Przed wami kilka modeli, które już dawno nie powinny być produkowane! A jednak, wciąż w wybranych częściach świata można pójść do salonu i wyjechać jednym z nich, fabrycznie nowym! To oczywiście nie wszystkie tego typu modele – jeśli wiecie o jakichś ciekawych – wrzucajcie je w komentarze, chętnie dowiemy się czegoś więcej!

Mercedes Kurzhauber – w produkcji od 1959 roku

Foto: Adam Włodarz / Auto Świat
Mercedes serii L to bardzo twarda ciężarówka, do tego wciąż w produkcji

Niemalże w każdym kraju z ciężkim klimatem i gorszymi drogami można spotkać ten wysłużony model ciężarowego Mercedesa. W Polsce wciąż zdarza się, że gasi pożary, na Islandii wozi turystów, a w Palestynie materiały budowlane. W sumie nie dziwi to specjalnie, bo seria L okazała się bardzo trwałą ciężarówką. Niemcy od dawna jej już nie produkują, ale powstawała w kilku egzotycznych krajach.

Dzisiaj jako ciągniki siodłowe wytwarza ją firma Iran Khodro Diesel, która jak sama nazwa wskazuje jest irańska. W produkcji znajdują się dwie wersje „koni” ze starym silnikiem OM355A, który również produkowany jest lokalnie w Iranie, przez firmę Iranian Diesel Engine Manufacturing Co. Co ciekawe motory te wyposażone są w DPF i spełniają normę Euro 4.

Peugeot 405/Ian Khordo – od 1987 roku

Foto: Producenci / Auto Świat
Peugeot 405 – to kolejne produkowane w Indiach auto

W Iranie powstaje także całkiem sporo starych Peugeotów. Niestety nie ma już wśród nich tak lubianych w cieplejszych strefach klimatycznych modeli z napędem na tylną oś. Za to da się tam wciąż kupić wariację firmy Khordo na temat Peugeota 405. Auto dostępne jest z silnikiem TU5 (1.5/105 KM) oraz XU7 o pojemności 1,8 litra i mocy 100 KM. Ciekawostką jest fakt, że 405 można kupić w Iranie także w wersji zasilanej CNG.

Wszystkie Peugeoty 405 mają dwie poduszki powietrzne, elektryczne przednie szyby oraz radio z MP3 i gniazdem USB – coś czego we francuskich "405-kach" nigdy nie było. Dodajmy, że Khordo wytwarza też model 206, i to nawet w jakże pięknej i prestiżowej wersji sedan. Ale na tym nie koniec, bo w portfolio Khordo jest też Renault (pod tą marką produkuje się Dacię Logan I) , Suzuki (Grand Vitara) oraz kilka innych równie ciekawych pojazdów.

Lada Niva – w produkcji od 1977 roku

Foto: AvtoVaz / Auto Świat
Łada Niva – klasyczne terenówka wciąż w produkcji

Tego auta nie trzeba nikomu przedstawiać. Łada zaczęła wytwarzać Nivę, gdy jeszcze istniał ZSRR. Nietypowe jest to, że model ten jest produkowany wciąż w tym samym miejscu, przez tego samego producenta, a nie jak to często bywa – gdzieś w dalekich krajach.

AvtoVaz oferuje obecnie nawet wersję nieco przystosowaną do off-roadu, którą prezentujemy na zdjęciach – pięknie się nazywa – 4x4 Bronto, ale pod modnymi wstawkami i nową nazwą nie da się ukryć jaki to dinozaur. Nivę napędza starodawny silnik 1.7 8V o mocy 83 KM. Jednostka pozwala na rozpędzenie się od 0 do 100 km/h w 18 sekund i osiągnięcie maksymalnej prędkości 137 km/h. Technika, która w UE pasuje już tylko do klasyków.

UAZ Buhanka – w produkcji od 1965 roku

Foto: Auto Bild Klassik / Auto Bild
UAZ 452 Buchanka Bochenek

Kolejny model rosyjski, który nie wyginął, bo przecież Rosja jest taka ogromna i wciąż potrzebuje samochodów, które się gniotą, ale nie złamią nawet w najgorszej tajdze! Buhanka znaczy „bochenek”, co oczywiście wynika z kształtu nadwozia modelu. UAZ jest toporny do bólu, ale może jeździć na najgorszej jakości paliwie a do tego ma całkiem niezłą zdolność terenową.

