Wolnossące silniki to dziś dinozaury uratowane cudem przed wyginięciem. Jednym z ostatnich reprezentantów tego zagrożonego gatunku jest benzynowa jednostka V12 autorstwa Lamborghini. Pierwszy taki silnik trafił do Lambo już w 1963 r., ale największą sławę przyniosło mu Lamborghini Countach.

Model o wewnętrznym kodzie LP112 zadebiutował w formie prototypu już w 1971 r. Produkcja auta rozpoczęła się dopiero 3 lata później i była kontynuowana aż do 1990 r. Ciężko byłoby wskazać w tamtym okresie nastolatka, który nie miałby w pokoju plakatu z Countachem. Dzisiaj ci "chłopcy" mogą powrócić do dziecięcych marzeń, a nawet je zrealizować, bo zgodnie z zapowiedzią Lamborghini wskrzesiło ich obiekt pożądania.

Lamborghini Countach LPI 800-4 – V12 naszych czasów

Jaki mamy klimat, dobrze wiemy. Szanse na zachowanie potężnych, wolnossących jednostek spalinowych z roku na rok maleją. Nikogo nie powinno więc dziwić, że Countach A.D. 2021 jest hybrydą. Ale spokojnie, tylko "miękką", tak jak zaprezentowany w 2019 r. Sián FKP 37.

W skrócie oznacza to, że 6,5-litrowy silnik V12 o mocy 780 KM współpracuje z 34-konnym motorem elektrycznym, będącym częścią układu 48V. Osiągi? Niemal identyczne jak w Siánie, czyli 2,8 s do "setki" i prędkość maksymalna wynosząca 355 km/h.

Countach LPI 800-4 na "sucho" waży 1595 kg i tak jak reszta nowych Lamborghini ma szkielet zrobiony w całości z włókna węglowego. Z tego kompozytu zostały wykonane także elementy karoserii, co widać chociażby na splitterze, obudowach lusterek, panelu poniżej przedniej szyby i pokrywie silnika z charakterystycznymi żaluzjami.

Lamborghini Countach LPI 800-4 – technologia XXI w.

Zostawmy już te technikalia i rzućmy okiem na stylistykę. Ta jest niezwykle wierna zaprojektowanemu przez Marcella Gandiniego oryginałowi z lat 70. Współczesny Countach został dozbrojony w zdobycze technologiczne XXI w., takie jak m.in. matrycowe reflektory LED, fotochromatyczny szklany dach, 8,4-calowy wyświetlacz dotykowy czy system multimedialny z łącznością Apple CarPlay i Android Auto.

To też mobilne muzeum, bo po wciśnięciu specjalnego przycisku Stile z głośników rozbrzmiewa głos lektora objaśniającego filozofię projektową modelu Countach. Nawet miejsce premiery nie było przypadkowe – auto zadebiutowało na corocznej, odbywającej się na terenie pola golfowego w Monterey imprezie motoryzacyjnej The Quail.

Samochód powstanie tylko w 112 egzemplarzach, liczba ta odpowiada bowiem wewnętrznemu kodowi, którym oznaczono oryginalny projekt (LP112). Pierwszy Countach LPI 800-4 trafi do szczęśliwego nabywcy już na początku 2022 r.. Idziemy o zakład, że stanie w garażu obok pierwowzoru.