To dobry SUV, ale pewna rzecz była w nim bardzo irytująca

Dziś samochody są naszpikowane elektroniką. To w zasadzie komputery na kołach, które niestety potrafią płatać figle. Z reguły są to drobiazgi, ale działające na nerwy. Tak też było w testowanym przeze mnie Seacie Ateca. To poprawny SUV, który niedawno został poddany korzystnej modernizacji, ale kilka razy mocno mnie zirytował.