Audi A5 Sportback 40 TFSI - pozory, pozory...

Błażej Buliński
Błażej Buliński
  • Niestety, nawet przy 190 KM przednie koła zbyt łatwo tracą trakcję – warto wybrać wersję quattro
  • Nasz testowy egzemplarz toczył się na pięknych, ale niezbyt komfortowych kołach z oponami w rozmiarze 265/30 R 20
  • A5 po liftingu nie ma już pokrętła MMI, pojawił się za to dotykowy ekran – szkoda, przecież jedno nie musi wykluczać drugiego
Stawiacie sobie takie A5 Sportback na podjeździe i nawet z salonu będziecie słyszeć cmokanie sąsiadów. Wizualnie lifting tego modelu bardzo się Audi udał i też możliwości personalizacji wciąż są bogate – nawet do podstawowych wersji silnikowych możecie dobrać doskonale skrojony „garnitur” S Line, np. w modnej szarości „Quantum”, zaczernić znaczki, kratki, lusterka i zwieńczyć to wszystko 20-calowymi alufelgami. A te reflektory to mogą mieć lasery, mili Państwo! Wow. A jak to jeździ?
Autor Błażej Buliński
Błażej Buliński
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak. Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI. Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!