Przez głowę nam nie przeszło, że samochodem z tak dystyngowanym wyglądem można eksplorować kamieniołomy. Rozumiemy zjechać z asfaltu, przecież to Land Rover, ale kamieniołom?! Tymczasem w programie jazd testowych znajduje się taki punkt. 

Land Rover Discovery Sport – rozbudowany monitoring

Wyjeżdżamy spod hotelu nową odsłoną Land Rovera Discovery Sport. Zaraz sprawdzimy, czy w tej wytworności i nowoczesności nie zatraciła się gdzieś 71-letnia tradycja surowych terenówek Land Rovera. Nie mniej eleganckie od sylwetki jest wnętrze z wysokiej jakości ekranem multimediów, dotykowym panelem sterowania oraz ciekłokrystalicznym zestawem wskaźników, który można konfigurować. Jeśli przyjrzysz się bliżej, okazuje się, że Land Rover Discovery Sport jest naszpikowany kamerami niczym budynek banku. Nawet na dachu, w płetwie rekina, ukryty jest obiektyw, z którego obraz trafia do centralnego lusterka wstecznego. Kąt widzenia jest większy, a widoczności nie zakłóca ani zapakowany po dach bagażnik, ani zabłocona tylna szyba, ale niestety, trudniej akomodować wzrok, bo na ekranie tracimy głębię obrazu, którą zapewnia lusterko. 

Na desce rozdzielczej zlikwidowano większość przycisków, ale ku naszemu zadowoleniu zostawiono pokrętła do regulacji głośności audio oraz temperatury. Taka koncepcja świetnie sprawdza się w praktyce. Nie brakuje też portów USB, gniazdek 12 V, hotspotu 4G Wi-Fi ani indukcyjnej ładowarki. W zagłówkach znajdziecie nawet uchwyty na tablety. Disco jest więc solidnie przygotowane na rodzinne wyprawy. Tym bardziej że mamy do dyspozycji wnętrze 5+2. Z przesuwaną i składaną w proporcji 40:20:40 kanapą uzyskujemy aż 24 różne aranżacje wnętrza.

Najpierw wzięliśmy w obroty wersję z benzyniakiem o pojemności 2 l i mocy 250 KM. Okazuje się, że taki poziom mocy jest optymalny w ważącym aż 1864 kg Sporcie. Podczas spokojnej jazdy napęd jest przekazywany wyłącznie na przednie koła. Mamy zatem charakterystykę prowadzenia przednionapędowego samochodu. Jeśli jednak zajdzie potrzeba, w 400 milisekund aktywowany jest napęd 4x4. 

Disco Sport zachwyca wygodą podróżowania. Wnętrze jest ergonomiczne, a zawieszenie – komfortowe. W czasie spokojnej jazdy górską drogą spalanie dochodziło do 10,5 l na 100 km. To dużo. Sądziliśmy, że 9-stopniowy „automat” pozwoli na oszczędniejszą jazdę. Przesiadamy się zatem do wersji z dwulitrowym dieslem o mocy 240 KM i 500 Nm. Ale i tu komputer wyświetlił wartość 9,5 l/100 km. To zaskakujące, tym bardziej że Disco Sport to konstrukcja mild hybrid z silnikiem elektrycznym, który pracuje też jako generator.

Land Rover Discovery Sport – zabawa w kamieniołomie 

Wreszcie docieramy do kamieniołomu. Mamy do dyspozycji prześwit o wysokości 21 cm, napęd 4x4 oraz zaawansowane systemy kontroli przyczepności Terrain Response 2. Podjazd jest tak stromy, że nawet na czworakach nie bylibyśmy w stanie się z nim zmierzyć. Włączamy zatem tryb zapewniający kontrolowany podjazd, a Disco sunie do góry niczym czołg. Wykorzystuje przy tym zaawansowany napęd 4x4, który potrafi regulować moment obrotowy pomiędzy tylnymi kołami. Bardzo sztywna karoseria nie poddaje się nawet wtedy, gdy samochód w wąwozie dotyka podłoża tylko dwoma kołami. Zatrzymujemy samochód, otwieramy po kolei wszystkie drzwi i okazuje się, że nie ma najmniejszego problemu z ich zamknięciem. Nowa, o 13 proc. sztywniejsza platforma PTA, znana z modelu Evoque, jest tak sztywna, że nawet podczas takich ewolucji wnętrze nawet nie skrzypnie. 

Disco Sport łączy komfort z imponującymi zdolnościami terenowymi. Pod względem charakteru przypomina Volvo XC60, z tym, że LR jest solidniej przygotowany do eksploracji bezdroży. 

Land Rover Discovery Sport – dane techniczne

Land Rover Discovery Sport P250 - dane techniczne:
Pojemność skokowa i rodzaj silnika 1997 cm3, R4, turbo benz.
Moc 250 KM przy 5500 obr./min
Moment obrotowy 365 Nm przy 1400-4500 obr./min
Skrzynia biegów i napęd 9-biegowa automatyczna, napęd 4x4
Prędkość maksymalna 225 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 7,6 s
Średnie zużycie paliwa 7,9 l/100 km (NEDC)
Masa własna 1380 kg
Cena Od 194 900 zł