- Rozładowany akumulator nie jest bezwzględną przeszkodą w uruchomieniu samochodu, jeśli mamy do dyspozycji zewnętrzne źródło prądu o napięciu 12 V
- To, co umożliwi awaryjne uruchomienie samochodu, to inny sprawny samochód i kable rozruchowe
- Alternatywą jest przenośny powerbank rozruchowy, czy jak kto woli: jumpstarter albo booster
- Zachęcamy do oddawania głosów w ankiecie, która znajduje się na końcu artykułu
- Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu
Skąd wiadomo, że problemem naszego samochodu, który nie chce odpalić, jest akumulator? Przede wszystkim wskazuje na to statystyka: jeśli wieczorem wszystko było w porządku, a rano, po mroźnej nocy samochód odmawia współpracy, to...
Zwłaszcza przy ujemnych temperaturach to właśnie rozładowany akumulator jest przyczyną różnych problemów, czasem dość zaskakujących, które ostatecznie prowadzą do tego, że samochodu nie da się uruchomić.
Jakie są objawy rozładowania akumulatora?
W starszych autach (ale też, uczciwie dodajmy, także w wielu nowszych) typowym objawem rozładowania akumulatora jest powolne obracanie się rozrusznika – tak wolno, że silnik nie ma szans zaskoczyć; z każdą sekundą wał silnika obraca się coraz wolniej, aż zatrzymuje się i zamiast niego słychać klekotanie z okolic rozrusznika. Tak, to typowy objaw spadku napięcia w instalacji. Zresztą bywa, że od razu po próbie włączenia rozrusznika słychać charakterystyczny "klekot" spod maski, albo tylko ledwo-ledwo żarzą się kontrolki... i wszystko jasne.
Bywa i tak, że rozrusznik kręci dość stabilnie, ale jednak ciut za wolno i silnik nie odpala; bywa tak dlatego, że w wielu samochodach układ wtryskowy nie uruchomi się, jeśli silnik nie osiągnie wystarczającej prędkości obrotowej.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideoPoznaj kontekst z AI
Najciekawsze jest jednak zachowanie różnych hybryd, w których doszło do rozładowania akumulatora pomocniczego – a dzieje się to nadspodziewanie często. Wysokonapięciowy akumulator trakcyjny może być naładowany na full, jeśli jednak akumulator 12 V jest rozładowany, nigdzie nie pojedziesz. Objawy? Różne komunikaty o usterkach: od czytelnej informacji o spadku napięcia akumulatora rozruchowego do komunikatu o słabych hamulcach... Jeśli przy tym przygasają światła, nie działają różne elektrycznie sterowane elementy wyposażenia, wtedy wszystko jest jasne.
Ważne: tak, również samochody z napędem hybrydowym można uruchomić za pomocą zewnętrznego źródła energii. Jeśli zrobimy to poprawnie, nic się nie zepsuje.
Zanim odpalisz samochód za pomocą kabli: czy wiesz, gdzie podłączyć prąd z drugiego samochodu?
Najprościej, choć nie do końca optymalnie: bezpośrednio do akumulatora. W większości samochodów akumulator jest pod maską, może też być schowany pod jakąś osłoną, która zwykle jest oznaczona symbolami (+) i (–). Czasem akumulator jest jednak umieszczony np. w bagażniku. Ważna informacja: jeśli akumulatora nie ma w komorze silnika I w ogóle trudno go znaleźć, prawdopodobnie producent umieścił pod maską specjalne złącza, które mogą służyć po pierwsze, do naładowania akumulatora, po drugie, do awaryjnego rozruchu. Te złącza są z reguły wyraźnie oznakowane – biegun dodatni kolorem czerwonym; za biegun ujemny może posłużyć dowolna niemalowana część np. niemalowany element, na którym umocowany jest silnik. Nie możesz znaleźć – zajrzyj do instrukcji auta.
Jak odpalić samochód za pomocą kabli rozruchowych?
- 1 Postaw zepsuty i sprawny samochód obok siebie w taki sposób, aby ich akumulatory bądź elementy, do których będziemy się podłączać, były jak najbliżej siebie. Samochody nie mogą się dotykać.
- 2 Najpierw łączymy za pomocą czerwonego kabla dodatnie bieguny akumulatorów.
- 3 Najpóźniej w tym momencie uruchamiamy silnik sprawnego samochodu. Ma pracować na wolnych obrotach. Uwaga, na żadnym etapie naszych działań nie wkręcamy silnika samochodu-dawcy na wysokie obroty, to grozi uszkodzeniem alternatora!
- 4 Teraz łączymy ujemny biegun akumulatora samochodu sprawnego (dawcy prądu) z ujemnym biegunem akumulatora biorcy prądu lub (lepiej) z jakimś nieco oddalonym od akumulatora metalowym niemalowanym elementem bądź specjalnym złączem elektrycznym. Może lekko zaiskrzyć, to normalne.
- 5 Od momentu połączenia obu akumulatorów następuje błyskawiczne ładowanie rozładowanego akumulatora. Warto poczekać jeszcze chwilę z próbą rozruchu – dzięki temu zepsuty samochód podładuje się i uruchomi się prawie o własnych siłach.
- 6 Podejmujemy próbę rozruchu.
- 7 Jeśli się udało, odłączamy przewody w następującej kolejności: minus dawcy, minus biorcy, a potem w dowolnym porządku zabieramy czerwony kabel.
Gotowe!
Odpalanie samochodu za pomocą kabli rozruchowych: co może pójść nie tak?
Najczęstszą przyczyną niepowodzenia podczas uruchamiania samochodu za pomocą kabli rozruchowych jest "upalenie" niskiej jakości kabla. Niestety, większość kabli rozruchowych, jakie można za niewielkie pieniądze kupić w hipermarketach, to produkty słabej jakości – mają dużo izolacji, a mało miedzi. Dlatego lepiej mieć dobre kable: niekoniecznie długie, za to wykonane na bazie przewodów z dużą średnicą miedzianego rdzenia.
Zdarza się też, zwłaszcza jeśli samochód przez jakiś czas stał z rozładowanym akumulatorem na mrozie, że jego akumulator jest tak głęboko uszkodzony, że "pożera" dowolną ilość prądu i utrudnia bądź uniemożliwia rozruch.
Odpalanie samochodu za pomocą powerbanka rozruchowego: jak to zrobić?
Zasadniczo jest to bardzo proste: podłączamy powerbank (można bezpośrednio do akumulatora), włączamy go zgodnie z instrukcją i uruchamiamy auto. W przeciwieństwie jednak do uruchamiania samochodu za pomocą kabli rozruchowych musimy to zrobić bardzo sprawnie – aby od chwili podłączenia powerbanka do próby rozruchu silnika minęło jak najmniej czasu. Rzecz w tym, że typowy powerbank rozruchowy ma akumulator litowo-jonowy o stosunkowo niedużej pojemności, który bardzo łatwo jest rozładować. Akumulator powerbanka jest w stanie w krótkim czasie oddać bardzo dużo energii, na tyle dużo, że możliwe jest uruchomienie silnika samochodu. Jeśli jednak podłączymy go do akumulatora i będziemy czekać, powerbank zdąży się rozładować, a jednocześnie do akumulatora samochodu nie trafi na tyle dużo energii, aby "postawić go na nogi".
Ważne: niezależnie od tego, w jaki sposób uruchomiliśmy nasz samochód z rozładowanym akumulatorem, należy jak najszybciej w pełni naładować akumulator; w rozładowanym akumulatorze pozostawionym na mrozie może zamarznąć elektrolit, a to oznacza w praktyce nieodwracalne uszkodzenia akumulatora.