• Toyota GR Corolla to najbardziej rasowa wersja z napędem na wszystkie koła i trzycylindrowym benzynowym 1.6 turbo (z intercoolerem)
  • Toyota zafundowała w najmocniejszej Corolii dach z kompozytów wykonany w technologii SMC, którą wykorzystano przed laty do budowy sportowego Lexusa LFA
  • Nowa Toyota GR Corolla będzie dostępna w Japonii i USA. Nabywcom w Europie pozostaje zatem import indywidualny
  • Więcej takich tekstów znajdziesz na stronie głównej Onet.pl

Corolla i sport? Trzeba przyznać, że przez ostatnie lata Toyota uczciwie zapracowała na to, by nie kojarzyć Corolli z prawdziwym hot hatchem. Ostatni rasowy model to generacja E12 (produkcja zakończona w 2007 r.), czyli Corolla T-Sport, które swoje sportowe cechy eksponowała nadzwyczaj dyskretnie. Bardziej kojarzyła się z tzw. sleeperem niż wyzywającym GTI. A potrafiła sporo, dzięki benzynowemu silnikowi 1,8 l o charakterystycznym i nadzwyczaj przyjemnym dla ucha gangu, gdy osiągano wyższe obroty. W końcu do wykorzystania było zależnie od wersji o 192 KM do 225 KM.

Toyota GR Corolla - 304 KM, skrzynia manualna i zwykły hamulec ręczny

Po latach wraca mocna Corolla zupełnie nowej ery – GR Corolla. Smutne, że samochód niestety ominie Europę szerokim łukiem, pozostawiając jedyne pole do popisu indywidualnym importerom. A z pewnością będzie kusić, skoro pod zgrabną karoserią skrywa technikę z GR Yaris, czyli napęd na wszystkie koła (kontrola przez elektronicznie sterowane sprzęgło wielotarczowe) oraz trzycylindrowe benzynowe 1.6 turbo G16E-GTS (z intercoolerem) o mocy 304 KM (224 kW) i 370 Nm momentu obrotowego. I do tego tradycyjny hamulec ręczny!

Oczywiście mocny napęd zobowiązuje. Stąd w porównaniu z wielkoseryjną Corollą znaną z naszych salonów zwiększono rozstaw kół (o 60 mm z przodu i 85 mm z tyłu) i zafundowano zawieszenie Gazoo Racing z nowymi sprężynami, amortyzatorami, wahaczami i zmienioną geometrią. Całość osadzono na 18-calowych felgach Gloss Black z najnowszymi oponami UHP Yokohama Advan Apex V601 (rynek japoński) lub Michelin Pilot Sport 4 (rynek amerykański).

Dalsza część tekstu pod materiałem wideo:

Toyota GR Corolla jak Lexus LFA

Na tym oczywiście nie koniec. Nie obyło się bez odchudzenia i wzmocnienia konstrukcji nadwozia (powstaje nawet na osobnej linii produkcyjnej w fabryce Toyota Motomachi). Stąd więcej aluminium oraz punktów spawów i dodatkowe elementy stabilizujące pomiędzy tylnymi nadkolami, pod podłogą oraz przy zbiorniku paliwa (50 l). Stalowy dach zastąpiono zaś kompozytowym (włókna węglowe poddane obróbce SMC jak tylne słupki i podłoga w Lexusie LFA), który otrzymamy w najdroższej wersji GR Corolla Circuit Edition (aluminium w tańszej Core).

Toyota GR Corolla  MY2023 Foto: Toyota / Toyota
Toyota GR Corolla MY2023

Nie brakuje prawdziwych smaczków. Efektowny potrójny układ wydechowy nie jest żadnym "atrapowiczem", tylko prawdziwą konstrukcją. Atrapami nie są także dodatkowe wloty powietrza w zderzaku i na masce (nie zapomniano o odpowiednim chłodzeniu, gdy ruszamy na gorsze trasy gruntowe i zaśnieżone). O automacie można zapomnieć, gdyż nawet na rynku amerykańskim GR Corolla będzie dostępna tylko z manualną skrzynią biegów. Odrobinę swobody zachowano w przypadku napędu na wszystkie koła GR-FOUR AWD (w opcji Performance wzbogacony o dwa mechanizmy różnicowe Torsen) przejętego z GR Yaris. Jego pracę także można dostosować do swoich potrzeb (trzy tryby z rozdziałem na przednie i tylne koła w proporcjach 60:40, 50:50 i 30:70), by czerpać jak najwięcej frajdy zależnie od drogi i warunków pogodowych.

Toyota GR Corolla - Toyota poprawia samą siebie

Szczęśliwie nie zapomniano o wnętrzu i poprawkach w ergonomii. Stąd nowy zestaw wskaźników cyfrowych MID z ekranem 12,3" i dedykowaną animacją, opcjonalne sportowe siedzenia z imitacją nubuku i syntetyczną skórą (tkanina Brin Naub znana m.in. z najnowszego Subaru BRZ) oraz czarna tapicerka z czerwonymi dekorami. Zmiany objęły umiejscowienie dźwigni zmiany biegów (skrócone skoki) z gałką Morizo (wyłącznie w premierowej wersji Circuit Edition). Toyota chwali się także zupełnie nowym zestawem multimedialnym z asystentem głosowym reagującym na polecenie "hej Toyota" i nawigacją opartą na przeliczaniu tras w internecie (usługa w chmurze) oraz nagłośnieniem JBL.

Oczywiście jaka wersja takie wyposażenie. GR Corolla debiutuje za oceanem w dwóch wersjach wyposażenia, czyli podstawową Core (trzy kolory lakieru: biały, czarny i czerwony) oraz znacznie bogatszą limitowaną premierową edycją Circuit Edition. Tę ostatnią poznamy nie tylko po efektownym spojlerze czy karbonowym dachu, ale także kolorze lakieru. Tylko dla niej zarezerwowano charakterystyczny szary o wymownej nazwie Heavy Metal. Jeśli nie przypadnie do gustu, to wówczas zawsze pozostaje biel lub czerwień. Bez względu jednak na kolor lakieru wrażenia z jazdy zostaną te same. Frajda gwarantowana. Wreszcie.