Teoretycznie to właśnie kompaktowe hot hatche gwarantują największą uniwersalność podczas eksploatacji. Zapewniają dobry kompromis między walorami użytkowymi, prowadzeniem, osiągami i kosztami eksploatacji. W praktyce bywa różnie – kupując mocny samochód, musisz liczyć się z tym, że to egzemplarz poddany wysilonej eksploatacji. Nawet nieduży przebieg może okazać się więc złudny, a auto w niedługim czasie może wymagać kosztownych napraw. Koniecznie więc przed kupnem hot hatcha odwiedź mechanika, który zna się na konkretnych markach. Zawsze ograniczy to ryzyko wpadki.

Wybraliśmy pięć propozycji. Celowaliśmy w samochody około 10-letnie i choć są w zbliżonym wieku, rozstrzał cenowy okazuje się stosunkowo duży. Civica, Megane’a i Leona kupicie za rozsądne pieniądze. Przeważnie to poziom 35-45 tys. zł. Droższy jest Golf VII, a najdroższy – Focus RS, którego wartość już zaczęła rosnąć, bo zadbane egzemplarze kosztują ponad 100 tys. zł. Zresztą, to już kultowe auto, które wyprodukowano w niewielkiej liczbie.

Jeśli chodzi o osiągi, to można liczyć na przyspieszenie do setki w mniej niż 7 s, a Focus RS schodzi nawet poniżej 6 sekund! Warto tu dodać, że większość naszych bohaterów też występuje w mocniejszych (często limitowanych) wersjach i też przyspiesza na poziomie ok. 6 sekund. Pamiętajcie także, że nie tylko silnik jest ważny podczas zakupu hot hatcha. Liczą się m.in. zawieszenie, układ przeniesienia napędu czy skuteczność hamulców. Te i wiele innych czynników składa się na dobry sportowy samochód, który przecież został stworzony do tego, aby dawać dużo zadowolenia i radości z jazdy.

Naszym zdaniem

Zdrowy rozsądek to podstawa! Zakup samochodu o sportowym charakterze to prawdziwe wyzwanie – z pozoru pięknie wyglądające auto może okazać się prawdziwą skarbonką. Dlatego do zakupu podchodźcie z dużym dystansem i wszystko bardzo dokładnie skontrolujcie, także w przypadku aut, które uchodzą za trwałe. Niestety, nawet najsolidniejsze auto intensywnie eksploatowane będzie się psuło.

A przecież nikt nie kupuje mocnego samochodu do relaksacyjnej jazdy. Pamiętajcie o tym.