak wysokiego zakresu prędkości, możliwości świadczą o zaawansowaniu systemu.

Volkswagen T-Roc 2.0 TDI – jedyny samochód w rodzinie

T-Roc zaskoczył nas przestronnym wnętrzem i bagażnikiem, ale pod względem wrażeń zza kierownicy jest klasycznym Volkswagenem, w dobrym tego słowa znaczeniu. Wszystkie mechanizmy sterowania są starannie dostrojone i działają intuicyjnie. Zawieszenie jest nieco twardsze, a siedziska foteli nieco krótsze niż w Golfie.

Wersji 2.0 TDI (150 KM), którą podróżowaliśmy, nie brakowało dynamiki. Dwusprzęgłowa skrzynia trafnie dobierała przełożenia, a silnik oferuje 340 Nm już przy 1750 obr./min.

W ofercie znajdą się również trzy silniki benzynowe. Najmniejszy 1.0 TSI ma 3 cylindry i 115 KM. Producent przewiduje, że najbardziej popularny będzie 1.5 TSI o mocy 150 KM i rzeczywiście ta moc zapewnia więcej niż optymalne osiągi. Ale VW na tym nie poprzestał. Do oferty trafił motor 2.0 o mocy 190 KM, który na osiągnięcie pierwszej setki potrzebuje zaledwie 7,2 s.

W przypadku T-Roca możesz wybierać pomiędzy wersjami z napędem na przednie i cztery koła. Jeśli rzeczywiście poruszasz się po trudnym terenie, możesz rozważyć napęd 4x4, ale jeśli rzadko zjeżdżasz z asfaltu w tak krótkim samochodzie, do poprawnego prowadzenia wystarcza napęd na przednie koła. Tym bardziej że zachowujemy przecież 16-centymetrowy prześwit. Podwyższona karoseria zapewnia lepszą widoczność i sprawdza się szczególnie w mieście. Niemniej jednak T-Roc zapewnia wysoki komfort podróżowania i można się nim z powodzeniem wybrać w dłuższą trasę. Rzeczywiście najnowszy Volkswagen może pełnić rolę jednego samochodu w rodzinie.

Cennik rozpoczyna się od kwoty 76 tys. zł za wersję 1.0 TSI (115 KM), a przewidywana najbardziej popularna odmiana 1.5 TSI (150 KM) z podstawowym wyposażeniem kosztuje 89 tys. zł.

Volkswagen T-Roc 2.0 TDI – ma liczne mocne strony

T-Roc ma przewagę nad konkurencją w kilku kategoriach. Oferuje obszerny bagażnik (445 litrów), ciekłokrystaliczny zestaw wskaźników, który można konfigurować, mocne silniki oraz możliwość wyboru napędu na 4 koła. Poza tym jest starannie dopracowany pod względem ergonomii oraz nienagannie się prowadzi. Można się spodziewać, że będzie to jeden z chętniej wybieranych przez klientów kompaktowych crossoverów na rynku.

Volkswagen T-Roc 4Motion 2.0 TDI – dane techniczne:

Pojemność skokowa i rodzaj silnika 1968 cm3, R4, turbodiesel
Moc 150 KM przy 3500-4000 obr./min
Moment obrotowy 340 Nm przy 1750-3000 obr./min
Skrzynia biegów i napęd 7-biegowy automat DSG, napęd 4x4
Prędkość maksymalna 200 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 8,4 s
Średnie zużycie paliwa 5,1 l/100 km (producent)
Masa własna 1530 kg
Cena od 130 590 zł