• Do aut miejskich czy kompaktów z niezbyt mocnymi silnikami opony całoroczne są z reguły najrozsądniejszym wyborem
  • Coraz częściej opony całoroczne pojawiają się jako opcja na pierwszy montaż.
  • Korzystając z opon wielosezonowych, można sporo zaoszczędzić, ale… nie zawsze
  • Przy wysokich przebiegach rocznych dwa komplety opon sezonowych mogą być korzystniejszym wyborem

Jeśli nie jeździsz autem o bardzo wysokich osiągach, nie pokonujesz dużych przebiegów rocznych (opony zmieniasz zwykle dlatego, że są stare, a nie z powodu zużycia bieżnika do zera), nie mieszkasz w rejonie, w którym zimą panują ekstremalne warunki – to możesz sporo zaoszczędzić, wybierając zamiast dwóch kompletów opon sezonowych jeden komplet dobrych gum całorocznych.

Oszczędzasz na wymianie, przechowywaniu, na drugim komplecie felg (szczególnie jeśli auto ma czujniki ciśnienia w kołach to niemały wydatek) – a przede wszystkim oszczędzasz sobie stresu, że jeśli nie wymienisz opon w porę, możesz wpaść w poważne tarapaty. O ile w przypadku opon sezonowych spóźnienie się z wymianą z opon zimowych na letnie to niewielki problem (grozi to szybszym zużyciem bieżnika i gorszym zachowaniem na mokrej drodze i przy wysokich temperaturach, co jednak da się w dużym stopniu ograniczyć, dostosowując styl jazdy do możliwości ogumienia w danych warunkach), to już spóźnienie z wymianą opon letnich na zimowe, jeśli zastanie nas na niewłaściwych gumach śnieg czy lód, może się skończyć tragicznie i żadne specjalne techniki jazdy, doświadczenie czy umiejętności nas nie uratują! Na oponach całorocznych auto jest zawsze gotowe na panujące na drogach warunki.