• Touran spełnia pokładane w nim oczekiwania: ergonomia jest wzorowa, a wykonanie bardzo dobre
  • Silnik pracuje cicho i harmonijnie, choć nie jest bardzo oszczędny
  • Na liście opcji można wybrać opcję zamontowania dwóch dodatkowych miejsc

Skoro Europejczyk o przeciętnym wzroście i proporcjonalnej budowie ciała wsiada do Volkswagena i przy minimalnym wysiłku uzyskuje optymalne, wygodne ustawienie fotela i kierownicy, to po co to psuć? Z tego założenia zapewne po raz setny wyszli konstruktorzy wnętrza Tourana i z tej przyczyny jest ono tak zachowawcze. W każdym razie wsiadamy, wciskamy przycisk i możemy jechać – wszystko jest w tym samym miejscu, co dajmy na to, w Golfie: zawsze pod ręką, proste w obsłudze, płynnie działające.

Volkswagen Touran – 1.8 TSI czy 2.0 TDI?

Nasz Touran wyposażony jest w silnik 1.8 TSI współpracujący z 7-biegową skrzynią DSG – napęd nienależący do najpopularniejszych. Właściwie, dlaczego nie diesel? Wbrew pozorom 1.8 TSI (załóżmy optymistycznie, że aktualna wersja tego silnika okaże się trwała i nie nabierze z czasem apetytu na olej) ma poważne zalety w porównaniu do 2.0 TDI: to przede wszystkim równomierne rozwijanie mocy i (przy współpracy z przekładnią DSG) możliwość płynnego ruszania oraz korzystania z układu start-stop bez rosnącej irytacji. Mówiąc wprost: 1.8 TSI umożliwia komfortowe przemieszczanie się w warunkach miejskich i nie tylko, podczas gdy 2.0 TDI DSG lubi szarpnąć, zatrząść się, w warunkach miejskich jest po prostu nieprzyjemny, woli trasę. Poza tym 180 KM, jakie udostępnia silnik 1.8, to po prostu najlepsze, co można dostać w tym nadwoziu: silnik zawsze chętny do pracy, miękko pracujący i cichy.

A jakim kosztem? Cóż... niemałym – on swoje musi wypić. O ile poza miastem od biedy da się obniżyć spalanie do ok. 7 litrów na setkę (ma się rozumieć, przy prędkości autostradowej będzie to dużo więcej), to już w mieście podczas dojazdów do pracy będzie to np. 12 na sto, a jeśli przebijamy się przez korki, to więcej. Skąd oni biorą dane do folderów (7,3 l/100 km w mieście), nie sposób dociec.

Volkswagen Touran – seryjnie 5-miejscowy

Miejsca dla kierowców można podsumować krótko: skromnie, ale godnie. Z tyłu zaś mamy trzy osobne, niezależnie regulowane fotele, na których od biedy da się zamocować trzy foteliki dziecięce. Na niektórych rynkach Touran seryjnie oferowany jest w wersji 7-osobowej, u nas za dodatkowe, składane w podłodze krzesełka trzeciego rzędu trzeba dopłacić od 1,8 do 3,7 tys. zł. Od razu trzeba zastrzec: rozłożenie tych krzesełek, jeśli je mamy, odbywa się niemal jednym ruchem, ale zabiera niemal cały bagażnik: pozostaje w nim miejsce na siatkę ziemniaków. Za to w wersji 5-osobowej za fotelami drugiego rzędu mamy kawał przestrzeni. Po złożeniu oparć tylnych siedzeń możemy wozić przedmioty o długości do 1,8 m, do dyspozycji mamy też prawie dwa metry sześcienne „paki”. To dobry wynik.

Volkswagen Touran - jak to jeździ?

Touran zza kierownicy nie sprawia wrażenia wysokiego vana podatnego na podmuchy wiatru – raczej jeździ się nim tak stabilnie, jak zwykłym kompaktem. Układ kierowniczy jest precyzyjny, a zawieszenie miękko wybiera nierówności. A teraz będziemy się czepiać: kamera cofania, która w Golfie jest dobrze chroniona przed zabrudzeniem, tu podczas deszczowej pogody natychmiast pokrywa się wodą i błotem, staje się bezużyteczna. Reflektory „LED Top”, za które trzeba dopłacić, wcale nie są topowe – mają bardzo krótki zasięg i poza miastem nie dają rady.

Volkswagen Touran – Czy warto?

Jeśli na rodzinnego vana możesz wydać, dajmy na to, 110-120 tys. zł, Touran 1.8 TSI ma jeszcze rację bytu, pod warunkiem jednak, że zrezygnujemy z ekstrasów: adaptacyjnego zawieszenia, systemów wspomagających kierowcę, drogich kół itp. Gdy cena – jak w przypadku testowego egzemplarza – przekracza 150 tys. zł, samochód ten całkowicie traci sens. Nawet bowiem w stajni VW (przynajmniej na razie) dostępny jest van o wiele bardziej rodzinny, większy i z przesuwnymi drzwiami: Sharan. Touran, przy całej sympatii do tego modelu, nie jest w stanie go zastąpić.

Volkswagen Touran 1.8 TSI – dane techniczne:

Pojemność skokowa i rodzaj silnika 1798 cm3, R4, turbo benz.
Moc 180 KM przy 5100-6200 obr./min
Moment obrotowy 250 Nm przy 1250-5000 obr./min
Skrzynia biegów i napęd 7-biegowy automat DSG, napęd na przód
Prędkość maksymalna 218 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 8,3 s
Średnie zużycie paliwa 7,3 l/100 km (producent), 11,5 l/100 km (w teście)
Masa własna 1541 kg
Cena od 117,8 tys. zł, egzemplarz testowy - 165 tys. zł