Jeszcze w lutym import używanych aut był na sporym plusie względem tego samego okresu 2019 roku (był większy o 7,6 proc.), ale zamknięcie granic w marcu spowodowało totalne załamanie rynku. To, jak duży wpływ miało ogłoszenie pandemii, obrazują wyliczenia instytutu Samar.

O ile w lutym zarejestrowano ok. 164 tys. aut, to już w marcu import wyniósł zaledwie 52 tys. sztuk, czyli o 41,5 proc. mniej niż w ubiegłym roku. Co więcej, to najgorszy marcowy wynik od 2006 roku, a miesięczny - od lutego 2013 roku.

To jak ogłoszenie pandemii wpłynęło na załamanie rynku obrazuje dobrze liczba rejestrowanych aut w poszczególnych okresach marca. W pierwszych dziesięciu dniach zarejestrowano 55 proc. aut sprowadzonych, w drugiej dekadzie 31 proc., a w końcówce miesiąca tylko 14 procent, co przekłada się na zaledwie 7,3 tys. aut w całym kraju.

Nadal dominują ponad 11-letnie Volkswageny

Niewiele za to zmieniło się w strukturze wieku importowanych samochodów. Średni wiek sprowadzonych w tym roku aut wyniósł 11 lat i 6 miesięcy. Najchętniej przywoziliśmy w tym roku Volkswageny (24 294 szt.), Ople (21 006 szt.) i Fordy (19 069 szt.). Nadal też dominują silniki benzynowe – diesle stanowiły 43,6 proc. wszystkich importowanych aut w pierwszym kwartale 2020 roku.

Nie ma też zmian w rankingu krajów, z których najczęściej przywoziliśmy używane auta. Oczywiście najwięcej samochodów trafia nad Wisłę zza zachodniej granicy – 122 339 aut z 216 028 pojazdów, jakie trafiły do nas w 2020 roku przywieziono z Niemiec. Na drugim miejscu znalazła się Francja (22 111 szt.), na trzecim Belgia (15 119 szt.), na czwartym Holandia (9120 szt.), a na piątym Włochy (8034 szt.).

Top 10 najczęściej sprowadzanych modeli aut używanych w pierwszym kwartale 2020 roku