Małe samochody znikają z rynku, ponieważ producenci stawiają na wyższe marże, które trudno osiągnąć, sprzedając tego typu modele. Ale bez obaw: chociaż wiele marek wycofało te sprytne maluchy ze swojej oferty, na rynku wtórnym pozostaną one z nami jeszcze długo. Wybraliśmy sześć interesujących propozycji do miasta.
Posłuchaj artykułu
00:00/00:00
Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy
Sześć tanich i nieoczywistych samochodów używanych do miasta
Auto Świat
Wszystkie auta doskonale sprawdzają się w ruchu miejskim. Ich wymiary ułatwiają parkowanie, a koszty utrzymania i napraw nie przyprawiają o zawrót głowy. Technicznie to zazwyczaj proste konstrukcje. Poza tym ceny używanych modeli wróciły do rozsądnego poziomu — zadbane egzemplarze z pełną historią serwisową i przebiegiem poniżej 100 tys. km można kupić już za 15-20 tys. zł.
Uwaga: mimo sympatii do tych maluchów, przed zakupem warto dokładnie im się przyjrzeć. Miejska eksploatacja i częsta zmiana kierowców mocno nadwyrężają wiele podzespołów. Potwierdzają to noty w raporcie TÜV — małe samochody zwykle zajmują tam niższe miejsca. Podpowiadamy, na co zwrócić uwagę przy zakupie i doradzamy, czego unikać na rynku wtórnym.
Oto sześć, naszym zdaniem, ciekawych propozycji z Francji, Włoch, Niemiec i Korei.
Citroën C1 (II generacja): ten "francuz" nie sprawia większych kłopotów
Okres produkcji: 2014–2022
Moc: 69–82 KM
Polecany silnik: 1.0 VTi 72
Cena od: 17 tys. zł
Igor Kohutnicki / Auto Świat
Igor Kohutnicki / Auto Świat
Igor Kohutnicki / Auto Świat
Igor Kohutnicki / Auto Świat
Chociaż Citroën C1 ma mniej niż 3,5 m długości, nie trzeba rezygnować z typowego dla tej marki komfortu. Przyjemnie miękkie zawieszenie wyróżnia go na tle innych, znacznie twardszych konkurentów w tej klasie. Czy trzeba iść na jakiś kompromis? Tak, to tylna kanapa i bagażnik.
Citroën C1 powstał we współpracy z Peugeotem i Toyotą, dzieląc solidną technikę z modelami 108 i Aygo
Z tyłu dorosłe osoby będą miały niewiele miejsca na kolana, natomiast przy pojemności bagażnika od 196 do maksymalnie 780 l konkurenci mieszczą zwykle o jedną walizkę więcej. Za to C1 bez problemu można normalnie użytkować, uzyskując spalanie poniżej 6 l/100 km. Jego masa własna wynosi wyraźnie poniżej tony, więc nawet 82-konny trzycylindrowy silnik 1.2 pozwala na żwawe przyspieszenia.
Słabe punkty: wybór silników jest niewielki — po liftingu w 2018 r. gama ograniczyła się do mniejszej z dwóch trzycylindrowych jednostek. Na plus: silniki rzadko sprawiają kłopoty. Nie polecamy wersji z automatyczną skrzynią biegów, chyba że komuś nie przeszkadza nieco szarpana zmiana przełożeń. Warto obejrzeć podwozie — wydech szybko koroduje, a przy okazji można sprawdzić tarcze hamulcowe, które często są powodem uwag podczas przeglądów. Poza tym prosta konstrukcja C1 sprawia, że nie trzeba się obawiać kosztownych usterek.
Ford Ka+: Plus w nazwie nie jest na wyrost
Okres produkcji: 2014–2020
Moc: 70–95 KM
Polecany silnik: 1.2 87 KM
Cena od: 21 tys. zł
Igor Kohutnicki / Onet
Igor Kohutnicki / Onet
Igor Kohutnicki / Onet
Igor Kohutnicki / Onet
Igor Kohutnicki / Auto Świat
Mały "plus" w nazwie Forda Ka+ to właściwie niedopowiedzenie. W przeciwieństwie do poprzednika, opartego podobnie jak Fiat 500 na platformie Pandy, Ka+ to autorska konstrukcja Forda bazująca na płycie B, znanej z modeli B-Max i Fiesty. Efekt? Znacznie więcej miejsca, lepsze wykończenie i ogólnie bardziej dojrzałe wnętrze — Ka+ jest raczej dojrzałym autem miejskim niż typowym minisamochodem. Ford dodatkowo dostosował model z fabryki w Indiach do europejskich wymagań, poprawiając zawieszenie i wygłuszenie. Rezultat: Ka+ zachwyca zwinnością, poprawnym prowadzeniem i licznymi schowkami. Wersja "Active" to crossover podwyższony o około 2 cm.
