Seat podkreśla, że jest to jego pierwsze uterenowione auto. Nie ma w tym przesady i takie określenie idealnie pasuje do Leona w wersji X-Perience. Już sama stylistyka wpisuje się w charakter pojazdu – mamy tu podwyższone o 15 mm nadwozie i plastikowe osłony na nadkolach.

Z kolei wnętrze kompletnie nie nawiązuje do terenowych cech. To raczej połączenie elementów sportowych (fotele) z eleganckimi (tapicerka z alcantary i skóry). Nie jest to oczywiście wadą, bo całość została bardzo ładnie skomponowana, a co ważniejsze – takie zestawienie nie psuje praktycznych walorów pojazdu. W obu rzędach siedzeń wygospodarowano dużo przestrzeni na nogi oraz nad głowami, a w kufrze bez problemu zmieści się urlopowy ekwipunek 4-osobowej rodziny.

Gdyby jednak komuś było jeszcze za mało, to dzięki relingom może zamocować boks dachowy. Pochwały należą się również za wygodną pozycję za kierownicą, łatwą obsługę wszystkich przełączników oraz świetną widoczność we wszystkich kierunkach.

Testowany Leon X-Perience to najmocniejsza odmiana ze 184-konnym dieslem i dwusprzęgłową skrzynią (standard). Dzięki instalowanemu seryjnie systemowi Seat Drive Profile samochód spełni oczekiwania zarówno kierowców o dynamicznym usposobieniu, jak i tych, którzy chcą jeździć oszczędnie.

Po wybraniu sportowych nastawów wyraźnie wyczuwa się, że wyostrza się reakcja silnika na dodanie gazu, a przełożenia są zmieniane przy wyższych obrotach. Efekt? Już po 7,1 s uzyskuje się 100 km/h. Poza tym układ kierowniczy działa z większą czułością, dźwięk wydechu staje się bardziej rasowy, a podświetlenie wnętrza zmienia się z białego na czerwone.

Warto pamiętać, że Drive Profile współpracuje ze standardowym adaptacyjnym zawieszeniem, które w sportowym trybie usztywnia się i pozwala na dynamiczne pokonywanie zakrętów. Podczas testu przekonaliśmy się, że świetnie to działa. Samochód perfekcyjnie wpisuje się w łuki, a nadwozie nie przechyla się nadmiernie.

Kierowcy, którzy chcą jeździć oszczędnie, powinni zainteresować się trybem ekonomicznym. Dzięki niemu podczas testu udało się spalić w mieście 7,5 l/100 km (o 1,9 l więcej niż obiecuje producent) i 6 l/100 km w trakcie podróżowania trasą (o 1,5 l więcej niż podają dane techniczne). Są to akceptowalne nadwyżki, zważywszy na moc silnika oraz napęd na cztery koła.

Trzeba jednak pamiętać, że po ustawieniu ekonomicznego trybu jazdy samochód wyraźnie traci na dynamice. Seat Leon X-Perience 2.0 TDI z DSG to bogato wyposażony, ale też drogi pojazd.

Z ceną 135 100 zł jest droższy zarówno od Skody Octavii Scout (123 100 zł), jak i VW Golfa Alltracka (128 690 zł). Rywale z koncernu VW także mają 184-konne diesle, napęd 4x4 i skrzynie DSG. Atutem Seata jest jednak na pewno 4-letnia gwarancja.

Seat Leon X-Perience 2.0 TDI - nasza opinia

Byłby idealny, gdyby nie wysoka cena. Trudno zaakceptować koszt zakupu kompaktu na poziomie 165 000 zł. Wszystko inne podoba mi się w tym samochodzie. Leon X-Perience udanie łączy cechy pojazdu rodzinnego z rekreacyjnym. Poza tym dzięki napędowi na wszystkie koła zimą nie będzie kłopotu z wjechaniem na ośnieżone wzniesienia.