• Tradycyjnie już dla japońskich marek lista płatnych opcji jest bardzo krótka, więc cena znacząco nie wzrośnie
  • Do wyboru są dwie wersje Hondy e - podstawowa Base z silnikiem o mocy 136 KM lub mocniejsza (154 KM) tylko z najbogatszym wyposażeniem Advance
  • Elektryczny maluch Hondy wyposażono w tylny napęd, deklarowany zasięg po pełnym naładowaniu wynosi do 222 km
  • Więcej takich tekstów znajdziesz na stronie głównej Onet.pl

Elektryczny maluch z silnikiem o mocy 136 KM i napędem na tył - oto nowa Honda e, którą już wyceniono w Polsce. Na podstawową wersję (Base) samochodu produkowanego w Japonii trzeba przygotować 152 900 zł (oraz 165 900 zł za poziom Advance z mocniejszym napędem 154 KM). To niemal tyle samo, ile trzeba wydać na sporego hybrydowego SUV-a CR-V o mocy 184 KM i z napędem na cztery koła (bogata wersja Lifestyle). Na tym jednak nie koniec porównań cenowych.

Okazuje się, że Honda jest tańsza od Fiata. Za elektryczną wersję nowej pięćsetki o mocy 118 KM trzeba bowiem zapłacić 154 900 zł. Nieco mniej wydamy jednak w salonie Hyundai'a (Kona Electric kosztuje 152 400 zł), Kii (e-Soul za 139 990 zł) czy Peugeota (e-208 za 124 900 zł). W odróżnieniu od konkurencji lista seryjnego wyposażenia w Hondzie e jest dość długa, a oferta dodatków dość skromna.

Tradycyjnie już dla japońskich marek lista płatnych opcji jest bardzo krótka, więc nawet po uwzględnieniu wszystkich dodatków cena znacząco nie wzrośnie. Samochód można bowiem wzbogacić o pakiet Urban, czyli zestaw nakładek na progi oraz listew na drzwi i zderzak (zależnie od koloru kosztuje od 2,5 do 2,6 tys. zł). Do tego dochodzą jeszcze opcjonalne panele wykończeniowe we wnętrzu (kolor miedziany) za 3,7 tys. zł, podświetlenie (2,7 tys. zł) i tapicerka skórzana (7,9 tys. zł). Tyle i aż tyle, nie licząc pakietu usług serwisowych (prawie 3 tys. zł.).

Na standardowe wyposażenie Hondy e trudno narzekać. Już w podstawowej wersji nie skąpiono m.in. na układach wspomagających kierowcę. Można zatem liczyć m.in. wspomaganie przy ruszaniu pod górę, ostrzeganie o awaryjnym hamowaniu i kolizją, utrzymanie w pasie ruchu, adaptacyjny tempomat, rozpoznawanie znaków drogowych czy powiadomienie o ruchu poprzedzającego auta (przydatne w korku). Dopłaty nie wymagają także: czujnik deszczu, czujniki parkowania czy podgrzewane przednie fotele i multimedialne radio z dwoma ekranami 12,3”, nawigacją Garmin oraz Android Auto i Apple CarPlay.