Ford Ka+ wygląda dość poważnie, a pod względem komfortu i prowadzenia również prezentuje się dojrzale
W 2018 r. pojawił się model po liftingu z nowymi reflektorami i trzycylindrowym silnikiem wyposażonym w system start-stop. Spośród silników benzynowych bez turbodoładowania wyróżnia się mocny diesel o mocy 95 KM — najdynamiczniejszy w gamie.
Słabe punkty: żeby nie konkurować z Fiestą, Ka+ musiał zrezygnować z części rozwiązań — brak tu turbodoładowanych silników i rozbudowanych systemów bezpieczeństwa. Co prawda poduszki powietrzne są także z tyłu, ale systemu awaryjnego hamowania już nie ma. Za to jednostki napędowe uchodzą za trwałe, niezawodne i tanie w utrzymaniu. Słabsze benzyniaki nie rozpieszczają dynamiką, więc diesel z niemal dwukrotnie wyższym momentem obrotowym wypada znacznie lepiej. Ka+ wypadł bardzo dobrze w raporcie TÜV. Niestety, już przy pierwszym badaniu kontrolnym może pojawić się problem z korozją.
Fiat 500: czaruje pięknym wyglądem
Okres produkcji: 2007-2024
Moc: 69-105 KM
Polecany silnik: 0.9 TwinAir o mocy 86 KM
Cena: od 12,5 tys. zł
Auto Świat
Auto Świat
Auto Świat
Auto Świat
Fiat 500, który trafił na rynek w 2007 r., dzięki stylowi retro stał się rynkowym hitem. To jednak przekłada się na wyższą cenę używanych egzemplarzy w porównaniu do konkurencji. W gamie są dynamiczne dwucylindrowe silniki, sportowe wersje Abarth (135–190 KM), dwa diesle, instalacja LPG oraz od 2020 r. miękka hybryda trzycylindrowa. Całkiem popularna jest także wersja Cabrio z elektrycznie odsuwanym dachem, dostępna od 2009 r.
Fiat 500 jest bardzo sympatyczny, ale komfort, pozycja za kierownicą i prowadzenie nie są jego mocnymi stronami
W 2015 r. auto przeszło lifting, otrzymując nowe reflektory, tylne lampy i multimedia. Nie zapominajmy o wielu wersjach specjalnych tego modelu. Polecany silnik? Dwucylindrowy 0.9 turbo swoim charakterem najlepiej pasuje do tego samochodu, jednak jest skomplikowany i wcale tak mało nie pali. Z całą pewnością bezpieczniejszą opcją będzie wolnossący silnik 1.2 — sprawdzona konstrukcja, która jednak nie zapewnia wybitnych osiągów.
Słabe punkty: głównie egzemplarze sprzed liftingu mają problemy ze sprężynami i amortyzatorami, przez co nie przechodzą przeglądów technicznych. Rdzewiejące wydechy pojawiają się także w nowszych rocznikach. Już po trzech latach wiele "pięćsetek" nie przechodzi badań emisji, często pojawia się wyciek oleju i awarie układu hamulcowego. W starszych wersjach zdarzała się wręcz perforacja miski olejowej. Awarie często powoduje automatyczna skrzynia biegów Duologic, uszkodzone pompy paliwa i wycieki płynu chłodniczego. Słabą jakość widać również po odpadających przełącznikach i łuszczącym się chromie.
Volkswagen Up: mały samochód z dużą ilością miejsca i solidną jakością
Okres produkcji: 2011–2023
Moc: 60-115 KM
Polecany silnik: 1.0 MPI o mocy 60/65 KM
Cena od: 15 tys. zł
Auto Świat
Igor Kohutnicki / Auto Świat
Auto Świat
Auto Bild
Volkswagen Up wrócił do rozmiarów kultowego Lupo, produkowanego do 2005 r. Poprzednik Up-a, model Fox, mimo że był o ponad 20 cm dłuższy, oferował zaskakująco niewiele miejsca. Do rodziny Up-a należą bliźniacze modele Skoda Citigo i Seat Mii. Kwadratowa sylwetka gwarantuje dużo przestrzeni. Większość klientów decydowała się na wersję czterodrzwiową, bo wygoda na tylnej kanapie stoi tu na wysokim poziomie. Zadbane egzemplarze z niskimi przebiegami mogą kosztować wyraźnie więcej.
