Jeep Grand Cherokee już dawno zyskał status auta kultowego. Fanów marki nie powinno to dziwić, bo już od pierwszej generacji producentowi udało się zbudować uniwersalnego SUV-a, który nie boi się zjazdu z utwardzonego szlaku, gwarantując jednocześnie kierowcy i pasażerom komfort podróżowania typowy dla luksusowego sedana.

Wraz z kolejnymi generacjami Grand Cherokee zmieniało się, dostosowując się do coraz większych oczekiwań klientów. Obecnie w salonach Jeepa znajdziemy aż sześć wersji tego modelu – co ciekawe każda z nich ma nieco odmienny charakter i nie chodzi tu jedynie o modyfikacje układu napędowego, ale również różną stylistykę poszczególnych wersji. Według mniej najciekawszą jest SRT.

Jeep Grand Cherokee SRT – nadwozie

Na początku tego roku w salonach pojawił się model po delikatnym liftingu. Zmiany, które wprowadzono w poszczególnych wersjach to jedynie kosmetyka, której celem było stylistyczne odróżnienie poszczególnych wersji nadwoziowych. Dlatego też w wersji SRT tego roku modelowego znajdziemy nieco przeprojektowany grill z jeszcze większymi wlotami powietrza – ma to jednak w tym przypadku pełne uzasadnienie, bo ciepło, które generuje olbrzymie wolnossące V8 musi jakoś opuścić komorę silnika i teraz nie ma z tym żadnych problemów.

Jednak dla mnie najważniejsze jest to, że to auto wygląda niczym zawodnik najlepszej ligi amerykańskiego futbolu – jest tak muskularne, że nie musimy długo zastanawiać się, aby domyślić się, że pod maską mamy prawdziwego mocarza. Już tylko za to, można pokochać Grand Cherokee w wersji SRT. W luksusowym wnętrzu również znajdziemy kilka sportowych akcentów – ale bez przesady, pomimo sportowych aspiracji model nadal pozostał luksusowym SUV-em.

Kabina jak przystało na auto tych rozmiarów, jest bardzo przestronna i z powodzeniem zapewni odpowiedni poziom komfortu do 4 dorosłych pasażerów – tak, nawet w tak dużym aucie na tylnej kanapie 3 osobom będzie trochę ciasno. O to, aby każdy podróżujący nie miał problemów z utrzymaniem pozycji pionowej podczas szybszego pokonywania zakrętów, dba odpowiednio zaprojektowana skórzana tapicerka – która bardziej przypomina przyjemną w dotyku alcantarę, a nie błyszczącą śliską skórę.

Jednak w Jeepie Grand Cherokee to kierowca jest najważniejszy i to jemu podróżuje się tym autem najprzyjemniej. Wystarczy, że zajmie miejsce, a grubą obitą alcanatarą kierownicą, umości się wygodnie w fotelu i uruchomi silnik, którego dźwięk może być kołysanką dla fana aut z USA. Zwłaszcza że w tym roku modelowym na pokładzie Jeepa Grand Cherokee SRT pojawił się aktywny system redukcji dźwięku, który wytłumia dźwięki otoczenia, potęgując brzmienie silnika – niby drobiazg, a cieszy.

Jeep Grand Cherokee SRT – silnik

W przypadku tej wersji kultowego Jeepa to właśnie silnik jest tym elementem, za który można pokochać ten model. Zacznijmy od pojemności – nie znajdziemy to turbiny i innych wynalazków znanych z europejskich konkurencyjnych konstrukcji. Tu pod maską mamy wolnossące V8 o pojemności 6,4 osiągające maksymalnie 468 KM i maksymalnym momencie obrotowym wynoszącym 624 Nm. Dzięki temu mamy zagwarantowany nie tylko wyjątkowy bulgot generowany przez osiem cylindrów, ale przede wszystkim osiągi godne sportowego auta – przyspieszenie do 100 km/h w 5.0 s oraz prędkość maksymalna wynosząca 257 km/h – imponujące?

Tak, już same suche dane techniczne mówią nam, że to jeden z szybszych SUV-ów na naszym rynku. Jednak podczas pomiarów przyspieszenia bez problemu nawet na śliskiej nawierzchni udawało się rozpędzić SRT do 100 km/h w czasie zdecydowanie krótszym bowiem wynoszącym jedynie 4,4 s. I to wszystko w samochodzie ważącym ponad 2400 kg.

To jednak tylko cyferki i napisanie w kilku zdaniach jak jeździ najnowszy Jeep Grand Cherokee SRT jest zadaniem niemal niemożliwym. Moc dostarczana przez silnik i genialny układ przeniesienia napędu z 8-biegowym „automatem” sprawiają, że nawet szybka jazda tym klocem może być przyjemnością. Oczywiście wiele w tym zasługi genialne zestrojonego zawieszenia, które niemal błyskawicznie potrafi dostosować się do naszego stylu jazdy.

Jeep Grand Cherokee SRT – prowadzenie

Błyskawiczny start ze świateł, momentalne wyprzedzanie wlokących się ciężarówek to w tym modelu czysta przyjemność. Z zatrzymaniem tej rozpędzonej masy również nie ma żadnych problemów, bo w wersji SRT seryjnie otrzymujemy hamulce Brembo zbudowane z sześciotłoczkowych zacisków oraz tarcz średnicy 15 cali z przodu i 13,8 cala na osi tylnej – duże?

Jazda w terenie? Zapomnijcie. Nawet producent wie, że ta wersja Grand Cherokee nie do tego została stworzona. W układzie przeniesienia napędu Grand Cherokee nie znajdziemy reduktora, producent nie podaje również kątów natarcia, zejścia i rampowego – czy też głębokości brodzenia. To samochód stworzony z myślą o szybkiej jeździe po utwardzonych drogach i do tego nadaje się idealnie.

Jeep Grand Cherokee SRT – koszty

Za Jeepa Grand Cherokee SRT trzeba zapłacić co najmniej 375 700 zł. Niby dużo, ale w zamian otrzymujemy samochód z kompletnym wyposażeniem – tu nie musimy dopłacać wiele rzeczy. Jedynymi pozycjami na liście opcji są:

–        wzmocnione hamulce 5400 zł

–        20-calowe obręcze z lekkich stopów za 4400 zł

–        metaliczny lub perłowy lakier 4600 zł

–        luksusowa skórzana tapicerka za 10 900 zł lub 25 000 zł

To wszystkie elementy wymagające dopłaty, u konkurentów lista opcji bywa zdecydowanie dłuższa.

Jeep Grand Cherokee SRT - to nam się podoba

Muskularna stylizacja nadwozia, komfortowe wnętrze i zawieszenie w połączeniu z rzadkością na naszym rynku, którą jest wolnossące V8, sprawiają, że tym samochodem można wybrać się nawet w najdłuższą podróż.

Jeep Grand Cherokee SRT - to nam się nie podoba

Jedyną rzeczą, do której można przyczepić się w przypadku Jeepa Grand Cherokee SRT, jest średnie zużycie paliwa dużo większe od tego podawanego przez producenta.

Jeep Grand Cherokee SRT - naszym zdaniem

Jeep Grand Cherokee SRT to Typowy sportowiec, tyle że nietypowo wysoki. Mimo to SRT prowadzi się doskonale, niezależnie od prędkości, a kierowca może się cieszyć z wyższej niż w klasycznym aucie pozycji za kierownicą, wygodnego wsiadania do kabiny i unikalnego w czasach downsizingu dźwięku silnika.