W Maździe CX-5 mamy do czynienia z ewolucją designu – wygląd nie bije nowością po oczach, ale został ze smakiem wyostrzony. I dobrze, po co wyważać otwarte drzwi? Nam się to podoba, choć punktów za piękno nie przyznajemy. Stawiamy na mierzalne i obiektywnie odczuwalne cechy.
Pod maską CX-5 tkwi dobrze znany 150-konny diesel 2.2. Na naszym rynku wciąż pokutuje z powodu wyższej niż u konkurentów akcyzy. Tiguan i Sportage mają bowiem 2-litrowe silniki, a Nissan – tylko 1.6. Moc tej stawki waha się od 130 do 150 KM, wszystkie auta z manualnymi skrzyniami biegów i napędem 4x4. I każde z nich ma swoją popisową konkurencję. Kia bryluje 7-letnią gwarancją. Volkswagen został zaprojektowany wokół człowieka – jest przestronny i ergonomiczny. Nissan z kolei ma atrakcyjną cenę, natomiast Mazdę zawsze chwaliliśmy za prowadzenie. Czym tym razem SUV-y nas zaskoczą? Przepuśćmy je przez testowe sito punktowe!
Długa droga hamowania i niedociągnięcia w zestrojeniu zawieszenia sprawiły, że Mazda przegrała z Kią i Volkswagenem. Gdyby nie to, CX-5 mogłoby wygrać. Nissan mimo najniższej ceny nie miał szans głównie ze względu na ciasne wnętrze.
1/18 Nowa Mazda CX-5 kontra Kia Sportage, Nissan Qashqai i VW Tiguan Do testu wybraliśmy wersje z napędem 4x4 i ręcznymi skrzyniami biegów.
Do testu wybraliśmy wersje z napędem 4x4 i ręcznymi skrzyniami biegów.
2/18 Nissan Qashqai 1.6 dCi all-mode 4x4 Już za kilka tygodni do salonów wjedzie odświeżona wersja Qashqaia. W naszym porównaniu jednak bierze udział model oferowany od 2014 r., bo Nissan nie mógł nam udostępnić nowości do testu. Qashqai jest odczuwalnie ciaśniejszy w środku od konkurentów. Szczególnie z tyłu szybko brakuje miejsca nad głowami i na kolana. Nissan ma 430-litrowy bagażnik, najmniejszy w teście. Jednak po złożeniu kanapy kufer Qashqaia rośnie aż do 1585 l. Podczas jazdy ujawniają się też inne słabości Nissana. Prowadzi się go tak, jakby był na rynku nie od 3 lat, lecz o wiele dłużej. Zawieszenie zestrojono nieharmonijnie. Szczególnie na 19-calowych kołach, które miał nasz testowy egzemplarz, do pasażerów są przekazywane wstrząsy i hałas, gdy pokonuje się nawet niegroźne nierówności. Sztywność auta nie jest jednak sportowa, bowiem na zakrętach Qashqai mocno się przechyla, do tego też ma zbyt leniwy i pozbawiony czucia układ kierowniczy. Tak samo dopracowania wymaga silnik – jest hałaśliwy, przenosi do kabiny odczuwalnie więcej wibracji niż jednostki konkurentów. Rozwija co prawda najniższą moc, ale dzięki krótszemu przełożeniu skrzyni dotrzymuje kroku rywalom w elastyczności i ma przewagę nad nimi w spalaniu.
