W miniony weekend funkcjonariusze z dolnośląskiego oddziału Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) dokonali zaskakującego odkrycia w naczepie jednej z ciężarówek. Patrol ustawił się przy autostradzie A4 i przeprowadzał rutynową kontrolę drogową. Celnicy sprawdzali, czy zgadzają się dokumenty transportowe i czy żaden z kierowców nie wiezie "lewego" albo szkodliwego dla środowiska towaru. W pewnym momencie na ich celowniku pojawił się zestaw, który skrywał tajemnicę.

Dalsza część tekstu pod materiałem wideo

Celnicy znaleźli w naczepie "bonus". To był przemyt

W trakcie kontroli okazało się, że kierowca przewoził coś więcej niż standardowy ładunek. Aby się o tym przekonać, funkcjonariusze musieli poprzesuwać palety z drewnianymi pudłami, które skutecznie zasłaniały widok. Warto było to zrobić, bo za paletami skrywały się... dwa samochody marki Porsche. Oba to popularne spalinowe Macany.

– przekazali funkcjonariusze dolnośląskiej KAS.

Dwa egzemplarze Porsche Macan pochodzące z kradzieży Foto: KAS
Dwa egzemplarze Porsche Macan pochodzące z kradzieży

Zatrzymany przez KAS kierowca trafił do aresztu

Pechowa dla przemytnika kontrola zakończyła się wezwaniem patrolu policji z pobliskiej komendy w Kątach Wrocławskich. Mężczyzna prosto z parkingu trafił do aresztu, gdzie w oczekiwaniu na dalsze etapy postępowania spędzi najbliższe 3 miesiące. Grozi mu kara pozbawienia wolności do 10 lat.