Jak podaje serwis brd24.pl, do zdarzenia doszło w miejscowości Stolec we wtorek, 28 września. Policja została zawiadomiona, że srebrne Porsche 911 wpadło do rowu. Kiedy policjanci pojawili się na miejscu, laweta już zabierała luksusowy samochód. Obok znajdował się natomiast pijany właściciel pojazdu, który został zatrzymany przez policjantów.

Zobacz też: "Przeklęte" Porsche. Największa duma i zguba Jamesa Deana

Właściciel porsche twierdzi, że był pasażerem i jechał z obcymi

Mężczyzna twierdził, że podróżował samochodem jedynie jako pasażer. Jak informuje Express-Miejski.pl, pijany właściciel pojazdu utrzymywał, że autem podróżowały wraz z nim nieznane mu osoby. Mężczyzna nie wiedział także, dlaczego samochód zjechał do rowu.

Zobacz też: Porsche 911 Carrera 4 GTS – szczytowa forma

W tej chwili policjanci próbują ustalić, czy słowa mężczyzny są zgodne z rzeczywistością. Starają się także ustalić tożsamość osób, które miały z nim jechać.

Alkohol często towarzyszy wypadkom drogowym. Kilka miesięcy temu pisaliśmy o pijanej kobiecie, która wpadła do rowu i uderzyła w drzewo, mając 1,5 promila alkoholu we krwi. Co więcej, wiozła ze sobą swoje 11-letnie dziecko.

Zdjęcia dzięki uprzejmości serwisu: zabkowice.express-miejski.pl