• Z nowszymi normami emisji spalin radzi sobie tylko wtrysk common rail
  • Ostatnie lata przyniosły poprawę jakości osprzętu diesli
  • Pompowtryskiwacze spotkacie głównie w Grupie Volkswagena, ale i ten koncern przekonał się do systemu CR

Ostatnie 25 lat to dla jednostek wysokoprężnych naprawdę burzliwy okres. Obecnie nie mają one dobrej prasy (ale czy na pewno słusznie?), a przecież z rynkowego marginesu (w 1993 r. nie było to nawet 20 proc. europejskiej sprzedaży) trafiły na czoło listy pożądanych napędów. Być może w najbliższym czasie w salonach zostaną wyparte przez hybrydy łączone z benzyniakami oraz elektryki, ale na rynku wtórnym jeszcze długo będą miały dominującą pozycję. Co zaważyło na wzroście popularności? Zdecydowanie poprawiły się kultura pracy oraz osiągi bez straty dla oszczędności.

Preparat do samodzielnego czyszczenia filtra DPF - sprawdź cenę!

Powiecie, że większość tych zalet zawdzięczamy nie układowi zasilania, lecz przejściu z wtrysku pośredniego (z komorą pośrednią lub wirową) na bezpośredni. Zgadza się, to również kamień milowy w rozwoju diesla. Tyle że to właśnie zapanowanie nad układem zasilania pozwoliło na upowszechnienie takiego rozwiązania w samochodach osobowych. Jako pierwszy wtrysk bezpośredni zastosował Fiat w modelu Croma (lata 80. XX wieku), później był Austin, ale tak naprawdę ten rodzaj wtrysku upowszechnił Volkswagen (TDI debiutowało w Audi 100 w 1990 r.).

Okiełznanie wtrysku bezpośredniego (z założenia hałaśliwego przez szybki przyrost ciśnienia) było możliwe dzięki rozwojowi pomp rozdzielaczowych. W porównaniu z rzędowymi (sekcyjnymi) umożliwiały zdecydowanie bardziej precyzyjne dawkowanie paliwa (m.in. mniejszy rozrzut dawki pomiędzy cylindrami). Wprowadzenie elektronicznego sterowania pozwoliło też ukształtować pożądaną z punktu widzenia przyrostu ciśnienia dawkę wtrysku wstępnego, co poprawiło kulturę pracy. Silniki potrzebują również znacznie mniej oleju napędowego.

Kolejnym kamieniem milowym w rozwoju diesla było wprowadzenie wtrysku common rail. W samochodach osobowych pojawił się w 1997 roku. W poprzednich systemach to pompa odmierzała i kierowała do cylindra odpowiednią dawkę paliwa we właściwym czasie. Biorąc jednak pod uwagę długość przewodów ciśnieniowych, rozrzut dawki itp., precyzja sterowania wtryskiem nie była duża. Common rail odwraca zasadę działania – wysokociśnieniowa pompa dba o stałe wysokie ciśnienie w układzie, natomiast precyzyjnie sterowany wtryskiwacz korzysta z niego, gdy komputer tego zażyczy. W praktyce oznacza to możliwość wykonania kilku wtrysków na każdy cykl pracy, co przekłada się na niemal dowolne ukształtowanie dawki pilotażowej oraz podzielenie dawki zasadniczej. Kolejny plus pojawił się stosunkowo niedawno: można też zastosować tzw. powtrysk, umożliwiający przeciągnięcie procesu spalania na suw wydechu. Nietrudno zgadnąć, czemu ma służyć taki zabieg – podniesieniu temperatury spalin w celu oczyszczenia filtra cząstek stałych.

Preparat do samodzielnego czyszczenia filtra DPF - sprawdź cenę!

Pompowtryskiwacz jest „hybrydą”, która przetrwała na rynku stosunkowo krótko. Gdyby nie zaostrzające się normy czystości spalin, zapewne byłby jeszcze wykorzystywany, ale można przyjąć, że wraz z Euro 5 osiągnął szczyt możliwości. Problemem okazało się np. opóźnianie spalania w celu skutecznego oczyszczenia filtrów DPF.

Nie zawsze łatwa diagnoza

Wszystkie nowoczesne układy zasilania są wyposażone w systemy autodiagnozy, jednak nie oznacza to, że mechanik (czy tym bardziej użytkownik) otrzyma konkretną informację, co jest uszkodzone. Pompy rozdzielaczowe VP 29/30 i 44 ulegają zużyciu, co objawia się pogorszeniem osiągów, trudnością z uruchomieniem silnika, a czasem – przepaleniem tranzystora w sterowniku. Choć wiele osób naprawia elektronikę, według mechaników to tylko odwlekanie regeneracji pompy. Niektóre pompy można też skontrolować, uruchamiając silnik zewnętrznym testerem diagnostycznym (co może wskazać winowajcę: pompę lub osprzęt w samochodzie).

Preparat do samodzielnego czyszczenia filtra DPF - sprawdź cenę!

W przypadku pompowtryskiwaczy mechanicy mogą sprawdzić np. przebieg prądu sterującego elektromagnesem i oporność cewki. Układ common rail umożliwia kontrolę tzw. przelewów paliwa (w większości silników). I pompowtryskiwacze, i CR często dają też możliwość skontrolowania w programie diagnostycznym tzw. korekt dawki, pozwalających wykluczyć uszkodzenie wtryskiwacza. Niestety, regeneracja i dokładne zbadanie, czy to pompy rozdzielaczowej, wtryskiwaczy CR, czy to pompowtryskiwaczy, wymaga specjalistycznego stołu probierczego.

Foto: Przemek Wąworek / Auto Świat
Pełną informację na temat stanu wtryskiwaczy lub pompy da tylko umieszczenie ich na stole probierczym.

Naszym zdaniem:

Obecnie raczej nikt już nie ma wątpliwości, który sposób zasilania jest najlepszy – to common rail. Nie chodzi tylko o ekologię, lecz także o komfort jazdy. Czy jednak sposób zasilania bezpośrednio wiąże się z trwałością? Raczej nie: znamy świetne silniki z common railem, ale nie brakuje też takich, których zakup odradzamy. Podobnie jest też z pompowtryskiwaczami i pompami rozdzielaczowymi.

Foto: Auto Świat
Zalety i wady różnych układów zasilania diesli