Bestsellerowy produkt niemieckiej marki (w rankingu sprzedaży jest zaraz po... kiełbaskach do słynnego dania currywurst) doczekał się nowej edycji. Volkswagen Tiguan Urban Sport chce być w gamie zawadiaką ze szkolnego korytarza, który jest sprytniejszy od swoich kolegów. Ma do tego predyspozycje, bo dostał w standardzie kilka gadżetów.

Volkswagen Tiguan Urban Sport – po czym go poznać?

Nowa odmiana niemieckiego SUV-a bazuje na podstawowej wersji Life, ale dostała kilka wyróżników. Z zewnątrz Urban Sporta można rozpoznać po 18-calowych obręczach aluminiowych, obudowach lusterek i spojlerze na klapie bagażnika utrzymanych w stylistyce R. Wszystkie te elementy (łącznie z listwami i relingami dachowymi) zostały polakierowane na czarno, a do tego w standardzie są przyciemnione szyby i klosze tylnych lamp. W rozszerzonym pakiecie Urban Sport Plus miejsce standardowych świateł zajmują matrycowe reflektory LED Matrix ASF.

A co w środku? W standardzie dostajemy nastrojowe oświetlenie z 30 kolorami podświetlenia, 3-strefową klimatyzację automatyczną i pakiet wyposażenia Premium składający się z kamery cofania, funkcji automatycznego parkowania i czujników z przodu oraz z tyłu pojazdu, zestawu radiowego Ready2Discover z 8 głośnikami i łącznością z Internetem oraz systemu bezkluczykowego z el. otwieraną klapą bagażnika. Odmiana z plusem dorzuca do worka jeszcze system dźwiękowy Harman Kardon i rozkładany wyświetlacz HUD.

Volkswagen Tiguan Urban Sport – gdzie ten sport?

Sportowiec tylko z wyglądu? Niezupełnie, wszak pojawiło się też kilka zmian technicznych. Nie są one może tak spektakularne jak w Tiguanie R, ale nie o to chodziło konstruktorom. W Urban Sporcie klienci otrzymują w standardzie progresywny układ kierowniczy (zmienna siła wspomagania w zależności od tempa jazdy) i pakiet zawieszenia sportowego obejmujący usztywnione amortyzatory, wzmocnione sprężyny i zmniejszony o ok. 10 mm prześwit.

I to by było na tyle. Za tak skonfigurowanego SUV-a trzeba zostawić w salonie co najmniej 140 010 zł. Wówczas pod maską znajdzie się sprzężony z 6-biegową skrzynią manualną silnik benzynowy 1.5 TSI o mocy 150 KM. Do wyboru są jeszcze dwie jednostki: 2.0 TSI o mocy 190 KM (od 166 110 zł) i diesel 2.0 TDI o mocy 150 KM (od 149 010 zł). Do każdego silnika można zamówić opcjonalnie 7-biegową przekładnię automatyczną DSG (w 2.0 TSI w standardzie), a diesel może mieć dodatkowo napęd 4x4. W najmocniejszej “benzynie” napęd 4Motion i przekładnia DSG są w standardzie.