• W Ameryce Ford porównuje Mustanga Mach-E do różnych modeli Porsche. Najmocniejsza wersja specjalna jest porównywana do 911 GTS
  • Zasięg europejskiej wersji wyniesie nawet 600 km, według cyklu testowego WLTP. Do wyboru napęd na 4 koła lub tylny
  • Wymiary nowego Forda. Mustang Mach-E mierzy 4,71 m długości, 1,88 m szerokości oraz 1,59 m wysokości

Elektryczny Mustang – tego u Forda jeszcze nie było. Amerykanie podkreślają, że po raz pierwszy od 55 lat "elektryk" powiększa gamę Mustanga. W nomenklaturze Forda gama zaś oznacza kabriolet, coupe oraz różne edycje specjalne. Pora na SUV-a z bateriami.

Czym można chwalić się w przypadku "elektryka"? Wbrew pozorom nie tylko zasięgiem. Choć Ford eksponuje w materiałach informacje o zasięgu nawet do 600 km (zgodnie z WLTP), to jednocześnie podkreśla, że Mustang Mach-E ma być samochodem zapewniającym emocje. A emocje oznaczają wysokie osiągi i wyśmienite prowadzenie. Sprint od 0 do 100 km/h zajmie mocnej europejskiej wersji mniej niż 5 sekund. Na tym jednak nie koniec, będą jeszcze niezwykle ciekawe odmiany dla Ameryki.

Ford Mustang Mach-E - kontra Porsche

W Ameryce Ford porównuje Mustanga Mach-E do różnych wersji Porsche (w europejskich materiałach prasowych próżno szukać porównania do innych firm). Mach-E w specjalnej wersji GT rozpędzi się od 0 do 100 km/h w czasie poniżej 4 s, czyli szybciej niż Porsche Macan Turbo. Będzie jeszcze mocniejsza wersja GT Performance Edition, która potrzebuje ok 3 sekund na osiągnięcie pierwszej "setki". Tyle wystarczy, by Ford oficjalnie porównywał ją z Porsche 911 GTS.

W Europie pojawią się trzy wersje elektrycznego Mustanga SUV-a: Mach-E, Mach-E AWD oraz Mach-E First Edition. Wszystkie zapowiedziano na koniec 2020 roku z zastrzeżeniem, że w pierwszej kolejności pojawi się bogato wyposażona odmiana First Edition z większą baterią 98,8 kWh, napędem na cztery koła, niebieskim lakierem Grabber Blue Metallic, panoramicznym dachem i silnikami o łącznej mocy 337 KM.

Do wyboru dwie pojemności baterii litowo-jonowych (chłodzone i podgrzewane cieczą). Standardowo instalowany będzie pakiet akumulatorów 75,7 kWh (silniki o mocy 258 KM) co oznacza zasięg od 420 km (wersja AWD, czyli napęd na wszystkie koła) do 450 km (napęd tylny RWD). W opcji znajdzie się bateria 98,8 kWh (silniki o mocy od 285 KM do 337 KM). Wówczas zasięg rośnie odpowiednio: do 540 km (AWD) i 600 km (RWD).

Ford Mustang Mach-E - 93 km w 10 minut

Mustanga dostosowano do ładowania maksymalnie 115 kW (mniejsza bateria) i 150 kW (większe akumulatory). Wówczas na tzw. „tankowanie niemal do pełna” (do 80 proc.) potrzeba od 38 minut do 45 minut. Ford chwali się przy tym, że wystarczy zaledwie 10 minut by zwiększyć zasięg nawet o 93 km. Nie dziwi zatem deklaracja, jaką złożył Stuart Rowley, szef Ford of Europe. „Ten całkowicie nowy pojazd reprezentuje znacznie więcej, niż tylko jazdę bezemisyjną: chodzi o bezstresowe wrażenia i całkowity spokój dla właścicieli pojazdów całkowicie elektrycznych”.

Co ciekawe, Ford nie poprzestał na chwaleniu się jedynie walorami elektrycznego napędu. SUV zyskał bowiem sporo ciekawych rozwiązań. Nie zabrakło dwóch bagażników (z przodu o pojemności 100 litrów i tylny o pojemności 402 l). Przedni zyskał znaną już funkcję ociekacza z odpływem wody, by ułatwić utrzymanie czystości. Na tym nie koniec. Drobne bagaże (torby i torebki) można także zmieścić w sporym podłokietniku.

Na liście ciekawych dodatków znalazł się także m.in. szklany dach panoramiczny z nową powłoką ochroną, dzięki której łatwiej będzie ogrzać auto zimą i utrzymać niższą temperaturę latem. Ford chwali się także technologią „Phone As A Key”, czyli telefon jako klucz. Wystarczy zbliżyć smartfon, by odblokować zamki w drzwiach oraz rozpocząć jazdę.

Ford Mustang Mach-E - jak w Tesli

W kabinie nie sposób przeoczyć ogromnego ekranu o przekątnej 15,5”. To jeden z elementów zupełnie nowego systemu multimedialnego SYNC4 z uproszczonym menu oraz bezprzewodową łącznością ze smartfonami (Android Auto, CarPlay i AppLink). Ford zapowiada, że system będzie się uczyć zachowania kierowcy i na bieżąco dostosuje ustawienia nawigacji, kalendarza i telefonu. Innymi słowy SYNC4 może np. nam zasugerować telefon do bliskich czy wizytę na siłowni. A im więcej podróżujemy tym sugestii będzie więcej.

Na pierwsze podróże trzeba będzie jednak poczekać co najmniej do końca przyszłego roku. O cenach na razie ani słowa.