Nic dziwnego, że producenci chcą, by klienci dopłacali do napędu AWD. Tanio nie jest. To po prostu większa marża dla sprzedającego. By hybryda Kii zyskała napęd na cztery koła, do jej standardowej ceny trzeba dołożyć 11 200 zł. W Hyundaiu jeszcze więcej. Hybrydowy Tucson AWD (z napędem na cztery koła) jest o 14 000 zł droższy od tego z FWD (napęd na przednie koła). Ale ponoć warto, bo co prawda SUV z napędem na cztery koła nie staje się terenówką, ale jest dużo bezpieczniejszy w awaryjnych sytuacjach. Czy na pewno?
By to sprawdzić, porównaliśmy koncernowe bliźniaki: Hyundaia Tucsona z napędem FWD i Kię Sportage z AWD. Oba auta napędza ten sam układ zwykłej hybrydy typu HEV (nieładowanej z gniazdka) o mocy 215 KM. Nie spodziewaliśmy się aż takich różnic w próbach, które przeprowadziliśmy.
Jak porównaliśmy napęd AWD z napędem FWD?
Zanim przejdziemy do opisu prób i wyników, zwróćmy uwagę na jeszcze jeden aspekt istotny z punktu widzenia tego testu. Oba samochody miały inne opony, dokładnie takie, na jakich opuszczają salony sprzedaży. Czyli jakie?
| Hyundai Tucson | Michelin Primacy 4, 235/45 R19 |
|---|---|
| Kia Sportage | Continental PremiumContact 6, 235/50 R19 V XL |
Warto wspomnieć, że porównania koreańskich SUV-ów dokonaliśmy w ramach pierwszej edycji Wielkiego Testu Auto Świata, podczas którego łącznie 16 kompaktowych SUV-ów sprawdziliśmy podczas identycznych prób (tutaj wyniki: Wielki Test Auto Świata 2025 - wyniki. Najlepsze i najgorsze SUV-y - ranking). Wideo z całego testu można obejrzeć poniżej:
Próby były cztery. Za każdą odpowiadał jeden instruktor z Toru Modlin (to tam przeprowadziliśmy test), tak by nie było mowy o żadnej faworyzacji.
- 1 Przejazd na czas na suchej nawierzchni. Tor krótki, ale pełen różnego rodzaju zakrętów. Sprawdzaliśmy dynamikę napędu i zachowanie w różnego typu zakrętach.
- 2 Test łosia to klasyczny test przyczepności, pewności prowadzenia w sytuacjach awaryjnych oraz świetny sposób na sprawdzenie działania systemów stabilizacji toru jazdy.
- 3 Test awaryjnego hamowania przed przeszkodą pokazał, czy obowiązkowo montowany w autach sprzedawanych w UE system automatycznego hamowania działa, jak należy.
- 4 Próba na szarpaku była próbą opon i wszelkiego typu systemów wsparcia kierowcy. Wykonywana na mokrej nawierzchni.
Rożnice, które ujawniły się pomiędzy autami podczas wykonywania prób, okazały się kolosalne. Może nawet nie tyle między całymi autami (to w końcu koncernowe rodzeństwo), co ich napędami.
Czy warto dopłacać do napędu AWD? Porównanie Hyundaia Tucsona i Kii Sportage dobitnie pokazało, że tak
Jaki był system ocen w pierwszej próbie, czyli próbie czasowej? Każde auto jechało dwa razy, wybieraliśmy lepszy czas. Poniżej znajdują się widełki czasowe, które wiązały się z przyznaniem konkretnej liczby punktów:
- 16,5-17 s — trzy punkty,
- 17,01-17,5 s — dwa punkty,
- 17,51-18 s — jeden punkt,
- powyżej 18 s — zero punktów.
Wielki Test Auto Świata 2025Źródło: Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Wielki Test Auto Świata 2025Źródło: Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Jak widać, próba czasowa była krótka, ale tor skonstruowany był tak, by sprawdzać auta w różnego rodzaju zakrętach (ciasnych, szerokich etc.), badać ich dynamikę podczas startu i elastyczność podczas wychodzenia z zakrętów. Sprawdzał też skuteczność hamulców, bo próba czasowa kończyła się ostrym hamowaniem i zatrzymaniem w wyznaczonym na torze prostokącie. Każde auto miało dwa przejazdy, do porównania wybieraliśmy lepszy czas. Co ciekawe, różnica nie była duża (choć przy tak krótkim torze nie można jej nazwać symboliczną). Oba auta zachowywały się stabilnie, dobrze hamowały, dynamicznie przyspieszały. Górą Kia, ale głównie ze względu na nieco dynamiczniejszy start.
| Czas | Punkty za próbę czasową | |
|---|---|---|
| Kia Sportage AWD | 17,12 s | 2 |
| Hyundai Tucson FWD | 17,55 s | 1 |
Drugą próbą był test łosia. Jak ocenialiśmy auta? Przejazdy w ramach tej próby były trzy — przy 65, 70 i 75 km na godz. Za zaliczoną próbę przyznawaliśmy jeden punkt, czyli w sumie do zdobycia były trzy punkty. Ale były wyjątki.
- Na 0,75 pkt, a nie 1 pkt ocenialiśmy próbę, która została zaliczona, ale ledwo. Przykładowo, jeśli jakieś auto zaliczyło dwie próby (przy 65 i 70 km na godz.), ale druga próba "ledwo weszła", wówczas taki test łosia ocenialiśmy na 1,75 pkt — 1 pkt za udaną pierwszą próbę (przy 65 km na godz.) i 0,75 pkt za ledwo zaliczoną, drugą próbę (przy 70 km na godz.).