Już za kilka tygodni do salonów wjedzie odświeżona wersja Qashqaia. W naszym porównaniu jednak bierze udział model oferowany od 2014 r., bo Nissan nie mógł nam udostępnić nowości do testu. Qashqai jest odczuwalnie ciaśniejszy w środku od konkurentów. Szczególnie z tyłu szybko brakuje miejsca nad głowami i na kolana. Nissan ma 430-litrowy bagażnik, najmniejszy w teście. Jednak po złożeniu kanapy kufer Qashqaia rośnie aż do 1585 l. Podczas jazdy ujawniają się też inne słabości Nissana. Prowadzi się go tak, jakby był na rynku nie od 3 lat, lecz o wiele dłużej. Zawieszenie zestrojono nieharmonijnie. Szczególnie na 19-calowych kołach, które miał nasz testowy egzemplarz, do pasażerów są przekazywane wstrząsy i hałas, gdy pokonuje się nawet niegroźne nierówności. Sztywność auta nie jest jednak sportowa, bowiem na zakrętach Qashqai mocno się przechyla, do tego też ma zbyt leniwy i pozbawiony czucia układ kierowniczy. Tak samo dopracowania wymaga silnik – jest hałaśliwy, przenosi do kabiny odczuwalnie więcej wibracji niż jednostki konkurentów. Rozwija co prawda najniższą moc, ale dzięki krótszemu przełożeniu skrzyni dotrzymuje kroku rywalom w elastyczności i ma przewagę nad nimi w spalaniu.
3/18 Nissan Qashqai 1.6 dCi all-mode 4x4 Kokpit Qashqaia jest wykończony na nieco niższym poziomie niż u rywali, ale jego obsługa okazuje się bezproblemowa.
Kokpit Qashqaia jest wykończony na nieco niższym poziomie niż u rywali, ale jego obsługa okazuje się bezproblemowa.
4/18 Nissan Qashqai 1.6 dCi all-mode 4x4 Z tyłu – najciaśniej z całej czwórki. Nawet pasażerom o wzroście 175 cm może brakować miejsca nad głową. Jedyny bez nawiewów na kanapę.
Z tyłu – najciaśniej z całej czwórki. Nawet pasażerom o wzroście 175 cm może brakować miejsca nad głową. Jedyny bez nawiewów na kanapę.
5/18 Nissan Qashqai 1.6 dCi all-mode 4x4 Najmniejszy bagażnik (430 l) i najniższa ładowność (444 kg). Panele podłogi można ustawić pionowo i podzielić przestrzeń. Także tu uzyskuje się równą podłogę po złożeniu oparć kanapy.
Najmniejszy bagażnik (430 l) i najniższa ładowność (444 kg). Panele podłogi można ustawić pionowo i podzielić przestrzeń. Także tu uzyskuje się równą podłogę po złożeniu oparć kanapy.
6/18 Mazda CX-5 2.2 SKY-d AWD Nowa czy nie nowa? Mazda wyostrzyła design „CX-piątki”, zafundowała jej też nowy kokpit, za to paleta silników i reszta mechaniki została po staremu. Nawet rozstaw osi jest ten sam i wynosi 2,7 m długości. Czy to źle? Ależ skąd! Bowiem niezmiennie goście zajmujący miejsca w CX-5 mają pod dostatkiem przestrzeni i nie muszą się też szczególnie liczyć z bagażem – kufer mieści od 506 do 1620 l. Jedynie cienkie obicia foteli oraz niezbyt duży ekran o przeciętnej grafice (jak na dzisiejsze standardy) mogą wywoływać niezadowolenie. Niedociągnięcia odkryliśmy też w zestrojeniu zawieszenia. W mieście podczas wolnej jazdy Mazda nieprzyjemnie się potyka o niedoskonałości jezdni i przekazuje je przez dość sztywne sprężyny do wnętrza. Jednak w trakcie szybszej jazdy komfort amortyzacji się poprawia, auto porusza się bardziej gładko. Ponadto wyższe tempo lubi też silnik. Jego 150 KM wystarcza, żeby przyspieszyć od 0 do 100 km/h w mniej niż 10 s i rozpędzić się do maksymalnie 200 km/h. Do tego czuły, ale już nie tak nerwowy wokół „zera” układ kierowniczy i precyzyjny lewarek skrzyni biegów. Wszystko pięknie? No, niezupełnie. 39 m drogi hamowania to wynik, który kosztuje CX-5 wiele cennych punktów.
