Volkswagen pod presją. Rada nadzorcza blokuje plan cięć. Nie będzie zamknięcia fabryk, ale problem pozostaje

Opracowanie: 
  • Mateusz Pokorzyński
Dodaj w Google
Poniżej streszczenie artykułu:
Skrót przygotowany przez Onet Czat z AI, może zawierać błędy.
  • Rada nadzorcza Volkswagena zablokowała plan oszczędnościowy prezesa Olivera Blume, który mógł skutkować zamknięciem czterech fabryk w Niemczech.
  • Niemieckie fabryki borykają się z wysokimi kosztami produkcji, które są znacznie wyższe niż w zakładach w Hiszpanii i Francji.
  • Zarząd planuje dostosowanie produkcji do popytu na poziomie około 9 milionów pojazdów rocznie, co jest znacznym obniżeniem w porównaniu do wcześniejszych lat.
  • Sprzedaż samochodów w pierwszej połowie roku spadła o 6 procent w porównaniu do roku ubiegłego, z szczególnie dużym spadkiem w Chinach.
  • Konflikt między zarządem a przedstawicielami załogi narasta, co może wpływać na sytuację w firmie w przyszłości.
Rada nadzorcza Grupy Volkswagen zdecydowanie sprzeciwiła się planowi restrukturyzacji przedstawionemu przez prezesa Olivera Blume. Podczas głosowania aż 12 z 19 członków rady, w tym reprezentanci załogi oraz Dolnej Saksonii — drugiego co do wielkości udziałowca — opowiedziało się przeciwko propozycji, która zakładała drastyczne cięcia kosztów.

Czy Volkswagen planował zamknięcie czterech fabryk w Niemczech?

Niemieckie fabryki Volkswagena od miesięcy mierzą się z zarzutami o wysokie koszty produkcji, które — jak mówią analitycy — są nawet o dwie trzecie wyższe niż w zakładach w Hiszpanii i Francji. Zarząd koncernu znalazł się w ostrym konflikcie z radą zakładową, która oskarża Blume o brak komunikacji z pracownikami oraz wywoływanie atmosfery niepewności i strachu niejasnymi planami dotyczącymi redukcji zatrudnienia.
Odrzucenie planu restrukturyzacji to dobra wiadomość dla niemieckiej załogi — przynajmniej na razie oddala się widmo zamknięcia czterech fabryk i przyspieszenia zwolnień. Nie wiadomo jednak, co będzie w dłuższej perspektywie, bowiem zarząd musi znaleźć jakieś sposoby na obniżenie kosztów. Niemieckie zakłady coraz wyraźniej odstają pod tym względem od pozostałych fabryk koncernu.
W niedzielnym wydaniu "Bilda" prezes Blume próbował uspokajać nastroje, twierdząc, że "istnieją mądrzejsze rozwiązania niż zamykanie niemieckich fabryk". To pierwsza publiczna wypowiedź w tej sprawie od czasu publikacji "Manager Magazine", która ujawniła, że zarząd rozważał likwidację aż czterech zakładów w Niemczech: w Emden, Hanowerze, Neckarsulm i Zwickau.

Ile samochodów chce produkować Grupa Volkswagen?

Oficjalny komunikat Volkswagena, prezentujący 12-punktowy program restrukturyzacji, pomija temat zwolnień i zamykania fabryk. Firma podkreśla, że celem dla całego koncernu jest dostosowanie produkcji do popytu na poziomie około 9 mln pojazdów rocznie — znacznie mniej niż przed pandemią, gdy inwestowano w moce rzędu 12 mln aut.
Według szacunków branżowych, obecnie nadwyżka mocy produkcyjnych w europejskich fabrykach Volkswagena sięga 500 tys. pojazdów rocznie. Ogólne koszty koncernu są o 20 proc. wyższe niż u konkurencji, a połowa z nich to wydatki osobowe. W praktyce oznacza to, że bez zmian w strukturze zatrudnienia teoretycznie zagrożonych może być nawet 50 tys. miejsc pracy na całym świecie.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Gdzie Grupa Volkswagen notuje straty?

Wokół grupy Volkswagena słychać ostatnio wiele informacji i plotek na temat kolejnych działań naprawczych. Jedną z takich plotek był nawet pomysł o sprzedaży Lamborghini lub Ducati. Warto jednak zaznaczyć, że ekskluzywne i drogie marki mają się dobrze, a straty są odnotowywane w bardziej popularnych markach i w Porsche. Wśród bardziej przyziemnych marek najlepiej trzyma się Skoda, notując zyski, ale czeski producent nie jest w stanie nadrobić strat za innych.
Volkswagen ma również fabrykę w Polsce, choć nie ma planów jej zamykania. W Polsce powstają m.in. Caddy
Volkswagen
Volkswagen ma również fabrykę w Polsce, choć nie ma planów jej zamykania. W Polsce powstają m.in. Caddy

Pracownicy coraz bardziej zniecierpliwieni działaniami naprawczymi Volkswagena

Niemieckie media zwracają uwagę na narastający konflikt między zarządem a przedstawicielami załogi. Blume, dotąd postrzegany jako lider zaufania, dziś spotyka się z zarzutami o "podsycanie strachu" i utratę zaufania. "Blume najwyraźniej od tygodni nie uznał za konieczne poinformowania dziesiątek tysięcy głęboko zaniepokojonych — a wręcz przerażonych — pracowników o kluczowych szczegółach dotyczących swoich przyszłych planów" — czytamy w oświadczeniu rady zakładowej z 11 lipca.
Część mediów przekonuje jednak, że rozmowy z zarządem "przebiegają korzystnie", a analiza możliwych do wdrożenia oszczędności trwa "na wszystkich rynkach, w spółkach i regionach". Volkswagen zapewnia: "Gdy tylko zostaną podjęte decyzje, będziemy o nich informować w sposób przejrzysty i wyczerpujący".
W pierwszej połowie roku Grupa Volkswagena dostarczyła 4,13 mln pojazdów — o 6 proc. mniej niż rok wcześniej. Wzrosty odnotowano w Ameryce Południowej, Europie Zachodniej i Środkowo-Wschodniej, ale nie zdołały one zrekompensować gwałtownego, 26-procentowego spadku sprzedaży w Chinach. Obecnie producent stara się oferować coraz tańsze samochody i redukować ceny, by zachęcić klientów do zakupów. To jak widać działa na tradycyjnych rynkach, ale nie można mówić o wyjściu koncernu na prostą.
Opracowanie: 
  • Mateusz Pokorzyński

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak. Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI. Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!