Nowy Mercedes klasy A - Z prawdziwą klasą i wdziękiem
Anonymous, autor: Piotr Burchard, wydanie: 05/10, 25.01.2010
SPONSOROWANE:
- Które opony zimowe warto kupić?
- Zimowy niezbędnik kierowcy
- Jak jeździć zimą?
- Tani kredyt na samochód
- Tanie części tylko u nas!
Wyposażenie: Metalic, Hak holowniczy, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Wspomaganie kierownicy, ABS, Serwisowany, ...
Wyposażenie: Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ABS,
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
Sonda
Aktualny Mercedes klasy A potrafi naprawdę dużo, poza jednym – nikogo nie zafascynuje jego wygląd. Piękno czy dynamika nigdy nie należały do mocnych stron tego auta. Dlatego zeszłoroczne statystyki sprzedaży wyglądają tak, a nie inaczej: przeciętny nabywca najmniejszego z Mercedesów ma 49 lat, a spadek sprzedaży w stosunku do roku 2008 wynosi 14,9 proc. Dlatego właśnie przy projektowaniu następcy (W176) Mercedes mocno przetasował karty i zaczyna wszystko od początku.
Nowy Mercedes Klasy A będzie dłuższy, niższy i ma robić wrażenie zdecydowanie nowocześniejszego. Stylistyką samochód zbliży się do Audi i BMW, ale już na pierwszy rzut oka będzie widać, że mamy do czynienia z pełnym wigoru „gwiazdorem”.
Dzięki nowej konstrukcji przedniego napędu MFA (niem. Mercedes-Frontantriebs-Architektur) Stuttgart żegna się z dotychczasową sandwiczową konstrukcją płyty podłogowej, za sprawą której klasy A i B były znacznie wyższe od konkurentów. Ponieważ interes z Chryslerem nie wypalił, a rozmowy z ewentualnymi kooperantami zakończyły się fiaskiem, Mercedes sam wziął się do roboty i zaprojektował konwencjonalny napęd na przednią oś. Auta weń wyposażone mają mieć także m.in. niezależne zawieszenie i hamulce tarczowe z przodu oraz z tyłu, system odzyskiwania energii i układ Start&Stop, a opcjonalnie – preselekcyjne, dwusprzęgłowe przekładnie.
Następstwem wycofania się z „sandwicza” jest również zrezygnowanie z przygotowanych specjalnie dla tamtej platformy silników. Teraz jednostki napędowe dla klasy A zostaną zapożyczone z klasy C. Wszystkie 16-zaworowe motory z bezpośrednim wtryskiem dostaną turbodoładowanie. Prawdopodobnie w momencie wprowadzenia auta do sprzedaży (październik 2012 r.) paleta jednostek napędowych będzie wyglądała następująco:
- A 180 CDI, 1,8 l, 109 KM;
- A 200 CDI, 1,8 l, 136 KM;
- A 180 CGI, 1,6 l, 122 KM;
- A 200 CGI, 1,6 l, 156 KM;
- A 220 CGI, 2,0 l, 204 KM.
Trochę później ofertę diesli uzupełni jednostka A 250 CDI (204 KM). Należący do stuttgarckiej firmy tuner AMG pracuje także nad 275-konną wersją modelu, która ma być odpowiedzią na VW Golfa R, Audi S3 oraz BMW 130i. Klasa A AMG będzie seryjnie wyposażana w napęd na obie osie.
Wszystkie wymiary zewnętrzne auta znacznie się powiększą. Poniżej porównanie następcy i obecnej generacji:
- rozstaw osi 2700/2568 mm;
- długość 4280/3883 mm;
- szerokość 1780/1764 mm;
- wysokość 1430/1593 mm;
- bagażnik 350/435 l.
Patrząc na wymiary pojazdu, nie sposób nie dostrzec, że niemalże co do milimetra odpowiadają one rozmiarowi Audi A3 Sportback. Dzięki płaskim szybom, podobnej jak w coupé linii okien i mocno zarysowanym nadkolom nowy Mercedes robi wrażenie auta dynamicznego. Równie radykalny postęp będzie można zauważyć we wnętrzu, gdzie kierowcę i pasażerów powita zupełnie nowa deska rozdzielcza z systemem Comand i dużym kolorowym wyświetlaczem na centralnym panelu.
Bez dwóch zdań: Mercedes zdefiniował klasę A zupełnie od początku. Niestety, odnosi się to także do ceny pojazdu – nowy najmniejszy Mercedes w podstawowej odmianie będzie przynajmniej o 10 tys. zł droższy niż dotychczas. No cóż, postęp kosztuje...



























