I brawa dla Francuzów, że nie postąpili jak bratni Citroen, który zrezygnował z modelu C5 na rzecz SUV-a C5 Aircross, a także nie zapatrzyli się na Japończyków – Honda nie oferuje już Accorda w Europie, a Toyota nie ma Avensisa. W dodatku podeszli do tematu nieszablonowo. Peugeot nie chciał stworzyć samochodu tylko praktycznego. Celem było uzyskanie obiektu pożądania. Czy to się udało?

Francuscy projektanci znowu się popisali. Druga generacja „508-ki” wygląda świetnie. Zaryzykuję stwierdzenie, że kombi prezentuje się jeszcze lepiej niż nieco wcześniej wprowadzony do sprzedaży liftback. Niska i szeroka sylwetka, LED-owe „kły” z przodu i masywny tył z szerokimi nadkolami i wąskimi lampami połączonymi czarną listwą – coś wspaniałego. Do tego wszystkiego dołożono rzadko spotykane w tej klasie, na dodatek w nadwoziu kombi, szyby bez ramek. Ich brak dodaje autu sportowego charakteru (mimo to w środku jest cicho podczas jazdy, szyby automatycznie wsuwają się w uszczelki po zamknięciu drzwi).

Peugeot 508 SW – kosmicznie i (nie)praktycznie

W tym przypadku nie jest tak, że projektantom starczyło pomysłów wyłącznie na wygląd zewnętrzny. W nowym 508 pojawiła się druga generacja tzw. i-Cockpitu. W skrócie oznacza to ścięta u góry i dołu kierownicę, nad którą znajdują się zegary (teraz już w formie wyświetlacza). Z małej, grubej kierownicy bardzo wygodnie się korzysta. Po jeździe Peugeotem każda w innym samochodzie będzie już dla ciebie wielka. Należy się tylko przyzwyczaić do tego, że kierownicę ma się niemal na kolanach (nie mogła zasłaniać zegarów).

Na środku deski rozdzielczej mieści się ekran dotykowy (panoramiczny o przekątnej 10 cali). Nienajlepszym pomysłem było jednak usunięcie niemal wszystkich przycisków i pokręteł funkcyjnych, przez co obsługa jest mało intuicyjna i denerwująca. Chcesz zwiększyć temperaturę klimatyzacji o pół stopnia, musisz przeklikać się przez menu. Dla ułatwienia przewidziano przyciski skrótowe. Wyglądają fajnie – jak klawisze pianina – ale umieszczone na nich ikony są słabo widoczne w słoneczny dzień. Pod konsolą centralną wygospodarowano jeszcze miejsce na smartfon z bezprzewodową ładowarką. Pomysłowe i... niewygodne rozwiązanie. Początkowo go nie zauważyłem. To niestety koszty oryginalnie zaprojektowanego kokpitu, ale Francuzi byli przynajmniej konsekwentni. Nie można za to narzekać na jakość. We wnętrzu nie brakuje miękkich, miłych w dotyku materiałów. Drewniane wstawki i przeszycia w kontrastującym kolorze stanowią miłe akcenty.

A jak z praktycznością? Przecież nadal mamy do czynienia z kombi. Miejsca jest sporo, ale nie za dużo jak na model tej klasy. Czuć to najbardziej z tyłu, gdzie jest ciasno, nie wsiada się najwygodniej i wysokim osobom brakuje miejsca na głowę (szklany dach zabiera kilka centymetrów). Bagażnik ma już słuszną wielkość – jego standardowa pojemność wynosi 530 l (po złożeniu foteli wzrasta do 1780 l). Oczywiście, bez trudu znajdą się pakowniejsi konkurenci, ale jeśli nie przewozisz regularnie pralki, to tyle też w zupełności wystarczy. Plusy należą się za niski próg załadunku (na wysokości 63,5 cm) i wbudowane w podłogę szyny, ułatwiające przymocowanie bagaży.

Peugeot 508 SW – dalekie podróże mu niestraszne

Testowy egzemplarzy wyposażono w najmocniejszego diesla, który obok 225-konnej benzyny 1.6 PureTech występuje w najwyższej wersji GT. Jeśli często podróżujesz, to warto rozważyć to źródło napędu. Jednostka 2.0 BlueHDi generuje 180 KM i 400 Nm, więc zapewnia przyzwoite osiągi, a do tego dobrze dogaduje się z ośmiostopniowym „automatem”, który szybko i gładko zmienia biegi. Przyspieszenie 0-100 km/h trwa 8,4 s, a rozpędzenie się od 80 do 120 km/h – zajmuje 5,8 s. To nieco gorsze wyniki od wersji benzynowych, ale nadal satysfakcjonujące. Przekonasz się na stacji, bo 508 z dieslem zadowala się naprawdę niewielkimi ilościami paliwa. Pełny zbiornik starczy na długo - w trasie bez starania można uzyskać spalanie na poziomie 5,6 l/100 km. W gęstym ruchu miejskim i niewielkim fragmentem trasy komputer pokładowy pokazał 7,5 l.

Peugeot 508 zaskakuje komfortem prowadzenia. Po takim wyglądzie spodziewałem się twardego zawieszenia, które może nie przepadać za nierównościami, szczególnie na dużych obręczach kół. Niespodzianka, francuskie kombi skutecznie niweluje niedoskonałości nawierzchni i nie ma przy tym tendencji do bujania nadwoziem. Zawieszenie znacznie usztywnia się w trybie Sport. Drobne zastrzeżenia mam do przednich foteli – nie są ani wygodne, ani mocno wyprofilowane.

Peugeot 508 SW – nie ma nic za darmo, ale...

No właśnie, Peugeot stworzył naprawdę stylowe i dopracowane kombi. Do tego ładnie wykończone i świetnie wyposażone (na liście opcji jest nawet system noktowizyjny). Bajerów nie brakuje, ale czy udało się uzyskać prawdziwy obiekt pożądania? Zanim odpowiesz sobie na to pytanie, spójrz jeszcze w cennik. Egzemplarz, jak ten testowany, kosztuje ok. 200 tys. zł! Konkurencja spoza segmentu premium jest sporo tańsza, więc nie należy spodziewać się, że nowa „508-ka” będzie często widywana na polskich drogach. Szkoda, bo to dobry i świetnie wyglądający samochód.

Peugeot 508 SW 2.0 BlueHDi 180 KM AT8 GT – dane techniczne

Pojemność skokowa i rodzaj silnika 1997 cm3, R4, turbodiesel
Moc 180 KM przy 3750 obr./min
Moment obrotowy 400 Nm przy 2000 obr./min
Skrzynia biegów i napęd aut. 8-biegowa, napęd na przednie koła
Prędkość maksymalna 231 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 8,4 s
Średnie zużycie paliwa 6,1 l/100 km (WLTP)
Pojemność bagażnika 530-1780 l
Masa własna 1615 kg
Długość/szerokość/wysokość/rozstaw osi 4778/2859/1420/2793 mm
Cena testowanej wersji od 187 900 zł