W mundialowych barwach wyjątkowo atrakcyjnie prezentuje się Mini Paceman GoalCooper, którego pomysłodawcy nazywają także „bramkarzem na czterech kołach”. Nadwozie otrzymało narodowe barwy Brazylii, bagażnik zamieniono na małą bramkę, a na środkowej konsoli zamontowano mini stół do gry. Auto ma bogate wyposażenie standardowe oraz 218 KM pod maską.

Opel Astra w limitowanej serii Copacabana ma bardziej fantazyjny design elementów nadwozia i wnętrza. Brazylijska flaga na dachu, palmy i roztańczone linie wzdłuż drzwi – samo nadwozie samochodu zdradza prawdziwie południowoamerykański temperament. Silnik benzynowy 1.6 Turbo o mocy 200 KM/147 kW wkrótce pokaże swoje możliwości. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 7,9 sekundy wciśnie kierowcę w fotel pokryty tapicerką z prawdziwej trawy – oto przykład arcydzieła rzemiosła.

Projektanci wnętrza Opla wykorzystali murawę ze słynnego stadionu Maracanã. Do każdego samochodu wydawany jest certyfikat potwierdzający autentyczność tej futbolowej relikwii. Równie autentyczny jest drobny piasek z Copacabany wypełniający przestrzeń na nogi. To właśnie jemu Astra zawdzięcza swoją nazwę. Do każdego samochodu z edycji specjalnej dołączono parę supermodnych klapek.

Po naciśnięciu klaksonu rozlegają się dźwięki samby lub wuwuzeli tworzące prawdziwie stadionową atmosferę. W nastrój piłkarskiego święta podróżujących wprawi również automat z napojami, z którego podczas jazdy sączy się zmrożona caipirinha – rzecz jasna bezalkoholowa. Cachaça wędruje bowiem prosto do zbiornika jako piorunujący koktajl. Astra Copacabana jest równie brazylijska jak Pelé i nie mniej niemiecka od Jürgena Kloppa – niezwykle egzotyczne połączenie: za jedyne 24 444,44 euro od 1 kwietnia u dealerów Opla.