- Na polskich ulicach jest coraz więcej starszych samochodów. Średnia ich wieku jest najwyższa od pięciu lat
- Wpływa na to kilka czynników — m.in. spadek liczby kupowanych aut i wzrost ich wieku
- Mniej kupujemy nie tylko samochodów nowych, ale też używanych, a ich ceny są wyższe
- Więcej takich tekstów znajdziesz na stronie głównej Onetu
Z danych porównywarki Rankomat wynika, że w ciągu tylko dwóch lat przeciętna wieku samochodu zgłaszanego do ubezpieczenia wzrosła z 13,4 lat do 14,2 lat. Takiego spadku wieku nie odnotowano od pięciu lat.
Dalsza część tekstu pod materiałem wideo:
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideoJednak nie to jest najistotniejsze. Wg informacji Rankomatu prawie połowa, bo aż 44 proc. z nas, ubezpiecza (czyli porusza się nim na co dzień) samochód co najmniej 16-letni lub starszy. W poprzednich latach takich osób (a więc i samochodów na naszych ulicach) było mniej — 41 proc. w 2021 r. i 40 proc. w 2020 r.
Wśród najstarszych samochodów w Polsce znalazły się Volkswagen i Audi. Średnia ich wieku to 16,4 roku. Z kolei najmłodsze auta na polskich ulicach pochodzą od Toyoty (średnia — 12,1 roku) i Skody (średnia — 12,3 roku).
Wiek (lata) | Marka |
---|---|
16,4 | Volkswagen |
16,4 | Audi |
15 | BMW |
15 | Fiat |
14,7 | Opel |
14,1 | Renault |
14 | Peugeot |
13,6 | Citroen |
13,4 | Ford |
12,3 | Skoda |
12,1 | Toyota |
Rankomat naświetla główne problemy, z którymi borykają się nabywcy samochodów w 2022 r. Argumentuje, że stoją za nimi głównie wysokie ceny rynkowe i ograniczona oferta.
W efekcie tych trudności kupiliśmy za granicą o 18 proc. mniej aut używanych i o 6 proc. mniej nowych aut w Polsce. Niechętnie wystawialiśmy także samochody na sprzedaż lub decydowaliśmy się na ich złomowanie. Średni wiek auta przeciętnego polskiego kierowcy podnosi się także z powodu niższej sprzedaży nowych samochodów osobowych, niż miało to miejsce w latach ubiegłych.
Za niższą sprzedażą aut nowych stoją za to takie czynniki jak brak surowców i komponentów i zakłócenia łańcuchów dostaw w związku z wojną na Ukrainie. Owocuje to zazwyczaj nie tylko wydłużeniem czasu oczekiwania na zamówiony samochód, ale dodatkowo także podwyżką cen aut. Jak wynika z danych instytutu Samar, w 2022 r. samochody drożały z miesiąca na miesiąc. Rekord cen padł po koniec roku — średnia ważona cena sprzedaży nowego samochodu wyniosła ponad 167 tys. zł. W 2022 r. średnia cena nowego samochodu wynosiła zaś aż 155 338 zł. To o 14,9 proc. więcej, niż rok wcześniej.
- Przeczytaj także: SUV to najpopularniejszy typ auta w Polsce? Ile lat mają nasze samochody? Zaskakujące wyniki Narodowego Auto Testu
Kurczy się także i starzeje rynek samochodów używanych. W 2022 r. na polskie ulice trafiały głównie kilkunastoletnie samochody. Średni wiek sprowadzonego z zagranicy auta osiągnął 13,1 roku, przy czym samochody osobowe średnio miały aż 13,2 roku, a dla aut z silnikami benzynowymi średni wiek przekroczył 14 lat (14,06 roku). Spadła także liczba sprowadzanych aut. Łączny import wszystkich aut używanych, o dmc do 3,5 t, w 2022 r. wyniósł 772, 3 tys. sztuk. To o 17,8 proc. mniej niż jeszcze rok wcześniej. To najniższa liczba samochodów importowanych do Polski od 9 lat. Cofając się w czasie, mniej było ich dopiero w 2013 r.
Niezbyt kolorowo jest także na krajowym rynku samochodów używanych. Wg informacji przekazanych przez AAA Auto wynika, że w kraju oferowano o 8 proc. mniej aut drugiej ręki. Było ich 194,5 tys. Rok wcześniej takich aut było 210,9 tys. sztuk. Ponadto samochody używane są droższe nawet o 40 proc. w stosunku do wcześniejszego okresu. Cytowana przez Rankomat firma Cofidis wyliczyła, że w okresie od stycznia do marca 2022 r. klienci kupowali auta na kredyt przeciętnie za ok. 53 tys. zł. Rok wcześniej średnio było to niecałe 50,5 tys. zł, a w 2020 r. - 42,5 tys. zł. Przed pandemią, w 2019 r., było to zaledwie 38 tys. zł. Jak łatwo policzyć, przeciętne ceny płacone przez Polaków za używane auta wzrosły o niemal 40 proc.
Na wzrost średniego wieku samochodów na polskich ulicach znaczny wpływ ma także spadek liczby aut, które trafiają do stacji demontażu. Z danych Samaru wynika, że w 2022 r. trafiło tam 422 tys. samochodów — o 13,1 proc. mniej niż w 2021 r. To najniższy wynik od pięciu lat.
Warto pod uwagę wziąć jednak fakt, że przytaczane tutaj dane są formą generalizacji — nie wszystkie stare samochody to oczywiście motoryzacyjny złom, co można sprawdzić, np. w poniższym tekście:
Rankomat ostrzega, że jeśli podobna tendencja utrzyma się w przyszłości, polskie ulice zapełnią się starymi pojazdami.
Firma wskazuje także, że kilkunastoletnie samochody na naszych ulicach oznaczają wyższe składki OC. Stefania Stuglik, ekspertka ds. ubezpieczeń komunikacyjnych, tak się wypowiada w tej kwestii: "Starszy wiek samochodu obciąża niestety finanse jego właściciela. Za OC kilkunastoletniego auta trzeba z reguły zapłacić najwyższą składkę. W 2022 r. obowiązkowe ubezpieczenie auta w wieku 16-20 lat kosztowało średnio 529 złotych, podczas gdy za ubezpieczenie samochodu do 5 lat kierowcy płacili o 12 proc. mniej (467 zł). Ceny polis obniżały się dopiero w przypadku pojazdów najstarszych".
Źródło: Rankomat