Nowa czy nie nowa? Mazda wyostrzyła design „CX-piątki”, zafundowała jej też nowy kokpit, za to paleta silników i reszta mechaniki została po staremu. Nawet rozstaw osi jest ten sam i wynosi 2,7 m długości. Czy to źle? Ależ skąd! Bowiem niezmiennie goście zajmujący miejsca w CX-5 mają pod dostatkiem przestrzeni i nie muszą się też szczególnie liczyć z bagażem – kufer mieści od 506 do 1620 l. Jedynie cienkie obicia foteli oraz niezbyt duży ekran o przeciętnej grafice (jak na dzisiejsze standardy) mogą wywoływać niezadowolenie. Niedociągnięcia odkryliśmy też w zestrojeniu zawieszenia. W mieście podczas wolnej jazdy Mazda nieprzyjemnie się potyka o niedoskonałości jezdni i przekazuje je przez dość sztywne sprężyny do wnętrza. Jednak w trakcie szybszej jazdy komfort amortyzacji się poprawia, auto porusza się bardziej gładko. Ponadto wyższe tempo lubi też silnik. Jego 150 KM wystarcza, żeby przyspieszyć od 0 do 100 km/h w mniej niż 10 s i rozpędzić się do maksymalnie 200 km/h. Do tego czuły, ale już nie tak nerwowy wokół „zera” układ kierowniczy i precyzyjny lewarek skrzyni biegów. Wszystko pięknie? No, niezupełnie. 39 m drogi hamowania to wynik, który kosztuje CX-5 wiele cennych punktów.
7/18 Mazda CX-5 2.2 SKY-d AWD Porządek elementów obsługi jest taki sam, jak w poprzedniku. Kształt deski nabrał jednak lekkości, dopracowano też jakość tworzyw i wykończenia.
Porządek elementów obsługi jest taki sam, jak w poprzedniku. Kształt deski nabrał jednak lekkości, dopracowano też jakość tworzyw i wykończenia.
8/18 Mazda CX-5 2.2 SKY-d AWD Z tyłu siedzi się wygodnie, dorosłym nie brakuje miejsca. Szkoda tylko, że oparcie nie ma regulacji kąta nachylenia.
Z tyłu siedzi się wygodnie, dorosłym nie brakuje miejsca. Szkoda tylko, że oparcie nie ma regulacji kąta nachylenia.
9/18 Mazda CX-5 2.2 SKY-d AWD CX-5 wyposażono w wygodny mechanizm składania kanapy i roletę, która unosi się wraz z klapą. Słuszne 506 l pojemności, równa podłoga, ale niestarannie rozpięta wykładzina na tyle prawego oparcia.
CX-5 wyposażono w wygodny mechanizm składania kanapy i roletę, która unosi się wraz z klapą. Słuszne 506 l pojemności, równa podłoga, ale niestarannie rozpięta wykładzina na tyle prawego oparcia.
10/18 Kia Sportage 2.0 CRDi AWD Kia należy do najchętniej kupowanych SUV-ów na naszym rynku. Trudno się dziwić, że odnosi takie sukcesy – to auto świetnie wygląda, jest rozsądnie wycenione i ma atrakcyjny pakiet wyposażenia nawet w niższych wersjach. Przy bliższym poznaniu docenia się też dobrą jakość wykonania i umiejętnie wygospodarowaną przestrzeń w kabinie (co wobec tej bryły nadwozia jest sztuką). Dzięki temu w obu rzędach siedzeń wygodnie się podróżuje na przyjemnie miękko obitych fotelach i kanapie. Bagażnik ma 503 l pojemności, jednak 1492 l po złożeniu oparć to trochę mniejniż u konkurentów. Nie najlepiej wypada też komfort jazdy na 19-calowych kołach. W wersji z felgami w mniejszym rozmiarze zawieszenie będzie sobie lepiej radziło. No bo po co się męczyć podczas dalekich podróży, do których Sportage świetnie się nadaje? 136 KM jego 2-litrowego silnika wystarcza – nie mniej i nie więcej. Jednostka Kii jest bardziej spragniona od mocniejszego TDI Tiguana i zużyła w teście 6,5 l/100 km. Ponadprzeciętnie długa jest jak zwykle gwarancja – wciąż zachęcamy konkurencję, żeby brała przykład z Kii, tak samo jak w kwestii rozsądnej polityki cenowej. Sportage to naprawdę udane auto, które z czystym sumieniem można polecić.
