Logo

Wyrzucił małego pieska z samochodu. Dopadła go kara

Mateusz Nieścierowicz
Mateusz Nieścierowicz
Młody mężczyzna w chwili dopuszczania się przestępstwa z pewnością sądził, że nikt go nie widzi. Tymczasem chwilę po tym, gdy wyrzucił z pojazdu suczkę, policję o fakcie powiadomiła jedna z kobiet, będąca świadkiem zdarzenia.
30-latek chciał jak najszybciej pozbyć się problemu, jakim widocznie było dla niego małe zwierzę. Bezbronna, zrozpaczona suczka do samego końca wierzyła w to, że właściciel po nią wróci — przez dłuższą chwilę biegła za pojazdem — podawała Kujawsko-Pomorska Policja. Internauci komentujący zdarzenie zwracali uwagę, że zamiast porzucać czworonoga, 30-latek mógł oddać go do schroniska. Wyrzucony przy drodze mógł bowiem nie przeżyć.
Co ważne, tego samego dnia funkcjonariusze namierzyli sprawcę zdarzenia, który był pod wpływem alkoholu. Ponadto okazało się, że "kierował samochodem mimo sądowego zakazu prowadzenia pojazdów" — informowała kom. Lidia Kowalska z KWP w Bydgoszczy na początku maja ub.r.

Rychliwy i sprawiedliwy sąd

Kilka miesięcy później Sąd Rejonowy w Bydgoszczy, który orzekał w sprawie 30-latka, skazał go na karę 10 miesięcy pozbawienia wolności — podało 20 lutego br. Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Zwierząt Animals oddział Kujawsko-Pomorski na Facebooku. Wymierzona kara dotyczy dwóch przewinień — znęcania się nad zwierzętami i złamania sądowego zakazu prowadzenia pojazdów. "OTOZ Animals o. Kujawsko-Pomorski przystąpił do sprawy w charakterze oskarżyciela posiłkowego" — dodaje towarzystwo.
Suczka, która otrzymała imię Juczka, została zaś adoptowana. Obecnie ma się dobrze — podaje "Gazeta Wyborcza".
Źródła: OTOZ Animals o. Kujawsko — Pomorski, sicienko24.pl, "Gazeta Wyborcza"
Autor Mateusz Nieścierowicz
Mateusz Nieścierowicz
Przeczytaj skrót artykułu
Zapytaj Onet Czat z AI
Poznaj funkcje AI
AI assistant icon for Onet Chat

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu