• M440i to najmocniejsza wersja BMW serii 4 Gran Coupe — w dwudrzwiowym modelu mamy jeszcze 510-konną wersję M4
  • Druga generacja (G26) sporo urosła — jest m.in. o 14,3 cm dłuższa od pierwszej (F36), ma też o 4,6 cm większy rozstaw osi
  • Jazda tym autem to czysta przyjemność, a spalanie okazuje się niewygórowane

BMW serii 4 jest dostępne w wersjach coupe/cabrio oraz właśnie jako Gran Coupe. Trzeci wariant ma praktyczne, pięciodrzwiowe nadwozie typu liftback – z wysoko otwieraną klapą razem z szybą i dużym bagażnikiem o pojemności 470 litrów – ale utrzymany jest w sportowym stylu. I to zarówno pod kątem stylistycznym, jak i prowadzenia.

Wspominając wygląd tego auta, nie sposób pominąć jego przodu, który od razu stał się tematem do dyskusji. To właśnie w drugiej generacji serii 4 pojawiła się nowa "twarz" BMW (drugim modelem jest w pełni elektryczny SUV iX). W zasadzie zrezygnowano z charakterystycznych dla marki "nerek" na rzecz pionowej, sięgającej mocno w dół atrapy. Przypomina mi ona zęby bobra. Jednym się podoba, drugim nie. Zostawmy to. Innym interesującym detalem są kasetowe klamki, czyżby znowu miały być modne?

Dalsza część tekstu pod materiałem wideo

Do całej reszty już nie sposób się przyczepić. Dynamiczne proporcje nadwozia, czarne 19-calowe felgi, rzadko wybierany kolor lakieru z palety BMW Individual, który wygląda na bordowy, ale w cenniku widnieje jako Czerwony Aventurine (9,1 tys. zł dopłaty) oraz laserowe reflektory nadają temu autu sportowej elegancji. Nie zapominajmy jeszcze o drzwiach z bezramkowymi szybami – to też fajny smaczek rodem z coupe.

BMW M440i xDrive Gran Coupe – ma czym "oddychać"

Przyjemnie robi się również, gdy zajrzymy pod maskę lub uruchomimy silnik. W erze downsizingu, hybryd i elektryków duży benzynowy motor zdecydowanie poprawia nastrój. Topowa wersja M440i napędzana jest sześciocylindrową, trzylitrową jednostką, która pracuje gładko, przyjemnie dla ucha i z dużą lekkością wprawia samochód w ruch. Nie trzeba pędzić, sama świadomość zapasu mocy jest miła (374 KM i 500 Nm) i poprawia bezpieczeństwo. Wyprzedzanie ciężarówki trwa dosłownie moment. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h w czasie 4,7 s również jest w pełni zadowalające i wgniata w fotel.

Na świetną całość składa się jeszcze fenomenalna, ośmiostopniowa skrzynia Steptronic. Możesz korzystać z łopatek przy kierownicy, ale tylko dla zabawy, bo "automat" i tak zrobi to lepiej od ciebie. W komfortowym trybie jazdy nie czuć, kiedy zmieniane są biegi. W "sporcie" robi się zdecydowanie ostrzej. Mocniejsze wciśnięcie pedału gazu i następuje szybka redukcja o dwa biegi. Do tego rasowy pomruk silnika (chyba lekko wspomagany dźwiękiem z głośników) – coś wspaniałego!

BMW M440i xDrive Gran Coupe – dopracowany niemal do perfekcji

Inżynierowie BMW tradycyjnie dopracowali też układ jezdny. W M440i seryjny jest sportowy mechanizm różnicowy ze sterowaną elektronicznie funkcją blokady w tylnej osi, który poprawia zwinność samochodu w zakrętach. Mamy też napęd wszystkich kół xDrive, który gwarantuje trakcję na mokrym asfalcie, więc auto praktycznie zapewnia te same osiągi w każdych warunkach. Standardowo dla BMW w większym stopniu napędzana jest tylna oś, co zwiększa dynamikę jazdy. Układ kierowniczy o zmiennym przełożeniu również nie zawodzi, a adaptacyjne zawieszenie nieźle tłumi nierówności. Jazda tym autem to czysta przyjemność.

Silnik wspomagany jest nie tylko turbiną, ale także układem typu "mild hybrid" z 48-woltową instalacją elektryczną. Poprawia on elastyczność (dodaje 11 KM podczas przyspieszania) oraz ekonomikę jazdy (odzyskuje i magazynuje energię hamowania). Nie oczekuj jednak spalania jak w Toyocie Prius. To nie ten adres. W mieście niemożliwe było zejście poniżej 10 l/100 km. Komputer pokładowy przeważnie wskazywał wartość w okolicach "jedenastki". Na autostradzie również trzeba liczyć się ze spalaniem ok. 10 l. Z kolei trasa mieszana dała wynik ok. 8 l/100 km. Moim zdaniem są to i tak bardzo rozsądne liczby, biorąc pod uwagę potencjał tego napędu.

Kokpit "czwórki" to seria 3, ale nie ma w tym nic złego. Miejsce pracy kierowcy jest idealne. Fotele ze zintegrowanymi zagłówkami i tapicerką M nie tylko dobrze wyglądają i przytrzymują ciało w zakrętach, są także wygodne (oferują wiele ustawień do wyboru, w tym pompowane boczki). Z tyłu jest sporo miejsca, tylko bardzo wysokie osoby mogą narzekać na ilość miejsca na głowę z powodu opadającej linii dachu. Materiały wykończeniowe to najwyższa półka. Po szybkim zapoznaniu się z autem obsługa staje się intuicyjna. Korzystanie z rozbudowanych multimediów jest wygodne poprzez przyciski na kierownicy lub pokrętło iDrive (ekran dotykowy w zasadzie nie jest potrzebny). Mamy też sterowanie gestami – można zrobić wrażenie na pasażerach.

BMW M440i xDrive Gran Coupe zgodnie z cennikiem kosztuje od 320 tys. zł. To jednak tylko początek, ponieważ wyposażenie dodatkowe testowanego egzemplarz wyceniono na 92 600 zł. To równowartość niezłego auta, ale segment premium rządzi się innymi zasadami. Ponadto wielu właścicieli bardziej interesuje comiesięczna rata niż cena końcowa samochodu.

BMW M440i xDrive Gran Coupe – moim zdaniem

BMW serii 4 to "trójka" w innym opakowaniu, niemal tak samo praktycznym jak kombi, ale jednak utrzymanym w bardziej sportowym i eleganckim stylu. Do tego mocny silnik R6 i otrzymujemy całkiem rodzinny samochód, który będzie dostarczał emocji kierowcy. Tylko ten nowy grill… Może lifting coś zmieni?

BMW M440i xDrive Gran Coupe – dane techniczne

Silnik t.benz. R6, "mild hybrid"
Pojemność skokowa 2998 cm3
Moc 374 KM przy 5500-6500 obr./min
Moment obrotowy 500 Nm przy 1900-5000 obr./min
Napęd 4x4
Skrzynia biegów aut. 8b
Długość/szerokość/wysokość/rozstaw osi 4783/1852/1442/2856 mm
Masa własna/ładowność 1825 kg/555 kg
Pojemność bagażnika 470-1290 l
0-100 km/h 4,7 s
Prędkość maksymalna 250 km/h
Średnie spalanie wg WLTP 8,0 l/100 km
Pojemność zbiornika paliwa 59 l
Cena od 320 000 zł, egz. test.: 412 600 zł

.