Gdy przed laty w silnikach Porsche zrezygnowano z chłodzenia powietrzem, zagorzali fani marki byli oburzeni. Kolejna fala krytyki przeszła, gdy w „911-ce” pojawiło się elektryczne wspomaganie układu kierowniczego. Aż strach pomyśleć, co teraz będzie się działo, skoro Porsche zdecydowało się na zastosowanie downsizingowego silnika.

A tak się właśnie stało w najnowszym Boxsterze S, w którym zamiast 6-cylindrowego wolnossącego boksera o pojemności 3,4 l zamontowano czterocylindrowe, 2,5-litrowe turbo!

Porsche, żeby nieco usprawiedliwić się klientom, podaje informację, że czterocylindrowe silniki były już stosowane w sportowym modelu 718, który odnosił sukcesy na torach wyścigowych w latach 50. i 60. XX wieku. Stąd trzy cyferki przed nazwą najnowszego modelu.

Porsche 718 Boxster S - szybszy i oszczędniejszy

Moc nowego silnika wynosi 350 KM, jest więc w porównaniu z poprzednikiem o 35 KM wyższa. I choć jednostka ma teraz o dwa cylindry mniej, rozwija wyższy o 60 Nm maksymalny moment obrotowy. Porsche obiecuje też lepsze osiągi i mniejsze spalanie. Twierdzi także, że dźwięk downsizingowego motoru nie będzie gorszy niż w poprzedniku. Sprawdziliśmy to!

Dotychczas Boxster zachwycał nas metalicznym dźwiękiem dochodzącym zza pleców, który w momencie uruchamiania przypominał minieksplozję. W nowym modelu także jest rasowo, ale poprzednik na wolnych obrotach brzmiał bardziej złowrogo. Podobne spostrzeżenia mieliśmy podczas dynamicznej jazdy.

W trybie Sport Plus dźwięk boksera i wydechu przyprawia o gęsią skórkę, gdy jednak uświadomicie sobie, że jest on po części generowany z głośników, to możecie poczuć się... lekko oszukani. A tego po Porsche nikt się nie spodziewa.

Tych, którzy nowego Boxstera S będą wykorzystywali do bulwarowej jazdy, zachwyci zapewne cisza, jaka panuje wówczas we wnętrzu. Także podczas spokojnego podróżowania docenią zaskakująco niskie spalanie 350-konnej jednostki. Sprawdziliśmy je i okazało się, że wynosi ono zaledwie 7,8 l/100 km, czyli tylko o 0,5 l więcej niż podaje producent i o prawie litr mniej w stosunku do poprzedniej 315-konnej, 6-cylindrowej wersji.

Porsche 718 Boxster S - przyspiesza jak w folderze

Pozostała jeszcze kwestia osiągów. Porsche obiecuje, że nowy silnik pozwala szybciej o 0,6 s rozpędzić się do „setki”, a to oznacza, że model wyposażony w pakiet Sport Chrono osiągnie ją w 4,2 s. Podczas pomiarów (do startu wykorzystywaliśmy procedurę Launch Control) uzyskaliśmy dokładnie taki czas.

Mało tego, odnieśliśmy wrażenie, że na bardziej przyczepnej nawierzchni wynik ten można by jeszcze poprawić. Tym bardziej że w próbie elastyczności (tu nie ma znaczenia przyczepność) auto uzyskało wynik o 0,3 s lepszy, niż podaje producent!

Porsche 718 Boxster S - to nam się podoba

Lepsze osiągi i niższe spalanie, bardziej precyzyjne prowadzenie, lepsza trakcja na zakrętach, nowoczesne i łatwe w obsłudze multimedia, nowy tryb ESP.

Porsche 718 Boxster S - to nam się nie podoba

Zastosowanie downsizingowego silnika z mniejszą liczbą cylindrów, rasowy dźwięk emitowany z głośników, konieczność dopłaty za 2-strefową klimatyzację.

Porsche 718 Boxster S - nasza opinia

Gdybym miał wybierać między starym i nowym silnikiem, wziąłbym 6-cylindrówkę. Mimo wszystko brzmiała lepiej. Ale nowy motor pod względem parametrów nie jest gorszy: lepiej przyspiesza i mniej spala. Gorsze jest to, że nowy model kosztuje o ok. 20 000 zł więcej od poprzednika!