Jest sobota 7 maja w Chicago, jednak nie jest to spokojny weekendowy dzień jakich wiele – tego dnia w centrum Wietrznego Miasta pojawiają się biało-czerwone flagi, jest radość i hałas. To parada Konstytucji 3 Maja, uważana za największą poza granicami Polski, a do tego odbywająca się od 128 lat. Tegoroczna impreza odbyła się pod hasłem "Wolność i Pokój dla Świata".

Z ziemi polskiej do USA

Wśród Polaków i platform sunących przez amerykańskie miasto znalazło się też miejsce dla legend, które przez lata były królami szos na naszych polskich drogach i właśnie stamtąd trafiły na amerykańską ziemię. Na pochodzie pojawiły się auta z klubu działającego w Chicago, który zrzesza miłośników polskich aut.

Przejazd kolumny otworzyły samochody polskich służb, pojawił się więc milicyjny Fiat 125p, a także odmiana kombi w wersji ambulans. Za nimi przejechały też Fiaty 126p, Polonezy, Żuki, Warszawa, a nawet Tarpan, który rzadki jest nawet na naszych drogach. Choć w większości były to polskie auta PRL, pojawił się też Trabant, Zastava, Fiat Uno i Cinquecento, które wielu wspomina z dzieciństwa. Pojawił się także Opel Calibra, mało amerykański i mało w nim PRL-u, choć później również "upiększało" nasze krajobrazy, dzięki amatorom tuningu z lat 90.

Polacy w Ameryce też kochają polską motoryzację

Sam klub aut PRL w Chicago działa od 2014 r. i zrzesza dziś około 20 członków, co jak na polskie realia wydaje się liczbą niewielką, jednak pamiętajmy, że jest to niemal drugi koniec świata. Wśród klubowiczów pojawia się też Nysa, czy nasz najbardziej polski samochód — Syrena.

Klubowicze nie dość, że wystąpili na tej paradzie, to również wspólnie zjeżdżają się na spotkania i pokazują swoje auta Amerykanom. Dla nich te auta mają silniki od kosiarek, a same mogłyby się pomieścić na pace ich wielkich pickupów, dlatego warto pokazywać, w co musieli się mieścić ludzie w innych rejonach świata.

Zabawnym zrządzeniem losu jest jednak to, że auta, które były produkowane w czasach, gdy władza próbowała zatrzeć pamięć o tak ważnym dniu, dziś uczestniczą w jego świętowaniu. W dodatku w kraju, który, delikatnie mówiąc, nie był naszym przyjacielem w tamtych czasach.

To też świetny przykład polskiego patriotyzmu. Ważne jest to, że nawet osoby, które na co dzień nie mieszkają w Polsce, pamiętają o polskiej kulturze i starają się podtrzymywać tradycje. Istotne jest również to, że zadbane, stare polskie samochody pojawiają się nie tylko na zlotach na rodzimej ziemi, ale również w miejscach tak dla nas odległych.