Rutynowa kontrola drogowa w Czechach może skończyć się znacznie gorzej niż mandatem. Coraz więcej kierowców przekonuje się, że nawet jadąc zgodnie z przepisami, można nagle stracić tablice rejestracyjne i utknąć na trasie bez możliwości dalszej jazdy.
Posłuchaj artykułu
00:00/00:00
Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy
Ministerstvo dopravy
Czeska policja ma prawo odebrania tablic rejestracyjnych za nieopłacony mandat. Wówczas pozostaje nam laweta, mimo że auto jest sprawne
Wielu z nas czy to na wakacje, czy na ferie, czy po prostu na co dzień jeździ do Czech lub przez Czechy. Większość kierowców nie spodziewa się problemów podczas przejeżdżania przez ten kraj, poza może mandatem lub kontrolą drogową. Okazuje się jednak, że właśnie Czesi potrafią nas zatrzymać bez możliwości dalszej jazdy.
Czy podczas kontroli w Czechach można stracić tablice rejestracyjne?
Wszystko przez czeskie przepisy. Przekonują się o tym polscy kierowcy, którzy — mimo że jadą zgodnie z przepisami, mają ważne dokumenty, przegląd i OC — podczas rutynowej kontroli tracą tablice rejestracyjne. Policjanci zabierają je do radiowozu i odjeżdżają. Nie musi dojść do żadnego wykroczenia.
Za co Czesi zatrzymują tablice rejestracyjne?
Podstawą do takiego działania są czeskie przepisy dotyczące egzekwowania kar za stare wykroczenia drogowe. Jeśli za danym pojazdem lub jego właścicielem ciągnie się nieopłacony mandat, policja ma prawo zatrzymać tablice rejestracyjne lub dowód rejestracyjny. Auto bez tablic nie może jechać dalej — konieczna jest laweta.
W przypadku prywatnych samochodów sprawa jest jasna — nie zapłaciłeś kary, ponosisz konsekwencje. Ale problem robi się poważniejszy w przypadku aut leasingowanych lub wynajmowanych.
Dlaczego kierowcy aut leasingowych są narażeni na problemy w Czechach?
Samochody leasingowe należą do firmy finansującej, która obsługuje wielu klientów. Jeśli którykolwiek z nich nie opłaci mandatu z Czech, podczas kontroli drogowej konsekwencje może ponieść zupełnie inny użytkownik tego samego właściciela. Policja nie sprawdza, kto prowadzi auto — liczy się właściciel wpisany w dokumentach. Jeśli firma leasingowa widnieje jako dłużnik, aktualny użytkownik auta otrzyma propozycję uregulowania zaległości. Jeśli odmówi, straci tablice lub dowód rejestracyjny i nie pojedzie dalej.
Co istotne, kierowcy korzystający z tej samej firmy leasingowej nie muszą się znać ani nawet wiedzieć o swoim istnieniu — a mimo to mogą odpowiadać za cudze wykroczenia. Co jeszcze istotniejsze, nie chodzi o uregulowanie zaległości za jeden mandat, a za cały dług. W przypadku dużych firm leasingowych mogą to być horrendalne kwoty.
Auto Świat
Nie trzeba łamać przepisów, by stracić tablice rejestracyjne. Wystarczy wjechać na teren Czech
Polskie MSZ ostrzega od lat przed utratą tablic rejestracyjnych
Nie jest to efekt nowych przepisów. Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych od lat ostrzega, że czeska policja ma prawo egzekwować niezapłacone mandaty, zatrzymując dokumenty lub tablice rejestracyjne. Resort zaleca, by przed wyjazdem do Czech użytkownicy aut leasingowanych lub wynajmowanych sprawdzili, czy firma nie ma zaległości. Oficjalny komunikat Ambasady RP w Pradze brzmi:
(...) Odzyskiwanie należności dotyczy mandatu nałożonego zarówno na kierowcę, jak i właściciela pojazdu i następuje w miejscu kontroli drogowej. Jeśli korzystasz z auta w leasingu od firmy leasingowej, która nie opłaciła zaległych kar z tytułu przekroczenia prędkości zarejestrowanych przez fotoradary w Czechach, policja może nałożyć mandat karny obejmujący całościowe zadłużenie danej firmy leasingowej. W przypadku nieuregulowania zaległej należności w miejscu kontroli policjant ma prawo uniemożliwić kierowcy dalszą jazdę i zatrzymać dokumenty lub tablice rejestracyjne pojazdu.
W praktyce jednak jest to niemal niemożliwe — nawet leasingodawca może nie wiedzieć o wszystkich mandatach.
Jak uniknąć utraty tablic rejestracyjnych podczas podróży przez Czechy?
Jedynym skutecznym sposobem, by uniknąć przykrych niespodzianek, jest zaplanowanie trasy tak, aby ominąć Czechy. Zwłaszcza że czeskie służby korzystają z nowoczesnych systemów automatycznego odczytu tablic rejestracyjnych i szybko namierzają pojazdy powiązane z niezapłaconymi karami. Planując wyjazd, lepiej więc po prostu nie wjeżdżać do Czech, jeśli mamy samochód w leasingu lub z wypożyczalni.
Planując wakacyjny wyjazd do Czech lub przez ten kraj, szczególnie autem leasingowanym lub wynajmowanym, lepiej dokładnie sprawdzić, czy firma, na którą jest zarejestrowany samochód, nie ma zaległości w opłatach mandatów z Czech. W przeciwnym razie rutynowa kontrola może zakończyć się utratą tablic rejestracyjnych i koniecznością organizowania lawety — nawet jeśli nie złamałeś żadnych przepisów.