Obserwowali samochód jadący przed nimi. Musieli sięgnąć po telefon
Kierowca samochodu dostawczego dziwnie zachowywał się, więc jadący za nim mężczyzna postanowił go zatrzymać. Szybko nadarzyła się ku temu okazja, ponieważ dostawczak uderzył w znak. Dzięki temu udało się dokonać obywatelskiego zatrzymania.
Popularny kanał na YouTube "Stop Cham" opublikował nagranie z bardzo niebezpiecznego incydentu, do którego doszło w ostatni czwartek na drodze wojewódzkiej nr 134 w kierunku Ośna Lubuskiego (woj. lubuskie).
Jechał od lewa do prawa, uderzył w znak i rozwalił auto
— takimi słowami autor nagrania opisał zachowanie kierowcy samochodu dostawczego Iveco, który jechał tuż przed nim.
Wyszedł z samochodu i wyjął kluczyki z auta innego kierowcy [WIDEO]
Z relacji autora nagrania wynika, że razem z kolegą jechał tuż za samochodem dostawczym, którego kierowca dziwnie się zachowywał. Mężczyzna początkowo myślał, że to chwilowe, ale gdy auto wciąż jechało zygzakiem, postanowił interweniować. Jego pasażer zadzwonił na policję, a on tylko czekał na moment, aby jak najszybciej zatrzymać nieodpowiedzialnego kierowcę dostawczaka.
W pierwszym momencie myśleliśmy, że ktoś przegląda telefon, jednak kiedy uciekające z drogi auta nie zrobiły wrażenia, zacząłem nagrywać sytuację. Jednocześnie kolega zadzwonił na policję, zgłaszając sytuację. Ja natomiast czekałem na jakiekolwiek skrzyżowanie czy rondo, kiedy kierowca się zatrzyma, aby podbiec i zabrać kluczyki...
Po kilkuminutowej jeździe za dziwnie zachowującym się kierowcą w końcu udało się go dopaść. Mężczyzna uderzył bowiem w znak drogowy i zatrzymał się, aby obejrzeć zniszczenia samochodu. Wtedy autor nagrania i jego pasażer dokonali obywatelskiego zatrzymania, zabierając kierowcy kluczyki.
Z informacji podanych przez mężczyznę wynika, że na przyjazd policji czekali ok. 45 min.
Kierowca został przebadany alkomatem i był trzeźwy, natomiast zachowywał się dziwnie, miał rozbiegane oczy. Policja nie do końca chciała ciągnąć temat, ja jednak nalegałem, aby został przebadany na zawartość środków psychoaktywnych. Zostały pobrane próbki. My zostaliśmy przesłuchani na miejscu, przesłaliśmy film policji i w zasadzie na tym moja wiedza się skończyła
— opisywał.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.