Jaki nowy samochód można kupić, mając do wydania równe 60000 zł? Jeszcze do niedawna przysiągłbym, że żaden (nawet chiński!). Tymczasem szybkie rozpoznanie na najpopularniejszym w Polsce portalu ogłoszeniowym pokazało mi, że da się to zrobić. Ba, nawet można wybrać model, bo w tej cenie są dostępne aż trzy auta! Tak, jedno jest chińskie, ale dwa pozostałe są produkcji europejskiej. Niestety, wszystkie te oferty są ograniczone czasowo i zaraz już nie będzie po nich śladu.
Poznaj kontekst z AI
Jaki jest najtańszy nowy samochód w Polsce w 2026 r.?
Dobrze, skłamałem. Takich samochodów jest... jeszcze więcej. Da się coś kupić nie tyle za mniej niż 60000 zł, co 50000 zł, a nawet 40000 zł! Ale bądźmy poważni — kto chciałby jeździć chińskim lub włoskim czterokołowcem, jeśli za 60000 zł można kupić pełnoprawne auto segmentu B? Do tego ze 115-konnym silnikiem benzynowym 1.5.
Tym samochodem jest MG 3, czyli najmniejsze auto w europejskiej ofercie koncernu SAIC Motor. Wiedziałem, że jest tanie, ale że aż tak? Są w Polsce dealerzy, którzy wystawiają MG 3 na sprzedaż znacznie poniżej katalogowej ceny wynoszącej obecnie 73500 zł. W katalogu jest też promocyjna cena w wysokości 67000 zł. Ciekawe, bo jeszcze do niedawna było to 62900 zł, o czym informuje "najniższa cena z 30 dni". Ale spokojnie — można jeszcze z niej zejść, bo w niektórych salonach egzemplarze gotowe od ręki schodzą za 59900 zł!
Bez przebiegu, bez śladów zużycia, ale... z dwuletnim stażem. Importer ma jeszcze niesprzedane resztki magazynowe z 2024 r. Co ciekawe, nie są to auta w najtańszej wersji Standard, lecz lepiej wyposażonej Excite. Na pokładzie znajdziemy m.in.:
- poduszki i kurtyny powietrzne
- system hamowania awaryjnego z detekcją pieszych i rowerzystów
- asystenta utrzymania pasa ruchu
- asystenta prędkości i monitorowanie uwagi kierowcy
- ostrzeganie przed kolizją z przodu
- reflektory LED z regulacją wysokości
- kamerę cofania i tylne czujniki parkowania
- elektrycznie regulowane, składane i podgrzewane lusterka boczne
- elektrycznie sterowane szyby przednie i tylne
- 16-calowe felgi aluminiowe
- manualną klimatyzację
- kierownicę wielofunkcyjną
- tempomat
- 7-calowy wyświetlacz przed kierowcą
- 10,25-calowy ekran dotykowy z Apple CarPlay i Android Auto
Dacia w cenie poniżej psychologicznej bariery 60000 zł
Gdzie jeszcze możemy szukać ostatnich egzemplarzy z wyprzedaży rocznika? U Dacii, ale ta oferta będzie zarówno lepsza, jak i gorsza. Lepsza, bo rumuńska marka nie ma zapasów magazynowych sięgających aż 2024 r., więc oferowane za mniej niż 60000 zł auta są o rok młodsze. Niewątpliwą zaletą jest też fabryczna instalacja LPG (to jeszcze poprzedni, 100-konny silnik 1.0), która znacznie obniży koszty codziennej eksploatacji.
A dlaczego gorsza? Przez słabsze wyposażenie, choć ciężko powiedzieć, o ile słabsze. Niestety, sprzedawca nie wspomniał, jakiej wersji dotyczy cena, a zdjęcia w ogłoszeniu są tylko poglądowe. Wiadomo jedynie, że Dacia Sandero z tej oferty ma na pokładzie:
- system wspomagania parkowania przód/tył
- kamerę cofania
- system kontroli martwego pola
- elektrycznie sterowane lusterka boczne
- światła przeciwmgłowe
- 8-calowy ekran dotykowy Media Display z replikacją smartfona
- 4 głośniki
- lusterka boczne, klamki i zderzaki w kolorze nadwozia
Trzeci samochód za mniej niż 60000 zł nieco odstaje od reszty
A ta trzecia propozycja? U niektórych dealerów zostały jeszcze pojedyncze egzemplarze Fiata Pandiny (starej Pandy) z przeprowadzanej w zeszłym roku akcji promocyjnej, w ramach której ceny spadły poniżej 60000 zł. Rzutem na taśmę, bo cena wynosi... 59999 zł. Jest to więc najdroższa opcja spośród przedstawionych. Czy warta uwagi? Jeśli ktoś ma sentyment do małych włoskich samochodów, to na pewno — zwłaszcza że auta z tej kampanii były oferowane w uroczym lakierze pastelowym Żółty Positano.
Niestety, Panda wypada najsłabiej w tym zestawieniu — jest najmniejsza, ma najsłabszy silnik (1.0 mHEV o mocy 70 KM) i najgorsze wyposażenie. Tutaj znajdziemy:
- 14-calowe felgi stalowe z kołpakami
- czujniki parkowania z tyłu
- elektrycznie sterowane szyby przednie
- klimatyzację manualną
- manualnie regulowane lusterka boczne
- przygotowanie do montażu radia (okablowanie + antenę)
- aktywny system utrzymania pasa ruchu
- inteligentny ogranicznik prędkości ISA
- poduszka powietrzne i kurtynowe
- system hamowania awaryjnego AEBS
- system wykrywania zmęczenia kierowcy
- czarne budowy lusterek bocznych i zderzaki w kolorze nadwozia
Na tle pozostałych dwóch propozycji Fiat Pandina 1.0 Pop wypada najgorzej, ale spełnia warunki tego przeglądu — nie ma przebiegu i można nim wyjechać z salonu. Jeżeli naprawdę zależy wam na tak tanim nowym samochodzie, nie powinniście zwlekać, bo u dealerów są już ostatnie sztuki. I tak jestem w szoku, że w ogóle są.