Nowy Volkswagen Passat w topowej odmianie ma silnik Diesla o mocy 240 KM i w wersji kombi kosztuje ponad 170 000 zł. Tym samym ta wersja aspiruje do bycia modelem premium. A skoro tak, to rywale w pierwszym porównaniu też muszą być godni.

Dlatego nowość z Wolfsburga zestawiliśmy z Audi A4 z jednostką generującą 245 KM oraz z BMW 330d, którego silnik ma najwyższą moc w tym trio – 258 KM. W każdym modelu jest automatyczna skrzynia biegów – BMW i VW w połączeniu z testowanymi silnikami występują wyłącznie z takimi mechanizmami. Musieliśmy także zdecydować się na samochody z napędem na wszystkie koła, ponieważ Passat z topowym silnikiem jest dostępny tylko w takiej konfiguracji.

Co oferują ich wnętrza?

Nasz sprawdzian zaczęliśmy od porównania przestronności pojazdów biorących udział w teście. Od początku było widać pod tym względem przewagę Volkswagena Passata, gdyż oferuje on o wiele więcej miejsca we wnętrzu niż A4 i BMW. Wrażenie swobody i luzu w kabinie Volkswagena zostało dodatkowo uwydatnione przez proste linie oraz kanciastą formę nadwozia. Nie spodobała nam się jednak zbyt wysoka pozycja za kierownicą. Tak samo było w Passacie poprzedniej generacji.

W BMW serii 3 siedzi się głębiej, pupa kierowcy znajduje się bliżej nawierzchni. Wrażenie większej bliskości z samochodem pogłębiają poręczne fotele, które ciasno obejmują kierowcę i pasażera, a także zapewniają dobre trzymanie boczne. W A4 przestronność, pozycja za kierownicą i twarde fotele przypominają rozwiązania z BMW. Wszystko to nie jest jednak aż tak bardzo „sportowe”, jak w serii 3, i nieco tu ciaśniej.

Gdy przyjrzymy się tylnej części kabiny, możemy mówić o różnicy całej klasy na korzyść Volkswagena Passata. Swoboda ruchów jest tu nieporównywalnie większa niż w przypadku obu konkurentów. I nieważne, czy samochodem będzie podróżować supermodelka z długimi nogami, potężny zawodnik MMA, czy koszykarze – nikt nie powinien narzekać na niewygodę z tyłu. BMW serii 3 również zapewnia pasażerom przyjemne warunki podróży.

W BMW serii 3 znajdą wprawdzie znacznie mniej miejsca niż w Passacie, ale nikt nie powie, że w BMW jest mu ciasno. Najbardziej od konkurentów odstaje Audi – z tyłu kabiny A4 jest tyle miejsca, ile w samochodzie reprezentującym niższą klasę. Przejażdżka Audi oznacza zgodę na dyskomfort, a wysocy podróżni będą musieli nieco „złożyć się” i przytulić do siebie.

Foto: Auto Bild
Volkswagen Passat, Audi A4, BMW seria 3

Podobnie jest z możliwościami transportowymi. Najskromniejsze ma Audi A4 Avant – pojemność jego bagażnika waha się od 490 do 1430 l. BMW 3 Touring plasuje się tuż przed nim – 495-1500 l. Natomiast Volkswagen Passat przy nich to gracz z innej ligi. Objętość od 650 do 1780 l mówi sama za siebie. Przy okazji warto dodać, że Passat w odmianie Highline pod względem jakości oraz doboru materiałów wykończeniowych nie ustępuje rywalom. Musi za to uznać ich wyższość, jeśli chodzi o moc zastosowanego silnika.

Audi A4 jest od niego nieznacznie mocniejsze, bo napędza je trzylitrowy motor TDI o mocy 245 KM. Jednostka ta emituje dźwięki, które zupełnie nie kojarzą się z pracą diesla, lecz raczej przypominają miłe dla ucha pomruki V6. Silnik Audi jedwabiście i płynnie pracuje, z wysoką kulturą, ma mnóstwo mocy – krótko mówiąc, jest cudowny. Również siedmiostopniowy „automat” DSG bardzo dobrze się sprawuje. Działa szybko i precyzyjnie.

Nie do końca możemy za to pochwalić syntetyczny i pozbawiony „czucia” układ kierowniczy oraz zawieszenie, którego zestrojeniu brakuje harmonii. Na poprzecznych fałdach podwozie A4 stuka i wprawia samochód w nerwowe ruchy. Na koniec jeszcze jedna kropelka goryczy – Audi w teście spaliło 7 l/100 km, czyli najwięcej spośród uczestników porównania.

