Koreańskie samochody kuszą już nie tylko korzystną ceną i dobrą jakością, lecz także nowoczesnymi rozwiązaniami technicznymi. Hyundai Ioniq to propozycja dla kierowców, którzy chcą jeździć hybrydowym modelem.

To nam naprawdę się podoba – silniki elektryczny i spalinowy oraz skrzynia biegów idealnie z sobą współpracują. Szybkie, a jednocześnie miękkie zmiany przełożeń w tym przypadku są normalne. Dzieje się tak dlatego, że w aucie pracuje 6-biegowa, dwusprzęgłowa przekładnia.

Jak przystało na hybrydę, początkowo Hyundai Ioniq toczy się przy użyciu elektrycznego silnika. Jeżeli akumulatory nie są już w wystarczającym stopniu naładowane, pracę zaczyna silnik spalinowy. Moment włączenia się benzynowego napędu objawia się lekkim drgnięciem pojazdu. Zgadzamy się, że w nowoczesnym aucie mogłoby to odbywać się bardziej elegancko.

Za napęd odpowiadają silniki benzynowy o mocy 105 KM oraz elektryczny, generujący 43,5 KM. Z kolei moc układu to 141 KM. Dzięki temu napędzany na przednie koła Ioniq osiąga „setkę” po 10,8 s, a jego szybkość maksymalna wynosi 185 km/h. Nieźle zapowiada się zużycie paliwa. Według wstępnych danych fabrycznych średnie zapotrzebowanie na benzynę ma wynosić 3,4 l/100 km.

Na szczęście dla amatorów dynamicznej jazdy zabawa nie kończy się na pierwszym napotkanym zakręcie. Układ kierowniczy nie jest już tak niedokładny, jak w starszych Hyundaiach, lecz zaskakująco precyzyjnie pracuje. Pozwala kierowcy na świetne wyczucie drogi. Do tego dochodzi odpowiednie zestrojenie zawieszenia.

Wydawać by się mogło, że w aucie przeznaczonym na koreański rynek będzie pracował układ jezdny uwzględniający upodobania Koreańczyków – zatem niezbyt sztywno ustawiony. Okazuje się jednak, że podwozie wykazuje trochę sportowych talentów. Jeżeli ktoś lubi komfort, może narzekać, że na nierównościach auto nieco za sztywno reaguje.

Konstruktorzy Ioniqa nie zapomnieli o systemach wspomagających kierowcę podczas jazdy. Na pokładzie znalazł się pakiet bezpieczeństwa, zawierający: śledzenie martwego pola, utrzymanie pasa ruchu oraz samoczynne awaryjne hamowanie. Z kolei aktywny tempomat zwiększa komfort podróżowania na autostradzie. Powody do radości będą mieli też kierowcy, którzy łączą się z internetem za pomocą telefonu. Pokładowe audio współpracuje z Apple Carplay i Android Auto.

W Polsce samochód trafi do sprzedaży jesienią tego roku. Jak na razie nie znamy jeszcze ani cen, ani wyposażenia. Mamy jednak nadzieję, że cena Ioniqa nie przekroczy 100 000 zł.

Hyundai Ioniq - to nam się podoba

Działanie skrzyni biegów jest bez zarzutu, a zawieszenie i układ kierowniczy pozwalają na bezpieczne podróżowanie krętymi odcinkami dróg. Niskie zużycie paliwa.

Hyundai Ioniq - to nam się nie podoba

Kierowcy ceniący komfort będą zawiedzeni niedostatecznym tłumieniem wybojów. Drgania towarzyszące włączaniu się silnika spalinowego powinny być mniejsze.

Hyundai Ioniq - nasza opinia

Hyundai Ioniq zapewnia zaskakująco wiele przyjemności z prowadzenia jak na hybrydę. W dużej mierze to zasługa dwusprzęgłowej skrzyni biegów, która szybko i delikatnie zmienia przełożenia. Co istotne, w trakcie przyspieszania silnik nie wyje tak, jak u konkurentów wyposażonych w bezstopniową przekładnię CVT.

Jednocześnie dzięki niskiemu spalaniu Hundai Ioniq sprawdza się w roli ekologicznego i ekonomicznego pojazdu. Szkoda tylko, że włączanie się benzynowego napędu nie jest w pełni kulturalne. Teraz czekamy na korzystnie skalkulowane ceny.