Model ten wielokrotnie modernizowano, ale głównie zmiany dotyczyły zastosowanego silnika. Toporna kabina od lat nie zmieniła się zbytnio! Jeśli ze łzą w oku wspominacie podróże Nysą, a do tego chcielibyście tego typu „przyjemności” doświadczyć w fabrycznie nowym aucie – „bochenek” wciąż da się kupić!

Morgan 4/4 – w produkcji od 1936 roku

Foto: Morgan / Auto Świat
Morgan to jeden z najstarszych modeli

Brytyjska manufaktura znana jest z przywiązania do tradycji. To ona przed kilkoma laty zaskoczyła wszystkich wprowadzając do produkcji trzykołowego Morgana, który był w zasadzie konstrukcją przedwojenną. Jest jednak model, który od wielu lat jest produkowany bez przerwy – mowa tu o Morganie 4/4. Pojazd ten powstaje od 1936 r., ale pierwsza seria różni się nadwoziem od kolejnych.

Obecnie wytwarzane nadwozie przypomina co prawda bardziej drugą serię, oferowaną od 1955 roku, ale konstrukcyjnie Morgan 4/4 przez te ponad 80 lat niewiele się zmienił. Rzecz jasna największe różnice występują w silnikach, ale już przestrzenna, drewniana rama jest w zasadzie bardzo zbliżona. Dzisiaj 4/4 napędza silnik 1.6 z Forda, który współpracuje ze skrzynią manualną z Mazdy. Silnik ma moc 115 KM, ale przy masie rzędu 795 kg jest to wartość w zupełności wystarczająca (przyspieszenie do 100 km/h w 8 sekund).

Nissan Junior/Zamyad z24 w produkcji od 1956 roku

Foto: Materiały producenta / Auto Świat
Nissan Junior – bardzo stary pikap!

Być może widzieliście go na wakacjach na wyspie Korfu, bo tam można jeszcze spotkać oryginalne Nissany Junior, które wciąż pełnią zakładaną przez producenta funkcję. Japończycy wytwarzali ten model dość długo, bo między 1956 a 1982 rokiem, ale w 1970 licencję sprzedano do Iranu. Tam już jako Zamyad z24 Nissan Junior powstaje aż do dzisiaj.

Samochód ma tylko pojedynczą kabinę i zawsze napęd na tył. Wybierać można jedynie wśród wersji o mniejszej i większej ładowności oraz między benzyniakiem i dieslem. Ciekawostką jest seryjny ABS, ale już takie "ekstrasy" jak chociażby elektryczne szyby czy też immobiliser nie są dostępne. Dodajmy, że wiele firm w Iranie wykonuje ciekawe zabudowy na tym pikapie – widzieliśmy np. małe betoniarki!

Paykan Bardo, czyli pikap na Hillmannie Hunterze – konstrukcja z 1967 roku

Foto: Producenci / Auto Świat
Brytyjska motoryzacja wciąż ma się dobrze na świecie!

Niestety mamy złą wiadomość, dla miłośników fabrycznie nowych klasycznych sedanów sprzed lat – trójbryłowa wersja Hillmanna Huntera powstawała w Iranie „jedynie” do 2005 r. Ale sama konstrukcja nie umarła całkowicie, bo wciąż występuje w jakże wspaniałem wersji pikap. Nazwa także pozostała bez zmian – Paykan Bardo, brzmi niemalże jak poemat. Sam samochód pozostawia oczywiście sporo do życzenia, ale kto by się tym przejmował. Po zakupie najlepiej – rozkręcić, udoskonalić, złożyć – zapewniamy ten model przeżyje nas wszystkich!

Toyota Land Cruiser 70 – w produkcji od 1984 roku

Foto: Toyota / Auto Świat
Land Cruiser z Australii

Land Cruiser jest ogromny, ciężki i komfortowy… Nie każdy, bo Toyota od 35 lat produkuje prostą terenówkę serii 70. Ten Land Cruiser powstaje w Australii, co ma jeden poważny minus – kierownicę po prawej stronie. Poza tym jednak dla fanów off-roadu to idealne auto, powstałe na ramie, ze sztywnymi mostami i dołączanym na sztywno przednim napędem.

Hasło reklamowe: „Wciąż potężny, wciąż niezniszczalny” – nie pozostawia żadnych złudzeń. Do tego do wyboru są dwie wersje: osobowa i pikap. Pod maską też fajny oldskul – diesel 4.5 V8! 430 Nm to w sam raz w teren.