Ma tylko 3,54 m długości, ale dzięki kanciastym kształtom VW Up oferuje sporo miejsca w środku. Średnica zawracania to niecałe 10 m
Prosta obsługa, dobrze działająca manualna skrzynia i świetna jakość wykonania to duże atuty, a prowadzenie jest wyważone. Pod maską zawsze pracuje jednolitrowy trzycylindrowy silnik, występujący w sześciu wariantach mocy — 60-konna wersja zwykle w zupełności wystarczy.
Słabe punkty: automatyczna skrzynia biegów jest powolna, a usterki nie należą do rzadkości. Jeśli świeci się kontrolka skrzyni, najczęściej to wina siłownika sprzęgła lub wybieraka biegów. Po liftingu z 2014 r. większość usterek wieku dziecięcego udało się wyeliminować.
Hyundai i10 (II generacja): mały "koreańczyk" z dużymi ambicjami
Okres produkcji: 2013–2019
Moc: 67–87 KM
Polecany silnik: 1.2 87 KM
Cena od: od 16,5 tys. zł
Auto Świat
Igor Kohutnicki / Auto Świat
Auto Świat
Auto Bild
Mały, ale pełen zalet — Hyundai i10 przekonuje nie tylko świetnym wykorzystaniem przestrzeni. Zawsze ma pięć miejsc i cztery drzwi, a przy długości niewiele ponad 3,6 m zapewnia kierowcy, pasażerom i bagażom (218–1046 litrów) przyzwoitą ilość miejsca. W wyższych wersjach "Trend" i "Style" wyposażenie jest bardzo bogate.
Dobrze wykorzystana przestrzeń i bogate wyposażenie to mocne strony Hyundaia i10. Polecamy silnik 1.2 o mocy 87 KM
Nie trzeba rezygnować z reflektorów doświetlających zakręty ani z podgrzewanej kierownicy. Za dopłatą był dostępny zarówno trzycylindrowiec, jak i mocniejszy czterocylindrowy silnik z czterobiegowym automatem, jednak to z manualem i10 jest żwawszy i oszczędniejszy. W gamie znalazła się też 64-konna wersja LPG, ale jej egzemplarze są na rynku bardzo rzadkie.
Słabe punkty: w teście długodystansowym "Auto Bilda" i10 regularnie miał problemy ze sprzęgłem, które utrudniało zmianę biegów. Jedyna poważna awaria to pęknięcie obudowy filtra powietrza. Do tego wersja o mocy 87 KM na autostradzie miała zbyt krótko zestopniowany najwyższy bieg. W raportach z badań technicznych TÜV i10 wypada przeciętnie — diagności często narzekają na układ hamulcowy (zużyte tarcze i niesprawny hamulec ręczny) oraz zawieszenie (usterki mocowania osi i układu kierowniczego). Często zgłaszane są też wycieki oleju.
Renault Twingo (III generacja): genialna koncepcja, średnia jakość
Okres produkcji: od 2014 r.
Moc: 65-109 KM
Polecany silnik: SCe 70
Cena od: od 14 tys. zł
Auto Świat
ACZ / Auto Świat
ACZ / Auto Świat
ACZ / Auto Świat
Wyjątkowa platforma Twingo to efekt pokrewieństwa z drugą generacją Smarta Forfour. Silnik i skrzynia umieszczone są tuż przed tylną osią. Mało praktyczne: z przodu nie ma dodatkowego schowka, a żeby sprawdzić poziom oleju pod podłogą bagażnika, trzeba odkręcić ponad tuzin śrub, by zdjąć pokrywę silnika. Jednak dzięki napędowi na tył przednie koła skręcają mocniej, a średnia zawracania poniżej dziewięciu metrów to prawdziwy rekord.
Renault Twingo: przy wyższej prędkości prowadzenie prosto cierpi przez lekką przednią oś
W porównaniu z konkurentami — Hyundaiem i10 czy VW Up — Twingo oferuje mniej komfortu, mniejsze fotele i gorszą pozycję za kierownicą. Do tego dochodzi słabsze wygłuszenie i nerwowe prowadzenie przy prędkościach autostradowych.
Słabe punkty: w długodystansowym teście "Auto Bilda" Twingo TCe 90 uzyskało dobrą ocenę. Turbobenzynowy silnik o mocy 90 KM zapewnia frajdę z jazdy przy umiarkowanym spalaniu (około 6 l). Mimo to polecamy wolnossącą jednostkę — doładowane silniki uchodzą za dość awaryjne. Moc rzędu 70 KM wystarcza, by sprawnie rozpędzić niespełna 900-kilogramowe Twingo. Najsłabszym elementem wydaje się zawieszenie — już przy pierwszym badaniu technicznym pojawiają się usterki. Podobnie szybko rdzewieją układy wydechowe.