- Jeśli jakieś auto nie zaliczyło jednej próby, ale o włos, to otrzymywało dodatkowe pół punktu. Przykładowo, jeśli samochód zaliczył próbę przy 65 km na godz. i przy 70 km na godz. i był bardzo bliski zaliczenia trzeciej próby przy 75 km na godz., to wówczas otrzymywał 2,5 punktu (dwa punkty za udane próby i pół za niemal udaną, ale jednak niezaliczoną, trzecią). Dodatkowe pół punktu dostawały też te samochody, które zostały wyróżnione przez instruktora podczas trzeciej próby za wyjątkowo gładki przejazd.
Wielki Test Auto Świata 2025Źródło: Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Podczas tej próby ujawniły się kolosalne różnice. Hyundai Tucson z napędem na przednią oś ledwo zaliczył dwie próby. To było dla nas naprawdę sporym zaskoczeniem, bo podczas codziennej jazdy auto nie sprawia wrażenia niestabilnego, co zresztą udowodniło nawet podczas próby czasowej. Siły działające na auto podczas testu łosia są zupełnie inne i — jak pokazał nasz test — Tucson z napędem FWD nie do końca potrafi sobie z nimi radzić.
Tymczasem bliźniacza Kia, ale z napędem AWD, z testem łosia poradziła sobie fenomenalnie. Gładko pokonała slalom nawet przy 75 km na godz., za co instruktor przyznał jej dodatkowe pół punktu.
| Punkty za test łosia | |
|---|---|
| Kia Sportage AWD | 3,5 |
| Hyundai Tucson FWD | 1,75 |
Trzecią próbą był test awaryjnego hamowania przed przeszkodą. Ta próba nie miała pokazać różnic między napędem AWD a FWD. Była testem systemów, które są obowiązkowym wyposażeniem wszystkich nowych samochodów sprzedawanych w Unii Europejskiej. Jak to działa? Auto wykrywa przeszkodę, do której niebezpiecznie szybko się zbliżamy, ostrzega przed nią (sygnał dźwiękowy i wizualny na wyświetlaczu przed kierowcą), a jeśli nie zareagujemy, to hamuje, unikając zderzenia. Nie w każdym nowym SUV-ie te systemy działają, o czym pisaliśmy tutaj: Wielki Test Auto Świata 2025. Próby awaryjnego hamowania nie zaliczyły 2 z 16 SUV-ów. Kia i Hyundai zaliczyły próbę, za co zgarnęły komplet trzech punktów.
Wielki Test Auto Świata 2025Źródło: Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
| Punkty za test awaryjnego hamowania | |
|---|---|
| Hyundai Tucson FWD | 3 |
| Kia Sportage AWD | 3 |
Ostatnią próbą był test na szarpaku na mokrej nawierzchni. Przeprowadziliśmy ją przy prędkości 50 km na godz. Nie są to warunki wymagające dla doświadczonego instruktora, a za tę próbę odpowiadał Tomasz Ryznar, instruktor doskonalenia techniki jazdy z Toru Modlin. Każde auto na szarpak wjeżdżało dwa razy. Punktacja zależała od długości drogi hamowania – im krótsza, tym więcej punktów. Pod uwagę braliśmy lepszy wynik z dwóch przejazdów. Za tę próbę do zdobycia były maksymalnie trzy punkty.
- Trzy punkty zdobywały samochody, które zatrzymały się po 39-41 m.
- Dwa punkty zdobywały samochody, które zatrzymały się po 42-45 m.
- Jeden punkt zdobywały samochody, które na wyhamowanie potrzebowały więcej niż 45 m.
Wielki Test Auto Świata 2025Źródło: Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Wielki Test Auto Świata 2025Źródło: Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
I Hyundai, i Kia poradziły sobie z tym zadaniem wzorowo, ale Kia była lepsza, zdobywając najlepszy wynik spośród wszystkich aut biorących udział w Wielkim Teście Auto Świata (więcej o tym tutaj: Wielki Test Auto Świata 2025. Dwa z 16 SUV-ów nie zaliczyły próby na szarpaku. Jeden "bardzo nie zaliczył"). Możliwe, że do wyniku Kii przyczyniła się przewaga wynikająca z napędu, ale akurat w tej próbie bardziej istotne wydają się opony.
| Długość drogi hamowania | Punkty za próbę na szarpaku | |
|---|---|---|
| Kia Sportage AWD | 39 m | 3 |
| Hyundai Tucson FWD | 40 m | 3 |
Wyniki powyższych prób przełożyły się na ostateczny wynik w całym teście. Przewaga Kii nad Hyundaiem jest duża, choć w tym przypadku mówimy bardziej o przewadze napędu AWD nad napędem FWD, a nie różnicy między Sportagem a Tucsonem.
| Próba czasowa | Test łosia | Szarpak | Hamowanie awaryjne | Suma punktów | |
|---|---|---|---|---|---|
| Kia Sportage AWD | 2 | 3,5 | 3 | 3 | 11,5 |
| Hyundai Tucson FWD | 1 | 1,75 | 3 | 3 | 8,75 |
Czy zatem warto dopłacić do napędu na cztery koła w kompaktowym SUV-ie? Jak pokazał nasz test, jak najbardziej i to nawet wtedy, gdy na co dzień nie wykorzystujemy jego przewag nad napędem na jedną oś. Różnice mogą okazać się kluczowe w sytuacjach awaryjnych.