Logo

Mały, ale dużo może – test Suzuki Ignis 1.2 Hybrid 4x4

Andrzej Jedynak
Andrzej Jedynak
Dodaj w Google
  • W 2020 r. Ignis otrzymał system tzw. miękkiej hybrydy. Przy okazji delikatnie poprawiono wygląd, pojawiły się nowe kolory lakierów
  • Niska masa sprawia, że mimo słabego silnika dynamika jest naprawdę niezła. Ułatwia też jazdę w terenie
  • Ciekawe połączenie: mimo dość prostej budowy zadbano o niezłe wyposażenie, zarówno w sferze komfortu, jak i bezpieczeństwa
Maluch z napędem wszystkich kół to niecodzienne połączenie, ale wystarczy spojrzeć na znaczek – a, to Suzuki, oni lubią takie mariaże. Zastanówmy się jednak, czy nie jest to jeden z tych modeli, które wzbudzają duże zainteresowanie, ale… nie ma chętnych, żeby je kupić.
Autor Andrzej Jedynak
Andrzej Jedynak

To jest materiałPremium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytajsłuchajskracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!
TRAFIŁEŚ TU Z GOOGLE

Chcesz znajdować nas częściej w Google?

Ustaw Auto Świat jako preferowane źródło — nasze artykuły wyskakują wyżej w wyszukiwarce i w Discoverze. Jeden klik, zajmuje 5 sekund.