• „Szóstka” jest przestronniejsza nie tylko od przyciasnej „piątki”, ale i od limuzyny serii 7
  • Rozstaw osi serii 6 jest taki sam jak w serii 7
  • Trzylitrowy diesel o mocy 320 KM zapewnia fantastyczne osiągi przy rozsądnym zużyciu paliwa

Bycie kierowcą BMW 640d ma wiele dobrych stron – to auto świetnie jeździ, a w dodatku zza kierownicy prezentuje się znacznie lepiej, niż z zewnątrz. Nie zrozumcie mnie źle – to nie jest brzydkie auto, ale też i nie klasyczna piękność. Nieco masywne kształty, ni to SUV, ni to coupe – ale wielki liftback z nieco zadartym, ciężkim kuprem. O gustach się nie dyskutuje, ale akurat w mój gust ten model nie trafia. I patrząc na europejskie statystyki sprzedaży aut marki BMW – nie tylko ja tak mam.

BMW 640d Gran Turismo – klasyczne wnętrze BMW

Dość narzekania – czas wsiadać do środka! Wnętrze, przynajmniej na pierwszy rzut oka, takich kontrowersji nie wzbudza. Deska rozdzielcza o stylistyce znanej z wielu innych modeli marki prezentuje się po prostu dobrze i jest starannie wykonana. Po otwarciu drzwi czuć zapach szlachetnej, prawdziwej skóry. Wnętrze zdobią listwy o wzorze drewna, choć z wyglądu jakby plastikowego – według cennika to jednak „drewno szlachetne topola szara”. Po naciśnięciu przycisku „start” włącza się wirtualny kokpit i... pierwsze co robię, to szukam w ustawieniach auta opcji wyświetlania go w formie klasycznych i czytelnych zegarów BMW zamiast futurystycznego designu, który mi tu zaserwowano. Mimo, że menu ustawień jest ponadprzeciętnie czytelne, opcji zmiany kroju zegarów nie znajduję, bo... jej w aktualnej wersji modelu nie ma. A szkoda!

Pozostaje się więc przyzwyczaić. Fotele są niesamowicie komfortowe i mają szeroki zakres regulacji, a w tej kwestii jestem bardzo wybredny. Do pozycji za kierownicą i ergonomii, choćbym chciał, nie potrafię się przyczepić. Tu wszystko jest dokładnie tam, gdzie być powinno. Z tyłu jest może nieco mniej miejsca niż po „puszystych” kształtach auta można by się spodziewać, ale i tak jest świetnie. A w każdym razie o wiele lepiej, niż w modnych teraz, za to zupełnie niepraktycznych „czterodrzwiowych coupe”.

Bagażnik jest wielki (610 litrów), ale przez mocno pochyloną tylną klapę nie aż tak praktyczny jak w SUV-ie czy kombi.

BMW 640d Gran Turismo – diesel to najlepszy napęd

Po uruchomieniu diesel brzmi nieco zadziornie i basowo, ale przyjemnie. Jednostka ma 3 litry pojemności i 340 KM mocy i 680 Nm. Więcej nie trzeba! Głębsze wciśnięcie gazu sprawia, że auto wyrywa do przodu z niewiarygodnym impetem. To ociężałe z wyglądu auto potrafi przyspieszyć do 100 km/h w nieco ponad 5 sekund, przy czym napęd jest tak sprawnie rozdzielany na wszystkie 4 koła, że nawet na niezbyt przyczepnym podłożu auto nabiera prędkości z zaskakującą łatwością.

Ośmiobiegowy automat też pracuje bez zarzutu – generalnie układ napędowy jest po prostu doskonały. Oczywiście, ktoś może zacząć marudzić, że diesel to przeżytek i że do auta z tej półki cenowej lepiej pasowałby jakiś potężny benzyniak. To nieprawda! Trzylitrowy diesel zapewnia świetne osiągi, ale przy okazji potrafi też być oszczędny. Jak kogoś stać na auto za ponad pół miliona, to stać go też na paliwo – to w tym przypadku słaby argument, bo poza niższymi rachunkami na stacji diesel ma jeszcze jedną przewagę – znacznie większy od benzyniaka zasięg.

Przy jeździe autostradowej, do której to auto jest po prostu stworzone, kilometry mijają bardzo szybko, a w BMW 640d Gran Turismo kierowca męczy się bardzo powoli i wcale nie ma ochoty na zbyt częste postoje na stacjach. Oczywiście, deklarowane przez producenta zużycie paliwa 7,7 l/100 km w cyklu mieszanym wymaga nieco powściągliwości w operowaniu gazem, ale da się je osiągnąć.

BMW 640d Gran Turismo – komfort jazdy

Zawieszenie (regulowane) zostało zestrojone tak, żeby oferować jak najwyższy komfort jazdy i to nawet w trybie sportowym. Owszem, da się tym autem jeździć bardzo szybko również po krętych drogach, ale w gamie tej marki są modele, które sprawiają w takich warunkach znacznie więcej przyjemności. Tu wrażenia z jazdy są porównywalne z tym, czego można oczekiwać po luksusowej limuzynie – auto po prostu płynie po drodze. Co ciekawe, rozstaw osi „szóstki” jest taki sam jak we flagowej „siódemce” i to naprawdę czuć.

Oczywiście, na pokładzie mamy pełen zestaw systemów asystujących i czuwających nad bezpieczeństwem jazdy (choć za niektóre trzeba dopłacić), w tym takie gadżety jak np. system noktowizyjny z rozpoznawaniem osób (ok. 10 tys. zł dopłaty). A skoro już przy dopłatach jesteśmy – w przypadku BMW cena bazowa to dopiero początek zabawy. Bohater tego testu „w podstawie” kosztuje 362 300 zł, ale żeby wyglądał tak jak na zdjęciach, trzeba dopłacić ponad 204 tys. zł na opcjonalne dodatki, dzięki którym auto naprawdę nabiera uroku.

BMW 640d Gran Turismo – tańsza alternatywa dla serii 7?

Model 640d Gran Turismo jest wyraźnie droższy od serii 5 w wersji kombi, ale też o kilkadziesiąt tysięcy tańszy od porównywalnego modelu serii 7, od którego jest przestronniejszy i praktyczniejszy, a jeździ niemal tak samo dobrze, tyle, że brakuje mu jego elegancji. Jeśli kupujecie auto dla siebie, a nie po to, żeby inni wam go zazdrościli, to „szóstka” może być lepszą „siódemką”. W końcu siedząc za kierownicą, nie będziecie musieli na nią patrzeć!

BMW 640d Gran Turismo - dane techniczne

Pojemność skokowa i rodzaj silnika 2993 cm3, R6, turbodiesel
Moc 320 KM przy 4400 obr./min
Moment obrotowy 680 Nm przy 1500-2500 obr./min
Skrzynia biegów i napęd 8-biegowy automat, napęd 4x4
Prędkość maksymalna 250 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 5,3 s
Średnie zużycie paliwa 7,7 l/100 km (WLTP/producent)
Masa własna 1935 kg
Cena od 362 300 tys. zł