Ciężkie początki Toyoty Prius. Prototyp nie chciał ruszyć, a potem zużywał więcej paliwa od zwykłej Corolli

Dodaj w Google
Poniżej streszczenie artykułu:
Skrót przygotowany przez Onet Czat z AI, może zawierać błędy.
  • Toyota Prius I, zaprezentowana w 1997 roku, początkowo miała być tradycyjnym samochodem spalinowym, a nie hybrydą.
  • Główny konstruktor, Takeshi Uchiyamada, był sceptyczny co do możliwości wprowadzenia hybrydy przed 2000 rokiem.
  • Prototyp Priusa miał poważne problemy techniczne, w tym 49 dni bez ruchu, zanim udało się go uruchomić.
  • Premiera Toyoty Prius odbyła się 14 października 1997 roku, a samochód osiągnął zużycie paliwa na poziomie około 3,6 l/100 km.
  • W ciągu pierwszego miesiąca po premierze w Japonii złożono 3500 zamówień, co znacznie przekroczyło pierwotne cele sprzedażowe.
  • "Podczas rozwiązywania różnych problemów konstrukcyjnych, od razu pojawiały się kolejne” — wspomina jedyny inżynier, który pracował przy czterech wcieleniach Priusa
  • Toyota Prius miała być superekologiczna, ale wczesne prototypy zużywały więcej paliwa od Corolli
  • Aż przeszło 80 proc. wszystkich aut hybrydowych sprzedanych na świecie między 1997 a 2011 r. było Toyotami
Jeśli mieszkałeś nieopodal Toyota City, wybór pracodawcy był oczywisty — zwłaszcza kiedy pracował już tam twój ojciec. Tak było z Takeshi Uchiyamadą, który dołączył do Toyoty w 1969 r. z nadzieją kierowania pracami konstrukcyjnymi nowych modeli. Niestety, dostał zupełnie inny przydział. Z biegiem czasu obejmował kolejne stanowiska, ale nie miały one wiele wspólnego z R&D. Marzenie jego życia spełniło się dopiero ćwierć wieku później — tylko dlatego, że ktoś obrał niecodzienną strategię.
W 1993 r. Toyota postanowiła stworzyć auto, które wprowadzi firmę w XXI w. — w stulecie wyczerpywania się zasobów ropy naftowej. Przełomowy projekt aż się prosił o konstruktora ze świeżym spojrzeniem, nienadjedzonego przez rutynę. Uchiyamada, który przez 24 lata pracy w Toyocie nigdy nie kierował zespołem projektantów, wydawał się idealnym kandydatem. Zgodził od razu, choć przez następne cztery lata pewnie wielokrotnie żałował tej decyzji. Nawet jeśli w końcu został samym przewodniczącym rady dyrektorów Toyoty.

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak. Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI. Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!