Logo

Nasz wymagający test Kii z AWD i Hyundaia z FWD dobitnie pokazał, dlaczego warto dopłacić

Nic dziwnego, że producenci chcą, by klienci dopłacali do napędu AWD. Tanio nie jest. To po prostu większa marża dla sprzedającego. By hybryda Kii zyskała napęd na cztery koła, do jej standardowej ceny trzeba dołożyć 11 200 zł. W Hyundaiu jeszcze więcej. Hybrydowy Tucson AWD (z napędem na cztery koła) jest o 14 000 zł droższy od tego z FWD (napęd na przednie koła). Ale ponoć warto, bo co prawda SUV z napędem na cztery koła nie staje się terenówką, ale jest dużo bezpieczniejszy w awaryjnych sytuacjach. Czy na pewno?
By to sprawdzić, porównaliśmy koncernowe bliźniaki: Hyundaia Tucsona z napędem FWD i Kię Sportage z AWD. Oba auta napędza ten sam układ zwykłej hybrydy typu HEV (nieładowanej z gniazdka) o mocy 215 KM. Nie spodziewaliśmy się aż takich różnic w próbach, które przeprowadziliśmy.

Jak porównaliśmy napęd AWD z napędem FWD?