Logo

Kierowcy bez skrupułów przyjeżdżali na czerwonym świetle. Tego się nie spodziewali [WIDEO]

Dodaj w Google
Drogówka ma bardzo duże możliwości do kontrolowania ruchu drogowego. Ostatnimi czasy funkcjonariusze pojawiają się nawet na kładkach i sprawdzają odstępy pomiędzy pojazdami czy prędkość. Mogą klasycznie stać przy drodze i mierzyć prędkość, używać radiowozów nieoznakowanych, a także dronów, które niemal niezauważalnie "wiszą" nad ulicami i nagrywają np. to, co się dzieje na skrzyżowaniu.
Ten ostatni sposób wykorzystali ostatnio w Warszawie na skrzyżowaniu ulicy Powązkowskiej i Okopowej. Dron obserwował, jak kierowcy samochodów zachowują się na sygnalizacji świetlnej. Na jego obecność nikt nie zwrócił uwagi, nawet piesi.
Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Oczywiście okazało się, że wielu kierujących nie miało cierpliwości, by czekać na światłach. Na nagraniu udostępnionym przez funkcjonariuszy widać samochody skręcające w lewo na pasie sterowanym przez sygnalizator kierunkowy S-3. Wielu kierowców przejeżdżało jeszcze na kilka sekund po włączeniu się czerwonego światła. Kierowcy za nic mieli wskazania wyświetlane na sygnalizacji.
Każdy z nich, choć myślał, że zaoszczędził czas, może teraz stracić pieniądze i zyskać sporo punktów. Za takie wykroczenie policjanci wystawiają mandaty w wysokości 500 zł i 15 punktów karnych. Nagranie jest dowodem, a dron zarejestrował tablice rejestracyjne, więc dotarcie do kierowców nie będzie trudne.

To jest materiałPremium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytajsłuchajskracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!