Wraca temat uchwalonej przez radę miasta strefy czystego transportu (SCT) w Warszawie. Na tapet wziął ją teraz Rzecznik Praw Obywatelskich, który ma wątpliwości co do tego, czy uchwała spełnia standardy konstytucyjne gwarantujące obywatelom prawo do równego traktowania przez władze publiczne. Poszło o diesla i podatki.
ACZ / Auto Świat
RPO broni starszych diesli. SCT w Warszawie może być niekonstytucyjna
Rzecznik Praw Obywatelskich twierdzi, że obecne w uchwale rozróżnienie na samochody z silnikami benzynowymi i diesla może być niekonstytucyjne
RPO zwraca uwagę, że diesle muszą być o wiele nowsze i spełniać wyższe normy emisji, a to przykład nierównego traktowania obywateli przez prawo
Rzecznik zastanawia się też, czy tymczasowe zezwolenia na wjazd do SCT mogą być wydawane mieszkańcom Warszawy na podstawie tego, gdzie rozliczają podatki
Wnioski po analizie uchwały zostały przesłane do Biura Zarządzania Ruchem Drogowym Urzędu m. st. Warszawy. RPO prosi o wyjaśnienie zastrzeżeń
SCT w Warszawie budzi kontrowersje. Jak to jest, że samochody z silnikami diesla muszą spełniać wyższą normę i być młodsze niż auta z silnikami benzynowymi? Po analizie uchwały Rady m. st. Warszawy z 7 grudnia 2023 r. Rzecznik Praw Obywatelskich (RPO) zwraca uwagę nie tylko na tę kwestię. Jego zdaniem konstytucyjne prawo obywateli do równego traktowania może być łamane także przez zapis o uzależnieniu zasad wjazdu od miejsca rozliczania podatku.
RPO interweniuje ws. SCT w Warszawie. Uchwała do poprawki?
Zgodnie z przyjętymi przepisami pojazdy z silnikami benzynowymi mogą spełniać niższe normy emisji szkodliwych substancji w porównaniu do pojazdów z jednostkami diesla. Przykład? Od 1 lipca 2024 r. do 31 grudnia 2025 r. do SCT wjechać będą mogły pojazdy benzynowe spełniające przynajmniej normę Euro 2 lub wyprodukowane nie wcześniej niż w 1997 r. Tymczasem auta wysokoprężne będą musiały spełniać już normę Euro 4 lub być wyprodukowane nie wcześniej niż w 2005 r. (a to aż osiem lat różnicy!).
Druga nierówność dostrzeżona przez RPO to rozróżnienie mieszkańców na tych, którzy rozliczają podatki w Warszawie oraz tych, którzy robią to poza nią, i uzależnienie od tego tymczasowego prawa do wjazdu do SCT. Przysługuje ono tylko mieszkańcom rozliczającym podatki w stolicy. Nie jest jednak jasne, dlaczego przepisy pomijają tych mieszkańców, którzy nie rozliczają tu podatku albo dopiero zamierzają to uczynić.
Strefa czystego transportu w WarszawieTupungato, Ministerstwo Infrastruktury / Shutterstock
SCT w Warszawie zła już w założeniach. RPO wstawia się za dieslem
Z uzasadnienia projektu uchwały wynika, że skoncentrowano się głównie na zagrożeniach, jakie powoduje emisja tlenków azotu. Aczkolwiek mają one negatywny wpływ na zdrowie i życie ludzi, to jednak z uzasadnienia wynika, że nie są czynnikiem o największym wpływie na śmiertelność ludzi związaną z zanieczyszczeniem powietrza, którego źródłem są emisje z silników. Czynnikiem tym jest bowiem obecność w powietrzu cząstek stałych PM.
O ile samochody napędzane silnikiem diesla, który spełnia normę Euro 4, nie emitują więcej niż 0,025 g cząstek stałych PM, o tyle norma Euro 2 przypisana do pojazdów z silnikami benzynowymi nie określa maksymalnej dopuszczalnej emisji cząstek stałych PM. Jeżeli chodzi natomiast o dopuszczalną emisję tlenków azotu, to silniki Diesla spełniające normę Euro 3, emitują do atmosfery maksymalnie 0,5 g tych zanieczyszczeń, czyli tyle samo, co silniki benzynowe spełniające normę Euro 2
A kwestia podatków? Pogląd, że uprawnienia mieszkańców mogą zależeć od miejsca rozliczania podatku, rzeczywiście jest obecny w orzecznictwie sądów administracyjnych. Dotyczy to jednak opłat za postój w strefie płatnego parkowania. Trudno znaleźć związek pomiędzy rozliczaniem podatku dochodowego a prawem do wjazdu autem niespełniającym norm emisji spalin do strefy czystego transportu. RPO prosi więc Biuro Zarządzania Ruchem Drogowym Urzędu m. st. Warszawy o wyjaśnienie tych zastrzeżeń.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.