Pod względem zużycia paliwa z wynikiem 6,5 l/100 km na czoło wysforowało się BMW. „Trójka”, wyposażona w adaptacyjne zawieszenie, mocno i pewnie trzyma się nawierzchni, znacznie delikatniej niż Audi wybiera nierówności i pozwala precyzyjnie się prowadzić dzięki układowi kierowniczemu, który nie wykazuje nerwowych zachowań. Warto jednak podkreślić, że tak jak Audi A4, również BMW serii 3 odznacza się wyśmienitą trakcją, co jest zresztą charakterystyczne dla pojazdów z napędem na cztery koła, ale brakuje mu „ostrości” cechującej samochody z napędem na tył.

Doskonała trakcja dzięki napędowi 4x4

A więc nie zaznacie tu przyjemnego dreszczyku emocji na szybko pokonywanych zakrętach, bo auto po prostu nie zarzuca. Wykazuje raczej grzeczną, subtelną podsterowność. Warto o tym pomyśleć przed zamówieniem systemu xDrive. Absolutnym hitem w tym teście okazał się trzylitrowy, 258-konny diesel skryty pod maską BMW serii 3. Jego współpracę z szybką i precyzyjną skrzynią automatyczną ZF należy uznać za idealną. Sześciocylindrowa jednostka pracuje wprawdzie z odrobiną surowości w brzmieniu w porównaniu z tym, co pokazuje V6 w Audi, odznacza się jednak większą agresywnością i temperamentem. Testowana wersja 330d osiąga prędkość 100 km/h już po 5,3 s! To wynik godny prawdziwych samochodów sportowych.

VW wystawił do pojedynku auto z podwójnie doładowanym dwulitrowym silnikiem o mocy 240 KM. To mocna, żwawa, chętnie wkręcająca się na obroty jednostka. Wraz z siedmiostopniowym „automatem” DSG tworzy naprawdę udany tandem. Napędzające Passata TDI jest przy tym przyjemne dla ucha, pracuje bowiem niezwykle cicho. O optymalne resorowanie dbają adaptacyjne amortyzatory (seryjne w testowanym modelu), które zapewniają pasażerom pełen zakres doznań – od komfortowych po sportowe. Zawieszenie Passata harmonijnie pracuje, a układ kierowniczy jest komunikatywny.

Czyżby nie było do czego się przyczepić? Nie do końca. Silnik VW ma w tym porównaniu najmniejszą pojemność i najmniejszą moc, co nie pozostaje bez wpływu na jego osiągi. W jednostce Passata zastosowano o dwa cylindry mniej niż u konkurentów. W efekcie auto uzyskuje najsłabsze wyniki w sprintach i ma najmniejszą prędkość maksymalną spośród całej trójki. A na tym nie koniec – zużywa więcej paliwa niż znacznie szybsze od niego BMW.

Przetestowane przez nas samochody nie należą do tanich. Zresztą biorąc pod uwagę ich bogate wyposażenie standardowe oraz mocne jednostki napędowe, należało tego oczekiwać. Najkorzystniej wypada pod tym względem Passat, za którego trzeba zapłacić 170 690 zł. W dodatku auto ma bogatsze wyposażenie od konkurentów. W efekcie po doliczeniu cen opcji koszt zakupu wzrasta tylko o 4830 zł. Audi A4 jest już znacznie droższe, bo jego cena wynosi 232 800 zł, a gdy doliczy się brakujące elementy, trzeba już zapłacić 253 180 zł. Na podobnym poziomie kształtują się ceny BMW, które przed doliczeniem opcji kosztuje 240 380 zł, a później 255 845 zł.

Podsumowanie

Volkswagen Passat rzeczywiście jest dopracowany, przestronny i bogato wyposażony. Poza tym w porównaniu z konkurentami mniej kosztuje, a podczas jazdy zapewnia wysoki komfort resorowania. Jednak mimo mocnego silnika i doskonałych osiągów nadal jest to Volkswagen – wciąż nie daje właścicielowi takiego prestiżu, jak Audi czy BMW. Audi trzeba pochwalić za wygodne siedzenia i świetną pozycję za kierownicą, natomiast atutem BMW jest dynamiczny i oszczędny silnik. Dodatkową zaletą tych dwóch modeli okazuje się bardziej sportowa niż w VW stylistyka.