Kia należy do najchętniej kupowanych SUV-ów na naszym rynku. Trudno się dziwić, że odnosi takie sukcesy – to auto świetnie wygląda, jest rozsądnie wycenione i ma atrakcyjny pakiet wyposażenia nawet w niższych wersjach. Przy bliższym poznaniu docenia się też dobrą jakość wykonania i umiejętnie wygospodarowaną przestrzeń w kabinie (co wobec tej bryły nadwozia jest sztuką). Dzięki temu w obu rzędach siedzeń wygodnie się podróżuje na przyjemnie miękko obitych fotelach i kanapie. Bagażnik ma 503 l pojemności, jednak 1492 l po złożeniu oparć to trochę mniejniż u konkurentów. Nie najlepiej wypada też komfort jazdy na 19-calowych kołach. W wersji z felgami w mniejszym rozmiarze zawieszenie będzie sobie lepiej radziło. No bo po co się męczyć podczas dalekich podróży, do których Sportage świetnie się nadaje? 136 KM jego 2-litrowego silnika wystarcza – nie mniej i nie więcej. Jednostka Kii jest bardziej spragniona od mocniejszego TDI Tiguana i zużyła w teście 6,5 l/100 km. Ponadprzeciętnie długa jest jak zwykle gwarancja – wciąż zachęcamy konkurencję, żeby brała przykład z Kii, tak samo jak w kwestii rozsądnej polityki cenowej. Sportage to naprawdę udane auto, które z czystym sumieniem można polecić.
11/18 Kia Sportage 2.0 CRDi AWD Kokpit Sportage’a lubimy za czytelnie opisane duże przyciski i łatwy w obsłudze system multimedialny.
Kokpit Sportage’a lubimy za czytelnie opisane duże przyciski i łatwy w obsłudze system multimedialny.
12/18 Kia Sportage 2.0 CRDi AWD Tylna kanapa jest stosunkowo miękka. Dorośli mają wystarczająco miejsca na nogi, nad głową jest go „akurat”. Kanapa z regulowanym nachyleniem oparcia.
Tylna kanapa jest stosunkowo miękka. Dorośli mają wystarczająco miejsca na nogi, nad głową jest go „akurat”. Kanapa z regulowanym nachyleniem oparcia.
13/18 Kia Sportage 2.0 CRDi AWD Sportage ma starannie rozplanowaną przestrzeń bagażową. 503 l pojemności, równa podłoga, schowek na drobiazgi, jednak oparć nie da się złożyć od tej strony. Najwyższa ładowność – 543 kg.
Sportage ma starannie rozplanowaną przestrzeń bagażową. 503 l pojemności, równa podłoga, schowek na drobiazgi, jednak oparć nie da się złożyć od tej strony. Najwyższa ładowność – 543 kg.
