W ciągu najbliższych dwóch lat nawet 20 proc. inżynierów straci zatrudnienie w ośrodkach Renault. Redukcje odbędą się bez przymusowych zwolnień — informują agencje Reuters, Bloomberg i AFP. Podobnie jak Niemcy, Francuzi uznali, że przeznaczają zbyt wiele środków na pensje dla pracowników. Doszli też do wniosku, że z tak rozbudowanymi strukturami nie dadzą rady konkurować z chińskimi markami, które opracowują nowe modele taniej i szybciej. Celem jest skrócenie procesu projektowego — przede wszystkim w segmencie elektryków.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Ilu pracowników Renault straci pracę?
Do końca 2028 r. francuski koncern zamierza zredukować o 15-20 proc. liczebność swoich inżynierów. Obecnie zatrudnionych w takiej roli jest około 11000 pracowników, co oznacza, że pracę straci blisko 2200 osób. Według informacji podanych przez Reutersa pod koniec 2025 r. kadra Grupy Renault składała się z nieco ponad 100 tys. pracowników.
Serwis DW dowiedział się od przedstawiciela firmy, że kluczowe prace projektowe i rozwój nowych technologii nadal będą prowadzone głównie na terenie Francji. Renault ma swoje centra inżynieryjne rozsiane po całym świecie — lokalizacje obejmują m.in. Brazylię, Indie, Maroko, Koreę Południową, Rumunię, Hiszpanię i Turcję. Decyzje na temat redukcji etatów będą podejmowane lokalnie.
Fabryka Renault w Oranie w AlgieriiRenault
Dlaczego Renault zwalnia pracowników?
Cięcia etatów są częścią szeroko zakrojonej strategii ogłoszonej miesiąc wcześniej przez François Provosta, dyrektora generalnego Renault. Taką decyzję tłumaczy reakcją na rosnącą presję ze strony chińskich producentów, którzy oferują tańsze samochody i szybciej wprowadzają nowe modele na rynek. Provost przyznaje, że firma musi dostosować się do nowych realiów i dogonić tempo Chińczyków.
Jak informuje serwis newmobility.news, związkowcy wyrażają obawy na temat tego, czy to dobry kierunek. Ich zdaniem skala redukcji w ośrodkach takich jak Technocentre pod Paryżem może być "drastyczna". Pojawiają się też wątpliwości co do tego, czy okrojona załoga będzie w stanie zrealizować ambitny plan przedstawienia kilkudziesięciu premier do końca dekady. Analitycy przewidują jednak, że Renault skupi się na uproszczeniu struktury i wyeliminowaniu powielających się funkcji w centrach rozwojowych poza Francją.
Renault Bridger to jeden z przyszłych modeli na rynki pozaeuropejskie (szkoda!)Renault
Renault stworzyło już "po chińsku" nowe Twingo
Renault otwarcie przyznaje, że musi czerpać z doświadczeń chińskich rywali, którzy potrafią wprowadzać nowe modele na rynek w mniej niż dwa lata. Firma zamierza wdrożyć szybsze metody rozwoju w całej globalnej sieci R&D, zachowując jednak priorytetową rolę swoich ośrodków zlokalizowanych we Francji.
Czy takie tempo jest możliwe do narzucenia? Jak najbardziej, co pokazuje przykład nowego elektrycznego Renault Twingo, które zostało opracowane w rekordowo krótkim czasie — od startu prac do uruchomienia sprzedaży minęło zaledwie 21 miesięcy, czyli rok i trzy kwartały.
Kluczowe okazało się w tym wsparcie inżynieryjne oddziału Renault w Szanghaju, ale dużą rolę odgrywają w tym również cyfrowe narzędzia i symulacje ograniczające potrzebę budowania fizycznych prototypów. Nowa organizacja pracy ma też pozytywnie wpłynąć na ceny samochodów, bo według szacunków pozwoli obniżyć koszty produkcji elektryków o 10-30 proc.