14/18 Volkswagen Tiguan 2.0 TDi 4motion Wraz z obecną generacją Tiguan nieco urósł, ale nie na tyle, żeby stać się zbyt wielkim. Mierzy 4,49 m długości, czyli lokuje się między 4,55-metrowym CX-5 a Sportage’em, który ma 4,48 m. W środku jednak jest zdecydowanie większy od konkurentów. Na wszystkich miejscach oferuje większą swobodę ruchów, także pod względem pojemności bagażnika wiedzie prym. W Tiguanie podobają nam się też: porządne wykończenie kabiny, obszerne fotele i wysoki komfort jazdy. Dzięki adaptacyjnemu zawieszeniu podróżujący mogą zarówno cieszyć się regulowaną twardością amortyzatorów, jak i – w zależności od stanu nawierzchni – dopasowywać ustawienia. Dwulitrowe TDI gwarantuje nie tylko najlepsze osiągi, lecz także świetne maniery. I jako jedyne ma układ oczyszczania spalin z wykorzystaniem mocznika AdBlue – inaczej nie byłoby w stanie spełnić normy emisji spalin. Widać, VW wyciąga wnioski ze swoich krętactw. Teraz mógłby jeszcze pochylić się nad warunkami gwarancji. 2 lata? Serio? Nikt w tym towarzystwie nie jest tak skąpy. Dłuższy okres ochrony można mieć tylko za dodatkową opłatą. A płacić trzeba też w VW słono za wiele elementów, które konkurenci mają w standardzie. Stąd też najwyższa cena po doposażeniu.
Wraz z obecną generacją Tiguan nieco urósł, ale nie na tyle, żeby stać się zbyt wielkim. Mierzy 4,49 m długości, czyli lokuje się między 4,55-metrowym CX-5 a Sportage’em, który ma 4,48 m. W środku jednak jest zdecydowanie większy od konkurentów. Na wszystkich miejscach oferuje większą swobodę ruchów, także pod względem pojemności bagażnika wiedzie prym. W Tiguanie podobają nam się też: porządne wykończenie kabiny, obszerne fotele i wysoki komfort jazdy. Dzięki adaptacyjnemu zawieszeniu podróżujący mogą zarówno cieszyć się regulowaną twardością amortyzatorów, jak i – w zależności od stanu nawierzchni – dopasowywać ustawienia. Dwulitrowe TDI gwarantuje nie tylko najlepsze osiągi, lecz także świetne maniery. I jako jedyne ma układ oczyszczania spalin z wykorzystaniem mocznika AdBlue – inaczej nie byłoby w stanie spełnić normy emisji spalin. Widać, VW wyciąga wnioski ze swoich krętactw. Teraz mógłby jeszcze pochylić się nad warunkami gwarancji. 2 lata? Serio? Nikt w tym towarzystwie nie jest tak skąpy. Dłuższy okres ochrony można mieć tylko za dodatkową opłatą. A płacić trzeba też w VW słono za wiele elementów, które konkurenci mają w standardzie. Stąd też najwyższa cena po doposażeniu.
15/18 Volkswagen Tiguan 2.0 TDi 4motion Kokpit Tiguana ma kilka twardych powierzchni, które powinny być miękkie, ale poza tym nie można mu nic zarzucić. Mało fantazyjny wygląd z nawiązką rekompensuje wzorowa ergonomia.
Kokpit Tiguana ma kilka twardych powierzchni, które powinny być miękkie, ale poza tym nie można mu nic zarzucić. Mało fantazyjny wygląd z nawiązką rekompensuje wzorowa ergonomia.
16/18 Volkswagen Tiguan 2.0 TDi 4motion Z tyłu jest dużo miejsca. Siedziska można przesuwać, oparcia – regulować.
Z tyłu jest dużo miejsca. Siedziska można przesuwać, oparcia – regulować.
17/18 Volkswagen Tiguan 2.0 TDi 4motion Tiguan ma największy bagażnik (520 l), można go jeszcze powiększyć, przesuwając kanapę do przodu. Wygodnie składa się też oparcia. Szkoda tylko, że zamiast rolety jest tu sztywna półka zakrywająca kufer.
Tiguan ma największy bagażnik (520 l), można go jeszcze powiększyć, przesuwając kanapę do przodu. Wygodnie składa się też oparcia. Szkoda tylko, że zamiast rolety jest tu sztywna półka zakrywająca kufer.
18/18 Nowa Mazda CX-5 kontra Kia Sportage, Nissan Qashqai i VW Tiguan Każdy z testowanych SUV-ów ma swoją popisową konkurencję, w której zawstydza rywali.
Każdy z testowanych SUV-ów ma swoją popisową konkurencję, w której zawstydza rywali.